Cukierki szklane – biidoro

2016/12/15 § コメントする

rankingshare-61342400a3c511e5a4c106f78209233fcb0b02555db5f4a0dfSztuka produkcji szkła dotarła do Japonii na początku epoki Edo z Portugalii. Japończycy nazywali to びいどろ(biidoro), wzięte od języka portugalskiego vidro (szkło). Początkowo nie było możliwości tworzenia mocnego, porządnego szkła, ponieważ nie było w Japonii z czego go tworzyć (w Europie już był cykl – podstawowy recykling szkieł). Dlatego ten materiał głównie służył do ozdób. Potem sprowadzono z zagranicy kawałki czystego materiału, co Japończykom pozwoliło podwyższyć jakość japońskich szkieł.

179683

Wczoraj byłam na koncercie pianisty Sławka Jaskułki, którego jestem wielką fanką od roku. Słuchając jego utworów przyszło mi do głowy obrazy biidoro, które gdzieś widziałam – o drobnym i delikatnym kolorze i czysto przezroczysty.

 

arch1-bb

広告

fotograficzne zainteresowanie ludźmi – Shōmei Tōmatsu

2016/05/22 § 1件のコメント

TOMATSU_011

Hateruma

W takim bardzo jasnym, słonecznym i ciepłym majowym dniu miałam okazję wybrać się na wystawie fotograficznej pt. 太陽の鉛筆 (Taiyō no empitsu / Ołówek Słońca) słynnego fotografa Shōmei Tōmatsu (東松 照明). We współczesnym i całkiem białym budynku galerii przedstawiono ok. 60 jego prac tego cyklu, większość nich jest czarno-biała.

Shōmei Tōmatsu urodził się w Nagoyi (pref. Aichi) w 1930 roku.

W dzieciństwie zainteresował się terenami ówczesnej armii japońskiej koło swojego domu, które później przyjęto przez armię amerykańską. Tereny rozbudowano niedługo, a te duże wrażenie i zainteresowanie u chłopaka się nie wygasiło.

Podczas studiów należał do klubu fotografii i po studiach pracował w wydawnictwie jako fotograf/grafik. W 1959 roku razem ze słynnymi fotografami jak  Ikkō Narahara i Eikō Hosoe założył stowarzyszenie fotograficzne o nazwie VIVO.

1520017-e9a39

ofiara – Nagasaki, 1961

Jego największe zainteresowanie i jednocześnie motyw prac było ludzie, Japonia i Stany Zjednoczone. Po II wojnie światowej fotografował ludzi, u których został większy niż wielki ślad bomby atomowej.

Robił również kolorowe zdjęcia, natomiast sam analizował podczas wywiadu w latach 1990, iż u jego czarno-białych pracach miał na myśli USA mocno. Samej Ameryki nie jest widać, lecz pod jego świadomością i gdzieś w tle czuł ten kraj, bez którego o współczesnej Japonii nie da się opowiadać.

 

Jedno z najbardziej znanych zdjęć Tōmatsu z Yokosuki (Yokosuka to miasto w pref. Kanagawy, gdzie są tereny wojskowe US Navy).;

8a6d4c14622d6919726c652b5ec04e76351223f11357746472

z cyklu “Gumka do żucia i czekolada”

Shōmei zmieniał miejsca zamieszkania parę razy – Nagoya, Nagasaki i Okinawa, oraz jak na swoje czasy dużo podróżował (jego zawód częściowo pozwalał mu służbowe wyjazdy zagraniczne) do Afganistanu i do Azji Południowo-Wschodniej.

