Yakumo Koizumi – autor “Kwaidan”

2015/11/05 § 4件のコメント

Mam traumę do filmów i opowiadań horror i nie myślałam, że o tym napiszę na własnym blogu, ale jakiś czas temu miałam okazję przeczytać jeden utwór Yakumo Koizumi (小泉八雲), nie wiedząc, że to horror.

Po przeczytaniu nie mogłam zasnąć ze strachu, ale jednocześnie zechciało mi się więcej się dowiedzieć o tym pisarzu.

200px-Lafcadio_Hearn_portraitYakumo Koizumi urodził się w 1850 roku w Grecji.

Matka Gretka, a ojciec Anglik. Jak się urodził to nazywał się Patrik Lafcadio Hearn.

W dzieciństwie mieszkał w Dublinie, a w 1869 roku wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Tam pracował jako dziennikarz i esseista. W pracy od koleżanki usłyszał o Japonii, podjął błyskawicznie decyzję i przypłynął do pref. Shimane w 1890 roku.

Pracując jako nauczyciel j. angielskiego, pisał książki o Japonii. Ożenił się z Japonką, Setsu Koizumi – nie mieli wspólnego języka to komunikowali w ich oryginalnym języku, japoński a la angielski. Parę lat później dostał obywatelstwo japońskie i zaczął nosić japońskie imię – Yakumo od “Yakumo tatsu Izumo” czyli opis o Shimane (Izumo to dawna nazwa prefektury)

Jego słynny utwór to przede wszystkim Kwaidan (1904r.) czyli niesamowite historie, który jest czytane nie tylko w Japonii. Niedawno widziałam nawet w repertuarze polskiego kina…

cover-ekau7aEaKhEjW9SiarOtNwSJjy6lXfwT

Kiedy autor pisał Kwaidan’a, jego żona opowiadała mu o wielu japońskich starych i regionalnych opowiadań i stąd brał inspirację. Shimane, gdzie mieszkał Yakumo, jest uważane za kraina bogów i ma dużo takich opowiadań – Setsu starała się jak najwięcej ich zbierać.

Kochał Japonię i Japończyków, lecz według dokumentacji jego znajomych on był bardzo zamknięty w sobie  i “lepiej go poznać przez jego utwory, a nie osobiście”. Jego miłość to stara i tradycyjna Japonia i czasem jak widział coś z Zachodu wokół siebie to bardzo narzekał.

W 1894 roku wydał “Glimpses of Unfamiliar Japan” i w tym wspomniał o lekkim uśmiechu u Japończyków. Yakumo rozmyśla na pytanie – od czasu do czasu kiedy ludzie z innego kraju nie może zrozumieć dlaczego w tym kraju (Japonia) ludzie uśmiechają nawet w ciężkich sytuacjach.

cyt. Są ludzie, którzy są zawsze uśmiechnięci gdy muszą pokazać nieszczęście swoich krewnych i o swoich kłopotach. Ten uśmiech staje się wyraźniejszy w zależności stopni powagi. To właśnie owoce ich staranności, żeby nie przekazać innym swoich negatywnych uczuć.

I daje przykład; kobieta podchodzi do swojego szefa, prosząc o jeden dzień wolny w pracy, bo miała nieszczęście w rodzinie. Szef pyta co się stało, a ona na to, bo mąż jej umarł i ma urnę w rękach, a na twarzy uśmiech.

Czyli wiadomo, że to jest smutny fakt i człowiek nie powinien wyrazić tego uczucia na twarzy, bo szkoda zarazić negatywnych uczuć ludziom wokół.

Bardzo ciekawa obserwacja ze strony Yakumo.

Niektóre utwory Hearn’a-Koizumi można czytać w darmowej biblioteki internetowej Aozora-bunko.

