letnia przyjemność – Coffee Jelly

2018/06/30 § 4件のコメント

Kiedy jeszcze byłam młodsza, nie rozumiałam dlaczego innym (zwłaszcza dorosłym) tak smakuje ten deser. Niektórzy piją kawę i jedzą ten deser – przecież to ten sam smak, czy oni są uzależnieni od kawy?

W tym roku dopiero odkryłam, że coffee jelly to jednak smakołyk i jest idealnym deserem na lato.

Galaretka kawowa, coffee jelly istniała wcześniej w Stanach, natomiast w Japonii jako pierwsze zaoferował kawiarnia Mikado w Karuizawa (pref. Nagano, miejsce znane jako letnisko) w 1963 roku. Wtedy reklamowano jako “jadalną kawę”.

__340

dfe3bb90d360f7dea371c1e651410cf99ed73a56

anmitsu

Deser ten zafascynował przybywających i stał się popularnym w kawiarniach. Anmitsu (餡蜜 /miseczka z galaretką agaru, owocami i słodką fasolą) to deser po japońsku, a coffee jelly brzmiało Zachodnio.

Przepis:)

składniki (4 porcje)
– żelatyna w proszku; 5g
– kawa rozpuszczalna; 3 łyżki
– gorąca woda (ponad 80 stopni); 100cc
– woda w temperaturze pokojowej; 200cc
– cukier; 3 łyżki

sposób przygotowania
1. zrobić kawę w gorącej wodzie. Delikatnie, ale dobrze mieszać, aby kawa się rozpuszcza całkowicie.
2. wodę i cukier podgrzać w małym garnku na małym ogniu. Kiedy cukier się rozpuszcza, dodać 1. do garnku i odstawić z ognia.
3. dodać żelatyna i dobrze mieszać.
4. przelać do dowolnych pojemniczków i schłodzić w lodówce.

jellycafemocha83Przed jedzeniem można dodać śmietanę, tak jak do kawy.

W kawiarniach jemy samą galaretkę, ze śmietaną lub z lodami:)

Życzę przyjemnych letnich wrażeń!

広告

moc spojrzenia – gyokugan

2018/01/07 § 6件のコメント

Jakiś czas temu odwiedziłam wystawę rzeźb Unkei (運慶 /?-1224).
On był rzeźbiarzem specjalizującym się w posągach Buddy i postaciach historycznych w tradycji buddyzmu. Jeśli ktoś już zwiedził lub zobaczył zdjęcia świątyni Todaiji w Narze, na pewno miał okazję zobaczyć jego jeden z najsłynniejszych utwór;

a9e5a88cfdcc32cb5437140c90d2702a--japanese-buddhism-japanese-art

金剛力士像 (jeden z dwóch strażników)

Jego rzeźby charakteryzują się dobrze zbudowaną sylwetką, a Unkei to reprezentacyjnym rzeźbiarzem jego epoki tj. Kamakura (1192-1333).
Osobiście bardzo lubię stabilność, ludzkość, realizm w rzeźbach więc oglądanie utworów Unkei sprawiło mi przyjemność i satysfakcję ogromną. Między innymi złapało moje serce spojrzenie posągów.

.

.

.img046gyokugan

.

rzeźba z drewna, a oczy wyglądają jak żywe, mokre i zdaje się, że za chwilę będą mrugać.

2acaf89ad2b612df73e2eee41c420a3dDo stworzenia takiego oka potrzebne są kryształ, bawełna, kawałek drewna do wzmocnienia z tyłu oraz gwoździe bambusowe.

A na powyższym zdjęciu widzimy “krew” na końcu oka – Robiono to delikatnym papierem japońskim (washi/和紙).

Taki rodzaj techniki nazywa się gyokugan (玉眼).

B0CXEGBCQAAQBRV17

Dzięki gyokugan i oczywiście wspaniałej umiejętności rzeźbiarza mnisi i bogowie z drewna robią wrażenie, że w nich pływa krew, ma temperaturę i jakby na tę chwilę tylko pozuje, a zaraz zaczną chodzić, spojrzeć na świat i nawet mówią do nas.