2013031400066_2“Jestem narodzonym podróżnikiem – fotografuję głównie wokół siebie czyli podczas codzienności, spaceru, co kiedyś mnie znudzi póki nie zmieniam miejsca bycia.”   (z wywiadu)

 

I oto przegląd prac z cyklu 太陽の鉛筆 (Ołówek Słońca), który robił na mnie wielkie wrażenie. (Pierwsze zdjęcie tego postu – chmura nad morzem też jest z tego cyklu)

pencil-of-the-sun_NxBJCXMpencil-of-the-sun_gZBgEYAf3380aabf7c69def1cd6cb3176e2920d7726e6621357746432exhibition-PENCIL-OF-THE-SUN_026358648448004850008yhEbqfW_rJtQmx

Mimo że Okinawa i inne kraje azjatyckie są dla niego obce ziemi, kochał ludzi i próbował jak najbardziej zbliżać się do nich (raczej psychicznie).

“Fotograf nie da radę, gdy kultura danej ziemi nie ma fizycznego kształtu. Nie da się robić zdjęć tym czego nie widzimy. Tak więc od dziś będę fotografować wyłącznie to co mi się podoba.”  (z tekstu Ołówka Słońca)

Fotograf odszedł ze świata w 2012 roku na Okinawie.

 

U jego prac mocno złapała moje serce znakomita równowaga przezroczystości, ciszy i mimo tego dużo informacji na drugim rzędzie.

 

W mlecznym bielu… Léonard Tsuguharu Foujita

2016/01/26 § 2件のコメント

b0226219_1424772

“Rok w Prefekturze Akita”

Odkąd zobaczyłam olbrzymy obraz pt. “Rok w Prefekturze Akita (秋田の行事/Akita no Gyōji)”, japoński (francuski) malarz Tsuguharu Fujita (Leonard Foujita/藤田 嗣治) mnie fascynuje.

img_7-2

znane zdjęcie – kochał koty.

Malarz się urodził w 1886 roku w Tokio. Jego ojciec chciał, żeby jego syn został się lekarzem, lecz młody Tsuguharu zawsze chciał być malarzem. Kiedy swojemu ojcowi powiedział o tym, nic nie na to mówił tylko dał mu pieniądze na pędzle i farb.

 

Zaczął studiować sztukę, ale niestety profesorom uczelni nie podobały się dzieło Fujity. W tamtych czasach japońskim malarzom opanował impresjonizm, a jego styl klasyczny nie został wtedy akceptowany.

W 1913 roku, mając 26 lat, czując potrzeby wyjazdu na ziemię, gdzie w społeczeństwie akceptowało i lubiło się sztukę różnego typu, wyjechał do Paryża. Chciał tam mieszkać z jego pierwszą żoną Tomiko, aczkolwiek wybuchła się I wojna i musieli podjąć ciężką decyzję na rozwód (Później miał parę żoń Francuzek i Japonek).

 

20120306030748010

Francuzi mówili do niego “Tsuguji” – rozpoznajemy go? 🙂

Kochał paryjskie życie – na spotkaniach towarzyskich przebierał się za kobiety, tańczył, śpiewał itd., dlatego ludzie z sympatii nazwali go “FouFou (trzpiot)”, a tak naprawdę to  malarz w ogóle nie mógł pić alkoholu i zawsze przed wyjściem na imprezy coś malował (czyli pracował). W tym czasie mocno uświadomił, że jest Japończykiem i zawsze był sobą.

 

Jego obrazy miały wielkie powodzenia we Francji – docenili jego biel (grand fond blanc) oraz w obrazach skórę mleczno-białą.

leonard_foujita_cafe

“W kawiarni” jego wycięcie Paryża.

20120306021546527

“Honorowa Śmierć na Attu”

W 1929 roku wrócił do Japonii. Gdy jego ojczyzna walczyła z Chinami, chciał się służyć dla swojego kraju, dlatego namalował obrazy wojenne. Natomiast Japończycy znów nie potrafił rozumieć malarza świeżo wracającego z Zachodu, ocenili go negatywnie, a nawet jako pomocnik do wojny. Prawdopodobnie jego styl “piękno tragedii w tragedii” nie podobał się Japończykom (lubiono wtedy pokazanie silnej, odważnej Japonii). Z tego powodu Foujita został zmuszony do ponownego wyjazdu mimo ogromnej miłości do ojczyzny. “Nie wyrzuciłem Japonię ja, tylko ona mnie wyrzuciła” to jego słowa.