Yakumo, żona Setsu i ich pierwszy syn

Yakumo, żona Setsu i ich pierwszy syn

Księżyc i królik

2015/09/28 § 3件のコメント

Czy widzieliście wczorajszy księżyc?

ciastko tsukimi z królikiem (zającem)

ciastko tsukimi z królikiem (zającem)

W dzisiejszych czasach niestety się zapomina, lecz według chińskiego tradycyjnego kalendarza 15 VIII (w tym roku wypada na 28 IX) jest 十五夜 (jūgoya) czyli święto księżyca.

Dawno temu lipiec, sierpień oraz wrzesień należały do jesieni, a połowa (czyli piętnasty dzień) sierpnia to jest środek jesieni. Stąd księżyc w tym dniu nazywa się 中秋の名月 (chūshū no meigetsu / wspaniały księżyc na środku jesieni) i ludzie świętują ten dzień, oglądając pełny księżyc – oglądanie księżyca nazywa się 月見(tsukimi, dawniej 望月/ mochizuki).

okładka nuty "Jūgoya Otsuki-san (księżyc w 15 VIII)"

okładka nuty “Jūgoya Otsuki-san (księżyc w 15 VIII)”

Nie wiadomo od kiedy jest taki zwyczaj i dlaczego, ale pierwszy wpis o tym w historii zanotowano w 909 roku – uczta z księżycem zorganizowano przez cesarza Daigo. Do ery Edo obchodzenie tego święta było tylko dla tych z arystokracji, a potem zwykli ludzie też zaczęli cieszyć się przemijaniem pory roku.

Nie wiem, czy ludzie widzą boga na księżycu, natomiast w tym dniu przygotowuje się kluski (ciastko) ryżowe tzw. dango i dedykuje się ‘księżycu’.

A propos w Japonii uważa się, że na księżycu mieszka królik (zając) robiący ciastko ryżowe. A w Polsce co widzicie na księżycu? 🙂

Nawet gdy nie możemy zobaczyć księżyca w tym dniu, i tak posiedzimy i patrzymy w niebo.

img-jugoya_1-f38d71aeb4771b2e3021d4a5431c4b3aNa taki przypadek mówi się 無月 (mugetsu/bez księżyca) – księżyc za chmurami (ale tam jest i widać rozmazane, klimatyczne światło), a jeśli pada deszcz – 雨月 (ugetsu/deszczowy księżyc). Moim zdaniem to jest bardzo japońska wrażliwość. 🙂

Co do ładnego księżyca jest znana ciekawostka – Sōseki Natsume, wielka postać w japońskiej literaturze (“Jestem Kotem”, “Panicz”, “Sedno Rzeczy” itd.) był nauczycielem od angielskiego, a kiedyś jego uczeń tłumaczył “I love you” dosłownie czyli 我君ヲ愛ス, a on zwrócił na to uwagę, że Japończycy nie przekazują tego uczucia tak wprost i zaproponował “月が綺麗ですね (Zobacz, ładny jest dzisiejszy księżyc.)”. Nie wiadomo czy faktycznie była ta historia, ale piękne jest.

Ciekawe jak w takim razie może brzmieć odpowiedź na to.

Mój kolega kiedyś wymyślał “zgadza się, a w najbliższych dniach nie będzie zachmurzenie” 😉

W każdym razie jeśli będziecie mieli chwilę to popatrzmy na księżyc dzisiaj, może jakieś natchnienie nam daje, a może jakiś inny wpływ…

Potrawa z powieści – penne z masłem orzechowym

2014/11/24 § 8件のコメント

Niedawno przeczytałam powieść autora Kazufumi Shiraishi, “砂の上のあなた/Suna no ue no anata/Ty na piasku”.

Książka jest dość gruba i typowo w japońskim stylu, czyli zdaje się, że nic tam się nie dzieje.

Chociaż moim zdaniem bohaterka przeżywa różne chwile miłe i ciężkie, które nie wszyscy z nas spotykają, ale z drugiej strony jesteśmy bardzo blisko do chwil takich – tak jak życie i śmierci to dwie strony medalu.