Na koniec dodałabym też uroczy akcent – utwór syna Unkei, Tankei; szczeniak.
myoe-dog00_1Wszystkiego dobrego w roku 2018 – rok psa!

Jesienne chmury

2017/11/04 § 1件のコメント

Upał już za nami. Do suchej zimy jeszcze trochę daleko.
Jabłko, persimon, kasztan, dynia, batata.
Mimo że jesień przywoła nieco dołujące i sentymentalne samopoczucie w naszym sercu, jesień da się polubić.

Kiedy patrzymy w niebo o tej porze, czasem możemy obserwować interesujące chmury.
Owce, makrele, sardyny i skala – to wszystko opisuje chmury.
inokuma_6_5

ken’un(巻雲)wygląda jak piasek po zamazaniu miotłą. Robi się powyżej 5,000m nad ziemią.

 

 

 

 

large

chmury – owce (hitsuji-gumo/ひつじ雲) wygląda jak stado owiec. 2,000m-7,000m nad ziemią.

http-::photocontest.biwako-visitors.jp:photo:?p=6246

maiwashi2

chmury – sardynki (iwashi-gumo/いわし雲) różnią się od owiec tym, że każda chmura jest mniejsza. Chmury – łuski (uroko-gumo/鱗雲) to druga nazwa takich chmur. Chmury pierzasto-kłębiaste. Gromadzą się 5,000m – 13,000m nad ziemią.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Chmura – makrela (鯖雲/saba-gumo), chmury średnie kłębiaste. Wyglądają jak ich charakterystyczny wzór w okolicy pod płetwą grzbietową.

Teraz można obserwować ukiyoe trochę pod innym względem;

hiroshige012_main-thumb-480x480-178

Księżyc pełnia w Takanawie (Takanawa) – Utagawa Hiroshige

Czyżby to chmury pierzaste?

【佐川美術館差替】葛飾北斎《冨嶽三十六景_凱風快晴》

Czerwone Fuji (z 36 widoków na grę Fuji) – Hokusai

 

Świeża siła do prowincji – Chiiki okoshi kyoroku tai

2017/07/13 § 2件のコメント

Tokijski tłok to jeden z najbardziej charakterystycznych scen dla zwiedzających Kraju Kwitnącej Wiśni. Młodym Japończykom się marzy chociaż raz mieszkać w Tokio lub w większych miastach Japonii, by zobaczyć inny świat, poznawać ludzi i znaleźć/rozwinąć swoje możliwości.
Mapa pokazuje gdzie mieszkają ludzie w całej Japonii. Duże miasta i ich okolicy mają coraz więcej liczby ludności, tzw. powrót do centrum miasta, lecz tak naprawdę to nie oznacza, że wszyscy pędzą do miasta.
W mieście robi się tłoczno dlatego, że ludzie nie wyprowadzają się do prowincji. Kiedyś było tak, że małżeństwo, po narodzinach dzieci decydowało się na przeprowadzkę do spokojniejszych i luźniejszych miejsc ze względu na wychowanie dzieci. Natomiast dzisiaj małżeństwo bez dzieci to już nie rzadkość i jeśli pracują obydwoje, to wolą mieszkać blisko do firmy i jak najbliżej do stacji.
Poza tym na prowincjach panuje drugi etap starzenia się społeczeństwa – większość mieszkańców prowincji to starsi ludzie, a mało tego ich jest już coraz mniej. W związku z tym nie ma pracy nawet w szpitalach czy w domach seniora. Tak więc młodzi ludzie wybierają miasta nie po to, by konsumować, ale po to, by znaleźć pracę.