 

Po powrocie do Francji otrzymał obywatelstwo francuskie (1955r.), zmienił wiarę na chrześcijaństwo kiedy miał 72 lat i nosił imię Leonard.

W jego ostatnich latach zaprojektował małą kaplicę pod Paryżem (La Chapelle Notre-Dame de la Paix), tzw. Chapelle Foujita (kaplica Foujita) i 2 lata później po zbudowaniu skończył swoje życie wielki malarz.

 

ce0c34e8Podczas jego ostatniego pobytu w Japonii, po śmierci francuskiej żony, bezradny malarz przyjaźnił się z Masakichi’m Hirano w pref. Akita. Pan Hirano chciał pomóc Foujicie i poprosił o duży projekt za bardzo duże honorarium. Malarz dokonał ten projekt, zamykając się w magazynie ryżu, słuchając pieśni regionalnych z Akity, w ciągu 15 dni. Tak się powstało dzieło “Rok w Prefekturze Akita”, które zobaczyłam w muzeum prefekturalnym Akita.

 

Bardzo ciekawa postać jako emigranta i jako artysta, którego zna świat.

Papier ma głos – plakaty podczas wojny

2015/12/11 § 1件のコメント

Przez przypadek znalazłam plakat japońskiego piwa Kirin.

Może najpierw przegląd;

kirin-1

1927r.

Ta kobieta jest Marichiyo (まり千代), która wtedy była bardzo słynną geiszą. A w  tle browar piwa w Jokohamie.

 

%BF%E5%C3%E5%C8%FE%BF%CD

1926-35?

Jak na ów czas bardzo alternatywny i trochę awangardowy plakat z kobietą w stroju kąpielowym.

 

kirin-6

1926-35?

 

kirin-0

“kobieta trzymająca piwo”

%CC%EB%BA%F9

1939r. / piwo Yozakura do eksportu

W roku 1939 pobito rekord ilości produkcji piwa w przedwojennej Japonii. Potem w związku z II wojną światową browary zostały pozamykane i eksport piwa też się wycofał.

060826121Wszystkie te plakaty są wykonane przez grafika/malarza Hokuu Tada (多田北烏/1889-1948).

Pracował nie tylko dla Kirin Beer, ale również dla podręczników, czasopism dla dzieci oraz dla kobiet. Jego dzieła charakteryzują się stereoskopowym sposobem malowania m. in. pięknych kobiet.

 

Podczas II wojny światowej nastąpiła kontrola plakatów i jeśli obrazy lub treść nie pasują do idei (podżegać obywateli do wojny) to nie pozwalano opublikować.

 

Kirin Beer nie był wyjątkiem;

 

obydwoje są z ładną, uśmiechającą kobietą, lecz 6 lat różnicy publikacji robi przepaść;

  • jedwabna sukienka wieczorowa bez rękaw // sukienka (włókna?) z rękawami, mniej pokazania ciała
  • fryzura – z 1939r. jest skromniejsza
  • cień – kobiety // żołnierza

Inny przykład;

To też plakaty Tady dla sake z marki Gekkeikan (月桂冠), a już chyba nie trzeba opisać różnicy.

(Mnie również interesuje wpływ Alfonsa Muchy w pierwszego plakatu. Choć nie wiem, czy faktycznie Mucha zainspirował Tadę.)

 

W Japonii jest zawsze pełno plakatów i neonów – skoro tak, to łatwo rozumieć, iż jeden taki plakat pod wpływem kontroli mówi więcej niż radio i telewizja, które nie były dostępne dla wszystkich.

Miasto ceramiki – Tokoname

2015/06/18 § 3件のコメント

Na skrzynce pocztowej; mysz-listonosz z ceramiki

Na skrzynce pocztowej; mysz-listonosz z ceramiki

Na lotnisku Centrea (Aichi) mnie powitały śliczne maneki-neko.