Nie chciałam (bo mam mało japońskich książek), ale bardzo szybko ją przeczytałam.

Podczas czytania i po przeczytaniu wciąż tkwi w mojej pamięci jedna potrawa, którą przygotował kochanek bohaterki. On prowadzi małą knajpkę o nazwie カヌー czyli Kajak i kiedy bohaterka po raz pierwszy przyszła do tej knajpki on zrobił to danie na szybko.

 

Potrawa się nazywa w książce ピーナッツバターペンネ/Penne z masłem orzechowym.

Opis tej potrawy nie jest bogaty, wręcz bardzo mało.

Jednak proste słowa jak

“doskonale”

“Powinieneś to serwować klientom (bo potrawa jest tylko dla pracowników, tzw. まかない/makanai), bo to tak dobre”

pozwoliły mi wyobrazić sobie aromatyczne, ale nie ekskluzywne danie.

W powieści autor nie podał nam przepisu, lecz chciałam bardzo tego spróbować – niedługo ściągałam w sklepie po masło orzechowe. I oto przepis w mojej interpretacji.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

ピーナッツバターペンネ/Penne z masłem orzechowym

składniki (1 porcja)

– penne : 80-100g

*- masło orzechowe : 2,5 łyżeczki

*- masło zwykłe : czubek łyżeczki

*- sos sojowy : 1 łyżeczka

– pieczarki : 3-4 szt.

– orzechy włoskie : 20g (dla “wiewiórki” może być więcej!)

– sól i pieprz do smaku

– pietruszka : kilka liści

 

1. ugotować penne w wrzącej i osolonej wodzie na al dente.

2. pokroić pieczarki w kostki/plasterki, jak każdy chce.

3. orzechy włoskie pokroić w kawałeczki i pół (10g) prażyć na patelni. Prażone orzeszki zostawić na boku.

4. pomieszać składników sosu (*). Łatwiej można mieszać po lekkim podgrzewaniu masła orzechowego.

5. na gorącej patelni podsmażyć na małym-średnim ogniu pieczarki i pół ilości orzechów włoskich (10g, nieprażone) razem z sosem.

6. kiedy pieczarki robią się miękko, dodać trochę (pół chochli?) wody z garnku z penne.

7. dodać penne i na średnim ogniu mieszać wsystko na patelni, żeby każde penne się ubierało sosem 🙂

8. nakładać na talerz i posypać prażone orzechy, sól i pieprz na wierzch. Można dodać pietruszkę na koniec.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

…co zrobić z taką ilością pietruszki?

W oryginale kochanek dodał różne rodzaje grzyb, lecz próbowałam tym razem tylko z pieczarkami.

Po poczęstowaniu mam wrażenie, że fajnie byłoby dodać jeszcze kawałki grillowanej piersi kurczaka i sezam.

Ale to nie jest blogiem kulinalnym, więc próbę innych wersji zostawiam już w Waszej wyobrażeni 🙂

 

Potrawy w powieści i w filmach często zostają w mojej pamięci.

Czasem próbuję w swojej kuchni je odrobić – jeśli wychodzi, to sprawia taką radość, bo można takie dania jeść, myśląc o scenach z utworów! Smacznego!

Symfonia Kolorowej Wody – Chihiro Iwasaki

2014/09/14 § 4件のコメント

We wrześniu też jak w garnku.

Dziś mamy bardzo ciepło, ale trzeba uważać na nagły atak zimna, to każdy z nas wie 🙂

 

Parę dni temu dotarła do mnie wiadomość o wystawie malarstwa. Przyszedł mi do głowy jeden obraz z dzieciństwa – kiedyś nosiłam koszulkę z rysunkiem malarki, o której dziś opisuję, choć niespecjalnie przepadłam za jej rysunkami. Chyba matka lubiła i kupiła tę koszulkę. (Jako mała dziewczyna było mi obojętnie, co miałam na sobie.)