Jednak koncentracja ludności w miastach ma swoje minusy. Trudność dostawania się w szpitalach, dostawa wody, prądu, ryzyko w razie np. trzęsienia ziemi, zniknięcie kultur prowincjonalnych.
W roku 2009 japońskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Komunikacji zaczęło program pt. Chiiki okoshi kyoryoku tai (地域おこし協力隊/zespół rewitalizacji prowincji). Ministerstwo zapewnia określoną kwotę finansów samorządom prowincji, gdzie ma potężny problem z zmniejszeniem ludności i jej starzeniem, a samorządy oferują pracę dla ludzi (młodych i nie tylko) mieszkających w dużych miastach. Ich praca polega na np. promocji lokalnych produktów, dziedziczeniu rolnictwa, leśnictwa i rybołówstwa, uporządkowanie miejsc mieszkaniowych i systemów urzędowych, by inni mieszkańcy w “urbanach” zainteresują się zamieszkaniem w danym miejscu. “Członkowie” zespołu ma kontrakt na 1-3 lata, a wynagrodzenie roczne to około 2 – 2,5 milion JPY, dodatkowo często urząd zapewnia im mieszkanie, czasem samochód służbowy. Pensja jest znacznie mniej niż w miastach i to chyba nie jest atrakcyjną ofertą, jeśli ktoś chce zarobić z tego. Ale chętni widzą tu sens, że mogą być częścią, raczej sercem nowej fali dla prowincji, i znaleźć SWOJE miejsce, gdzie by chcieli mieszkać na zawsze.

05_head_shiikiokoshitai

地域おこし協力隊全国サミット_1022

U mieszkańców przyjmujących może być dylemat i mieszane uczucie – jak traktować ludzi z miasta? Co oni mogą dla nas zrobić? Szczególnie w japońskiej kulturze silne jest zgrupowanie i to mogłoby stworzyć konflikt – miałam takie wrażenie. Ale czytając wpisy, artykuły bieżących “członków” znikało to pojęcie. Prowincja z takimi myślami nie byłaby na tyle otwarta, że w ogóle przyjmować “obcych” ludzi do ich urzędu, a potencjalni “członkowie” powinni być na tyle otwarci, aby słuchać wszystkich opinii, negatywnych i pozytywnych.

冬山14

“Nic nie poradzimy na zmniejszenie ludności, to naturalny fenomen. Ale ważne jest to, jak my będziemy żyć – po ludzku. Naszą misją jest pomoc młodym pokoleniom, aby oni mogli pracować swobodnie i trwale.” Mówił jeden z przyjmujących.

Trudność w tłumaczeniu

2017/04/15 § 2件のコメント

Od dawna nie lubię horroru ani opowiadań tego typu.

Japonia jest słynna z filmów jak Ring (Sadako) czy inne utworów horroru. Rzeczywiście w Japonii jest dużo miejsc, gdzie “pojawiają się” duchy i wiele jest opowiadań związanych z duchami, jakie chronią żyjących i przestraszają nas, bo zmarli z żalem do tego świata.

 

Ostatnio miałam okazję posłuchać rakugo przez Francuza. Zacytował fragment ze znanego utworu Sarayashiki (皿屋敷/inaczej; Bancho Sarayashiki). Wyjaśnił nam jak trudne jest przekazać coś (w tym przypadku rolę ducha) słowami i rękoma. Ten francuski rakugoka występował przed Francuzami – pokazał nam dany fragmencik po francusku. “Bohaterka” o imieniu Okiku pojawia się co noc i mieszkaniec (lub służący) rezydencji mówi 「あ!お菊だぞ!」czyli “Look! Okiku is coming…”.

Nie rozumiałam jak on wyrażał ten krótki tekst, a mnie zastanowiło wtedy jak można byłoby przetłumaczyć to na polski.

800px-Yoshitoshi_Ogiku

  1. Zobacz! Okiku idzie!

-> Byłoby najbardziej dosłowne. Ale Okiku nie ma nóg!

2. Popatrz! Okiku pojawia się!

-> Może nienaturalne…

3. Ej! Widzisz? Jest tam Okiku!

-> Straci nuans, że ona “przychodzi” do nas.