Te kotki z jedną łapką w górę, zapraszające nas są już jeden z najbardziej reprezentacyjnych obrazów Japonii.

O tych kotkach można znaleźć informację na różnych innych stronach i przewodnikach więc tutaj omijam, a na lotnisku dowiedziałam się, że miasto Tokoname (pref. Aichi) jest największym producentem (80%!) tych ceramicznych kotków w Japonii.

duże maneki-neko (Toko-nyan) i jego ceramiczni koledzy

duże maneki-neko (Toko-nyan) i jego ceramiczni koledzy

Tokoname, miasto ceramiki, jest położone na froncie morza i już w VIII wieku produkowano ceramikę. Produkty z tamtego czasu to proste talerze czy dzbanek do przechowania wody/jedzenia.

widok z Tokoname

widok z Tokoname

Dodatkowo i wyjątkowo, w tamtych czasach ceramiki już podróżowały po Japonii czyli dzięki dobrej lokalizacji ludzie w Tokoname mogli sprzedać swoje produkty – ceramiki Tokoname są znalezione dosłownie wszędzie w Japonii tak jak Hokkaido, Tohoku, Kamakura, Kioto, Hiroshima oraz Tanega-shima (wyspa przy pref. Kagoshima).

W erze Edo zaczęto zrobić kyusu, czajnik do herbaty. Do dzisiaj mówi się, że robienie kyusu to bardzo wysoka szkoła jazdy, ponieważ trzeba wykonać kilka części i potem połączyć je w perfekcyjnej pozycji. Kyusu wygląda prosto ale bardzo artystycznie!

急須/kyusu

急須/kyusu

Tokoname znajduje się nad morzem i jednocześnie jest górzyste. Taki charakter połozenia miasta pozwala producentom ceramiki budować duży piec (na zdjęciu; 登窯/nobori-gama), w którym można piec dużo produktów w jednym czasie dzięki kształtowi pieca.

W dzisiejszych czasach są 3 sposoby pieczenia; drewna, gaz i prąd. Między tymi sposobami jest widoczna różnica i artyści wybierają swój styl. Dlatego nie ma typowego stylu dla ceramiki z Tokoname, co jest dużym plusem ze względu na twórczość i spontaniczność na popyt.

Ceramika z Tokoname jest do codziennego używania.

Niektórzy producenci ceramiki w Japonii i na świecie celuje w artystyczność i ich pracy raczej nie nadają się (a może ‘nie pasują’) do jedzenia pomidorówki.

na torebeczce on podpisał moje imię!

na torebeczce on podpisał moje imię!

Ja osobiście przywiozłam mini kufel do piwa stamtąd – kupiłam go u bardzo sympatycznego pana, który z dużą pasją robi ceramikę. Szczerze mówiąc nie piłam jeszcze piwa z tego kufla, ale podkreślił, iż piwo robi się smaczniejsze w takim bardzo delikatnie ziarnistym kuflu (podobno to różnica pianek 🙂 ).

Tak więc jeszcze nie powiem czy faktycznie piwko mi smakuje w nim, lecz na razie bardzo się cieszę z tego, że mam swoje ulubione kufel u siebie i jak na niego patrzę to przypominam sobie ciepło o tym spotkaniu z nim oraz z tym producentem. Życie robi się bardziej kolorowe kiedy mamy jakieś swoje ulubione rzeczy i chyba w Tokoname też o to chodzi!

Symfonia Kolorowej Wody – Chihiro Iwasaki

2014/09/14 § 4件のコメント

We wrześniu też jak w garnku.