 

A teraz po 20(?) latach widzę te same rysunki i bardzo mi się podobają.

Z czego to wynika? To podobieństwo gustu między matką a mną?

W każdym razie przedstawiam Wam tym razem japońskiej malarki i jej rysunki, ponieważ ta informacja o wystawie zainspirowała mnie, a po drugie, ostatnio czasem widzę w sztuce polskiej coś podobnego (chodzi tutaj bardziej o technikę malowania i kolorystykę).

 

iwasakichihiroChihiro Iwasaki (いわさき ちひろ) urodziła się w 15 grudnia 1918 roku w prefekturze Fukui.

Wychowała się w dobrym domu – jak na ten okres miała dostęp do dużego zbioru książek i do muzyki w domu, których widziało przeciętne japońskie dziecko z tego czasu tylko raz na jakiś czas lub wyłącznie przy wyjątkowej okazji.

Jednak Chihiro nie interesowała się książkami ani muzyką. Lubiła rysować i malować.

Kiedy skończyła szkołę średnią, chciała pójść do wyższej szkoły sztuk pięknych, jednak jej rodzice tego nie pozwolili i w końcu zdecydowała się na szkołę krawiectwa. Wtedy odkryła swój talent kaligrafii.

 

Jak skończyła 20 lat pobrała się (jej rodzina zaadoptowała syna z innej rodziny) na zlecenie rodziców, choć ona nie chciała.

(Ona miała 2 młodsze siostry – rodzice chcieli, żeby swoja najstarsza córka już się pobrała, nosząc to samo nazwisko i urodziła dziecko, oczywiście  syna)

20120713210057c9ePo ślubie razem z mężem przeprowadziła się do Mandżurii ze względu na wojnę i pracę jej męża, ale ten wyjazd i związek małżeński skończyły się nieszczęśliwie – samobójstwem męża. Sama wróciła do Japonii. Kiedy skończyła się II wojna światowa ona mieszkała w rodzinnym domu matki i zaakceptowała fakt czyli koniec wojny z dużym przeżyciem, jak mało wiedziała o tej wojnie. Ten szok i żal zmotywowała ją do pisania dziennika “草穂(kusaho/ucho traw)” – swoja myśl o nagle powiadomionym końcu wojny, tęsknota do Tokio itd., zaczęła go pisać w następnym dniu końca wojny (czyli to dla Japonii 16 sierpnia 1945r.), jest to szczerym dziennikiem 26-latki.

 

Od 27 roku życia należała do Japońskiej Partii Komunistycznej (jej ojciec też członkiem tej partii) i zaczęła pracę jako dziennikarka. Równolegle porządnie uczyła się rysunku. W 1949 roku wydała teatr obrazkowy Kamishibai pt. “おかあさんのはなし(okāsan no hanashi/opowieść o matce)” i tym utworem zadebiutowała jako malarka.

 

na początku zajmowała się malarstwem w oleju – reklamy, plakaty, rysunki dla czasopism itd. Między innymi lubiła pracę dla firmy Higeta Shōyu, producent sosu sojowego. Ponieważ oni zaufała jej i nie mieli specjalnych wymagań, co pozwoliło jej swobodnie rysować.

120405_2044

120405_2044

img_0

( 3 plakaty: sos sojowy, jogurt i proszek pielęgnujący dla niemowląt)

Później przeszła na akwarelę, za którą jest znana do dzisiaj.

300_508

241_MBardzo lubiła duńskiego pisarza Hansa Christiana Andersena i dla wersji japońskojęzycznej jego utworów chętnie rysowała(Calineczka, Dzieczyna z Zapałkami i Mała Syrenka). Mając 47 lat pojechała do Danii żeby zobaczyć rodzinne miejsce ulubionego pisarza.

Również miała okazję podróżować do ZSRR . Była tam członkiem japońskiej delegacji (1963r.). Z tych dwóch podróż życia zostawiła liczne rysunki.