 

I jest dyremat. Okiku jest z nami? Okiku przylatuje? Znów ona jest?

Tłumaczenie, owszem wymaga słownictwa, ale również… wyobrażeni.

 

zapachy wiosenne – yomogi

2017/04/05 § コメントする

d5d54607a86b95bab09e108412e24bc7

yomogi

Nie mam zdolności do przypomnienia zapachów. Jestem zakochana w zapachu kinmokusei i pod jego drzewem oddycham (czasem niepotrzebnie) głęboko, myśląc “Och, jak ja tęskniłam za tym zapachem przez cały rok!”, a teraz przypomnieć nie mogę .

 

 

Tak samo jest z tym moim ulubionym japońskim ziołem o nazwie yomogi (よもぎ). Ono ma specyficzny zapach i smak – może niektórym się nie podoba. Można go znaleźć na ulicach w całej Japonii, aczkolwiek można na niego nie zauważyć, bo nie ma ładnych kwiatów ani nie puszcza w wiatr swój aromat.

 

Dawniej w Japonii myślano, że mocny aromat wygania nieszczęście.

Można znaleźć tekst o tym ziole w 万葉集(Manyoshu/”dziesięć tysięcy liści”; najstarsza antologia poezji japońskiej) z VIII wieku, że świętowano piciem sake z yomogi i irysem na włosach. Albo w Makura-no-soshi (枕草子), że powieszano yomogi pod okapem.

a0140571_185246

Najpopularniejszym daniem z yomogi to chyba yomogi-mochi (lub kusa-mochi). Niesłodki, ale głęboki aromat świetnie współgra z anko czyli słodkie fasole.

Również się pije jako zioło – zawiera dużą ilość błonnika, wapnia, karotenu i zialaza oraz dobrze działa na trawienie oraz anemię. Dodatkowo wypłukuje z organizmu zanieczyszczenia i toksyny. Używa się też do termopunktury (moksa), która pomaga w krążeniu krwi.

 

 

Wiosna będzie dalej cieszyła mnie powąchaniami liści yomogi na ulicach.

Szukaj dla 3.11

2017/03/10 § 6件のコメント

ogp

Raz w roku, na 11 marca japońska firma Yahoo organizuje dobrą czynność dla ludzi z Tohoku, gdzie zniszczono przez wielkie trzęsienie ziemi oraz tsunami w marcu 2011 roku.

 

Zasada jest prosta. Wystarczy wpisać “3.11” w okienku wyszukiwarki Yahoo (http://www.yahoo.co.jp) i kliknąć “検索 (Szukaj)”.

 

W przeszłym roku zbierało się 2,466,206 kliknięć i firma ta oddała 24,662,060 JPY (ok. 879,032 PLN) organizacjom, fundacjom i szkołom działających dla rekonstrukcji Tohoku.

 

Po tej katastrofie masta w prefekturach Tohoku zapewniły mieszkańcom tymczasowe mieszkania. Większości skończy się kontrakt pod koniec tego miesiąca i ludzie, którzy jeszcze nie mają środki na odbudowanie domu (i ich ziemia nie jest w stanie cokolwiek zbudować), musieliby znaleźć inne drogie mieszkanie. 6 lat to sporo czasu dla człowieka, żeby czekać i przetrwać w nie najlepszych warunkach, a zbyt krótko, żeby odbudować swoje miasto na kompletnie zniszczoną ziemię.

 

Akcja trwa w dniu 11.03 od 0.00 do 23.59 (GMT +9) czyli w Polsce to od dnia 10.03 godz. 16.00 do dnia 11.03 godz. 15.59.

 

Post z roku 2016;

https://ayasugi.wordpress.com/2016/03/04/5-lat-po-11-03/

Notatki z trzech miast;

https://ayasugi.wordpress.com/2015/04/11/notatki-z-3-miast-na-tohoku/