Dziś mamy bardzo ciepło, ale trzeba uważać na nagły atak zimna, to każdy z nas wie 🙂

 

Parę dni temu dotarła do mnie wiadomość o wystawie malarstwa. Przyszedł mi do głowy jeden obraz z dzieciństwa – kiedyś nosiłam koszulkę z rysunkiem malarki, o której dziś opisuję, choć niespecjalnie przepadłam za jej rysunkami. Chyba matka lubiła i kupiła tę koszulkę. (Jako mała dziewczyna było mi obojętnie, co miałam na sobie.)

 

A teraz po 20(?) latach widzę te same rysunki i bardzo mi się podobają.

Z czego to wynika? To podobieństwo gustu między matką a mną?

W każdym razie przedstawiam Wam tym razem japońskiej malarki i jej rysunki, ponieważ ta informacja o wystawie zainspirowała mnie, a po drugie, ostatnio czasem widzę w sztuce polskiej coś podobnego (chodzi tutaj bardziej o technikę malowania i kolorystykę).

 

iwasakichihiroChihiro Iwasaki (いわさき ちひろ) urodziła się w 15 grudnia 1918 roku w prefekturze Fukui.

Wychowała się w dobrym domu – jak na ten okres miała dostęp do dużego zbioru książek i do muzyki w domu, których widziało przeciętne japońskie dziecko z tego czasu tylko raz na jakiś czas lub wyłącznie przy wyjątkowej okazji.

Jednak Chihiro nie interesowała się książkami ani muzyką. Lubiła rysować i malować.

Kiedy skończyła szkołę średnią, chciała pójść do wyższej szkoły sztuk pięknych, jednak jej rodzice tego nie pozwolili i w końcu zdecydowała się na szkołę krawiectwa. Wtedy odkryła swój talent kaligrafii.

 

Jak skończyła 20 lat pobrała się (jej rodzina zaadoptowała syna z innej rodziny) na zlecenie rodziców, choć ona nie chciała.

(Ona miała 2 młodsze siostry – rodzice chcieli, żeby swoja najstarsza córka już się pobrała, nosząc to samo nazwisko i urodziła dziecko, oczywiście  syna)

20120713210057c9ePo ślubie razem z mężem przeprowadziła się do Mandżurii ze względu na wojnę i pracę jej męża, ale ten wyjazd i związek małżeński skończyły się nieszczęśliwie – samobójstwem męża. Sama wróciła do Japonii. Kiedy skończyła się II wojna światowa ona mieszkała w rodzinnym domu matki i zaakceptowała fakt czyli koniec wojny z dużym przeżyciem, jak mało wiedziała o tej wojnie. Ten szok i żal zmotywowała ją do pisania dziennika “草穂(kusaho/ucho traw)” – swoja myśl o nagle powiadomionym końcu wojny, tęsknota do Tokio itd., zaczęła go pisać w następnym dniu końca wojny (czyli to dla Japonii 16 sierpnia 1945r.), jest to szczerym dziennikiem 26-latki.

 

Od 27 roku życia należała do Japońskiej Partii Komunistycznej (jej ojciec też członkiem tej partii) i zaczęła pracę jako dziennikarka. Równolegle porządnie uczyła się rysunku. W 1949 roku wydała teatr obrazkowy Kamishibai pt. “おかあさんのはなし(okāsan no hanashi/opowieść o matce)” i tym utworem zadebiutowała jako malarka.

 

na początku zajmowała się malarstwem w oleju – reklamy, plakaty, rysunki dla czasopism itd. Między innymi lubiła pracę dla firmy Higeta Shōyu, producent sosu sojowego. Ponieważ oni zaufała jej i nie mieli specjalnych wymagań, co pozwoliło jej swobodnie rysować.

120405_2044

120405_2044

img_0

( 3 plakaty: sos sojowy, jogurt i proszek pielęgnujący dla niemowląt)

Później przeszła na akwarelę, za którą jest znana do dzisiaj.

300_508

241_MBardzo lubiła duńskiego pisarza Hansa Christiana Andersena i dla wersji japońskojęzycznej jego utworów chętnie rysowała(Calineczka, Dzieczyna z Zapałkami i Mała Syrenka). Mając 47 lat pojechała do Danii żeby zobaczyć rodzinne miejsce ulubionego pisarza.