 

41XH5M5GDYL._SL500_AA300_W 1972 roku dostała nagrodę graficzną na Bolońskich Targach Książki dla Dzieci za utwór “ことりの くる ひ(kotori no kuru hi/dzień przyjścia ptaszka)”.

 

Chihiro Iwasaki njchętniej rysowała dzieci i umiała szkicować w różnych pozycjach bez modeli, jeżeli to byli ludzie.

Zmarła na raka mając 55 lat, a w swoich ostatnich dniach mówiła, że chce rysować bez pożądliwości, a o co konkretnie jej chodziło w tych słowach to do tej pory nie wiadomo.

 

Inne utwory malarki: http://www.pinterest.com/maxineandmisaoa/いわさきちひろ-chihiro-iwasaki/

E38090EFBC95E38091E38286E381B3E3818DE3828AE38292E38199E3828BE5AD90E381A9E38282EFBC88EFBC91EFBC99EFBC96EFBC96E5B9B4EFBC89

Japoński jako międzynarodowy język?

2013/05/26 § 2件のコメント

OLYMPUS DIGITAL CAMERA Czytam teraz ciekawą książkę pt. “日本語は国際語になりうるか (Czyżby j. japoński zostałby językiem międzynarodowym)” z Suzuki Takao, japoński językoznawca/krytyk.

Punkt widzenia autora jest jak najbardziej z Japonii i uważa, że nasz język mógłby zostać międzynarodowym językiem.

Jeśli człowiek zna język japoński, to on ma już wszelki dostęp do rozmaitych utworów oraz idei ze świata.

Żaden inny język nie mógłby być tak jak japoński oprócz pola nauki technicznej (na tej dziedzinie wciąż j. angielski zajmie 1. miejsce) za swoją dokładność oraz ilość informacji.

Dlatego że mimo ostatniej tendencji oraz mody, bardzo silnie panuje amerykanizm oraz europeizm wśród Amerykanów/Europejczyków i tradycyjnie oni nie byli(są?) mocno zainteresowani innymi kulturami, które zwłaszcza zupełnie inne niż ich. Większe zainteresowanie u nich zawiera Europa dla Ameryki i odwrotnie również, a zainteresowani szybko się uczą języków i już każdy z nich czyta w oryginale. To się da, ponieważ u nich(Amerykanów/Europejczyków) jest dużo podobieństw generalnie kulturalnych, religijnych oraz językowych i do pewnego stopnia łatwo jest rozumieć drugiego.

(Może ktoś tutaj uważa, że autor przesadza i między Amerykanami/Europejczykami jest widoczna różnica, ale sama odczuwam, że ta różnica jest znacznie mniejsza niż między nami.)

Natomiast Japończycy ciekawi świata, a ich chciwość pokazywania swojej wiedzy ciągle kieruje na wewnątrz czyli dla rodaków.

Poza tym do tej pory panuje u nas teza “nauka to tłumaczenie” była i jest zbyt silna, że jeśli ktoś się dowie coś nowego o innym kraju lub z innego kraju, to on się stara przetłumaczyć na japoński i udostępniając tą informację próbuje lepiej zrozumieć. Świetne tłumaczenie może być już pracą na uniwersytecie. W Japonii ilość ciekawych ludzi każdej wiedzy jest jakoś niemała, więc jakość tłumaczenia też synergistycznie ulepsza. U angielskiego, już każdy z nas doskonale wie, bywa różnie.

Nawet nie raz się zdarza tak, że nazwisko tłumacza jest bardziej znana niż autora oryginału.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dlatego autor uważa, że znając j. japoński można bardzo skutecznie zapoznać różne informacje i z Zachodni i ze Wschodni o wysokiej jakości i dużej ilości. Warto więc znać ten język, mimo przy nauce wymaga ogromnych wysiłków.

Paradoksalnie w zajęciach j. japońskiego w podstawówce/gimnazjum/liceum, przynajmniej w moich czasach czytano prawie wyłącznie japońskie utwory (oprócz wyjątku; starożytny j. chiński tzw. 漢文/kanbun) i tylko po kawałku. Chętni do poznania innej kultury nie są zmuszeni do czytania, wybierają teksty dla siebie i czytają w swoim tempie. Może skąd się bierze swoje zainteresowania?

Mój kolega jest boskim Mesjaszem – co to?

2013/04/29 § 4件のコメント

OLYMPUS DIGITAL CAMERAReligia to bardzo ciekawa strona naszego życia, ale dzisiaj mam na myśli “religijne słowa poza religią”, które funkcjonują w naszym języku codziennym.

“Codziennym” też powinno być w cudzysłowie, bo niektóre są tylko potocznie używane lub głównie w sieci.

Więc stopień ważności tych słów może nie jest bardzo wysoki, ale wg mnie one są bardzo ciekawe.

1. Biblia

Biblia jako zbiór ksiąg brzmi po japońsku 聖書(seiszo), ale jak Japończyk wymawia バイブル(baiburu/’Bible’ z angielskiego), to już ma trochę inne znaczenie;

a) najbardziej prestiżowa książka w określonej dziedzinie. Na przykład biblia od kuchni – “Kihon no washoku(podstawa z kuchni japońskiej)” z Orange Page, biblia od podróży – “Chikyu no Arukikata(jak chodzić po Ziemi)” z wydawnictwa Chikyu no Arukikata(link do wersji Polski/Czech/Słowacji)

542039_362733393765982_269934048_n

b) najważniejsza książka w czyjmś życiu/ książka, która zmieniła czyjeś życie lub pogląd na świat.

To każdy ma inną ‘biblię’, popularne przykłady to będą “Mały Książę”, “Mewa” z Richarda Bacha oraz “Alchemik” Paula Coelho. A krajowe utwory? “Przyjaźń”z Saneatsu Mushanokoji, “No Longer Human” z Osamu Dazai albo “Run, Melos!” też z Dazai itp.

podobne znaczenie jak b) ma też po polsku wg słownika…

2. Bóg/boski

a: Bóg) Kiedy Japończyk wymawia “神(kami/bóg)” to ten bóg nie koniecznie musi być Pan Bóg. Prawdopodobnie chodzi mu o Buddę, ale tutaj też nie ma gwarancji. A jak w sieci pojawia się znak z boga w ネ申 tym stylu(dwoma znakami), to już wcale nie chodzi o konkretnego boga z religii. Już tu oznacza “Świetna osoba jak Bóg”, czyli używa się jak “brawo” i “dziękuję” dla osoby za podrzucanie rzadkiej i przydatnej informacji oraz świetnego komentarza na jakiejś tablicy. Chociaż czasem odwrotnie, ironicznie również będzie używane na osobę przeszkadzającą.

b: boski) jako przymiotnik też dajemy 神 w formie rzeczownika. Ale w znaczeniu jest podobnie funkcjonuje tak jak polski przymiotnik boski; cudny, doskonały itd., mimo że po japońsku ono jest bardzo potocznym, sieciowym i młodzieżowym słowem. Zobaczymy go np. przy 神アニメ(kami anime), 神ゲー(kami gee/gee od game czyli gra komputerowa), a tutaj już pokazują, że oceniają te anime/gry bardzo pozytywnie, nawet można powiedzieć, że są najlepsze z tych, co widzieli do tej pory.