Również miała okazję podróżować do ZSRR . Była tam członkiem japońskiej delegacji (1963r.). Z tych dwóch podróż życia zostawiła liczne rysunki.

 

41XH5M5GDYL._SL500_AA300_W 1972 roku dostała nagrodę graficzną na Bolońskich Targach Książki dla Dzieci za utwór “ことりの くる ひ(kotori no kuru hi/dzień przyjścia ptaszka)”.

 

Chihiro Iwasaki njchętniej rysowała dzieci i umiała szkicować w różnych pozycjach bez modeli, jeżeli to byli ludzie.

Zmarła na raka mając 55 lat, a w swoich ostatnich dniach mówiła, że chce rysować bez pożądliwości, a o co konkretnie jej chodziło w tych słowach to do tej pory nie wiadomo.

 

Inne utwory malarki: http://www.pinterest.com/maxineandmisaoa/いわさきちひろ-chihiro-iwasaki/

E38090EFBC95E38091E38286E381B3E3818DE3828AE38292E38199E3828BE5AD90E381A9E38282EFBC88EFBC91EFBC99EFBC96EFBC96E5B9B4EFBC89

Piękno starości – “kominka”

2014/01/30 § コメントする

Od dawna, dokładniej od 6 lat interesują mnie odnowione stare domy, tzw. 古民家(kominka).

sam1W Tokio w spacerze znalazłam kawiarnię w komince. Ona się znajdowała wśród nowych rodzinnych domów. Tylko ona była drewniana i przyciągnęła mnie swoim urokiem. W środku biała ściana, wąskie i drewniane schody o ciemnym brązowym kolorze, siedziałam sobie na bardzo wygodnym fotelu, zamówiłam lunch dnia czyli curry z kurczakiem.

…w związku z tym, że nie piszę bloga o jedzeniu, pozwolę sobie przejść do tematu – piękno starości w architekturze.

Słowo kominka generalnie oznacza stary dom, sprzed II wojny światowej. Najczęściej z epoki Taisho(1912-26). Typowe takie domy są w stylu tradycyjnym japońskim czyli bez gwóździ, z drzew kasztana, brzostownicy japońskiej na wierzchu, sosna na wzmocujące części i japoński cedr na widoczne części. A na dachu strzecha. Jeśli mieszkańca dobrze dba o swój dom, to spokojnie 200-300 lat się trzyma.

Jednak po II wojny światowej dużo z takich domów zostało zniszczone lub niezadbane. Jednocześnie z rozwojem kraju i ludzie wyprowadzili się z takich domów na miasta i wartość takich domów była zbagatelizowana, a dzisiaj, po długim czasie doceniają piękno i cenność takich domów i ludzie są chętni do odnowienia i renowacji takich domów.

ffc4420e    engawa_mon_01   4913ca92e70e67b89d675adc6bba7d92

Najsłynniejsze domy o takim stylu to Shirakawa-go (http://www.japan-guide.com/e/e5950.html) na prefekturze Gifu, ale w samim Tokio , a nawet na całej Japonii (oprócz Hokkaido) znajdziemy takie kominki i w puste domy wprowadzą nowe pomysły – kawiarnia, kameralna sala koncertowa, hotele, restauracje itd.

kominka_4

Niektórzy mieszkańców też podejmują decyzję na odświeżenia swoich domów ze względu na stare i niewygodne wyposażenia tak jak łazienka, toaleta albo kuchnia. Architekci się starają, żeby sprzęty i wszystkie wyposażenia na co dzień były jak najbardziej współczesne, a z drugiej strony żeby kominki(stare domy) trzymała dalej specyficzną i ciepłą atmosferę z długą rodzinną historią.

Where Am I?

Japonia na bakierpiękno カテゴリーを表示中です。