3. Pomazaniec/Mesjasz

jap. 救世主(kyuuseiszu) jako dosłowne tłumaczenie brzmi bardzo poważnie i zdecydowanie to jest ze słownictwa religijnego. Ale メシア(Mesia) też pokazuje Mesjasza, ale znaczenie jest trochę inne. Trochę jak ratownik/pomocnik – ktoś jest w trudnej sytuacji w pracy, w jakimś zadaniu itd., a ktoś spoza grupy przyjdzie, pomaga lub zostawia jakąś radę i pach – rozwiązuje się sytuacja. Wtedy zajmujące się tą sprawą będą mówili do tej osoby – Jest MESIĄ!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA4. Chrzest

W buddyźmie ani shintoizm nie ma chrzestu, więc 洗礼(senrei/chrzest) jako pierwsze znaczenie jest dla nas bardzo obce, a drugie znaczenie, dominujące w rozmowach ma ciekawe, bardzo blisko do polskiego”rzucać kogoś na głęboką wodę”. Zadawać komuś trudne i kłopotliwe zlecenia/zadania na początku jego pracy/kariery i testuje jak on sobie radzi.

Jeszcze możliwa sytuacja ze słowem Senrei;

—昨日の歓迎会ではすっかり呑まされちゃって。大変だったよ。

—ま、君は新人だからね。まさしく先輩方の洗礼を受けたんだね。

– Jejku, ale ja się upiłam na wczorajszej imprezie witającej.

– No bo jesteś nowa w pracy. Seniorowie Cię ochrzcili w tradycyjnym sposób.

Bardzo proszę się nie obrazić jak Japończycy bezmyślnie i niepoważnie wymawiają bardzo ważne słowa dla Was niektórych.

To bardzo słabo są związane z religią i wcale nie chodzi o to, że traktują(-jemy) inną religię niepoważnie. Po prostu nie ma innych odpowiednych słów, dokładnie tak jak “OMG(Oh My God)” czy “Dżizas(Jesus)”, coś związanego opisałam tutaj.

Biblioteka w niebie – Aozora bunko

2012/12/09 § 8件のコメント

05.11.NakamuraPo raz pierwszy w życiu miałam kontakt ze światem internetowym w 1998r.

Nie pamiętam ówczesnego wrażenia, ale pamiętam, że jak pierwszy raz wysłałam e-mail do koleżanki – od razu dzwoniłam do niej i przekazałam, że przed chwilą wysłałam, a ona odpisząc dała mi znać telefonicznie.

Ale jeszcze rok wcześniej mądrzy wymyślili genialną bibliotekę – nazywa się Aozora bunko (青空文庫/błękitna biblioteka).

Ona istnieje w internecie i zawsze jest otwarte.

Każdy z nas można tam “przyjść” i sobie poczytać książki bezkosztowo.

 

Nie trzeba się zarejestrować.

Nie ma limitu czasowego ani ilości.

Dlaczego tak można?

 

Ponieważ prawo autorskie jest u nas ważna poprzez 50 lat od śmierci autora, a potem można kserować ich utwory i udostępować wszystkim publiczne.

W tej bibliotece wolontariusze przepisują różne utwory ze starszych czasów i opublikują internetowo w formie html lub zip.

Na przykład tu mamy “Panicza” Soseki Natsume’go;

http://www.aozora.gr.jp/cards/000148/card752.html

 

Przy niektórych znakach, które trudno się czyta, dają hiraganę. Są też utwory po w miarę klasycznym japońskim (najczęściej z ery Meiji), więc te hiragany nawet dla Japończyków się przydadzą:)

OLYMPUS DIGITAL CAMERAKenji Miyazawa, Soseki Natsume, Shimei Futabatei, Ryunosuke Akutagawa, Tenshin Okakura, Ipsen, Gogol Nikolai, Toson Shimazaki, Akiko Yosano itd.… ich utwory są już dostępne. (Haruki Murakami jeszcze nie :p)

Ta biblioteka jest zawsze otwarta dla każdego.

Otwarte jak niebo – dla kogo, kto ma chęć na nie popatrzeć.

Zachęcam do świata literatury japońskiej w zimowych dniach. W rzeczywistości są grube chmury nad naszymi głowami, ale pamiętamy, że jeszcze nad chmurami zawze świeci słońce.

http://www.aozora.gr.jp/index.html#main

—-

górny obraz; 中村大三郎「読書」

Where Am I?

Japonia na bakierliteratura カテゴリーを表示中です。