Symfonia Kolorowej Wody – Chihiro Iwasaki

2014/09/14 § 4件のコメント

We wrześniu też jak w garnku.

Dziś mamy bardzo ciepło, ale trzeba uważać na nagły atak zimna, to każdy z nas wie 🙂

 

Parę dni temu dotarła do mnie wiadomość o wystawie malarstwa. Przyszedł mi do głowy jeden obraz z dzieciństwa – kiedyś nosiłam koszulkę z rysunkiem malarki, o której dziś opisuję, choć niespecjalnie przepadłam za jej rysunkami. Chyba matka lubiła i kupiła tę koszulkę. (Jako mała dziewczyna było mi obojętnie, co miałam na sobie.)

 

A teraz po 20(?) latach widzę te same rysunki i bardzo mi się podobają.

Z czego to wynika? To podobieństwo gustu między matką a mną?

W każdym razie przedstawiam Wam tym razem japońskiej malarki i jej rysunki, ponieważ ta informacja o wystawie zainspirowała mnie, a po drugie, ostatnio czasem widzę w sztuce polskiej coś podobnego (chodzi tutaj bardziej o technikę malowania i kolorystykę).

 

iwasakichihiroChihiro Iwasaki (いわさき ちひろ) urodziła się w 15 grudnia 1918 roku w prefekturze Fukui.

Wychowała się w dobrym domu – jak na ten okres miała dostęp do dużego zbioru książek i do muzyki w domu, których widziało przeciętne japońskie dziecko z tego czasu tylko raz na jakiś czas lub wyłącznie przy wyjątkowej okazji.

Jednak Chihiro nie interesowała się książkami ani muzyką. Lubiła rysować i malować.

Kiedy skończyła szkołę średnią, chciała pójść do wyższej szkoły sztuk pięknych, jednak jej rodzice tego nie pozwolili i w końcu zdecydowała się na szkołę krawiectwa. Wtedy odkryła swój talent kaligrafii.

 

Jak skończyła 20 lat pobrała się (jej rodzina zaadoptowała syna z innej rodziny) na zlecenie rodziców, choć ona nie chciała.

(Ona miała 2 młodsze siostry – rodzice chcieli, żeby swoja najstarsza córka już się pobrała, nosząc to samo nazwisko i urodziła dziecko, oczywiście  syna)

20120713210057c9ePo ślubie razem z mężem przeprowadziła się do Mandżurii ze względu na wojnę i pracę jej męża, ale ten wyjazd i związek małżeński skończyły się nieszczęśliwie – samobójstwem męża. Sama wróciła do Japonii. Kiedy skończyła się II wojna światowa ona mieszkała w rodzinnym domu matki i zaakceptowała fakt czyli koniec wojny z dużym przeżyciem, jak mało wiedziała o tej wojnie. Ten szok i żal zmotywowała ją do pisania dziennika “草穂(kusaho/ucho traw)” – swoja myśl o nagle powiadomionym końcu wojny, tęsknota do Tokio itd., zaczęła go pisać w następnym dniu końca wojny (czyli to dla Japonii 16 sierpnia 1945r.), jest to szczerym dziennikiem 26-latki.

 

Od 27 roku życia należała do Japońskiej Partii Komunistycznej (jej ojciec też członkiem tej partii) i zaczęła pracę jako dziennikarka. Równolegle porządnie uczyła się rysunku. W 1949 roku wydała teatr obrazkowy Kamishibai pt. “おかあさんのはなし(okāsan no hanashi/opowieść o matce)” i tym utworem zadebiutowała jako malarka.

 

na początku zajmowała się malarstwem w oleju – reklamy, plakaty, rysunki dla czasopism itd. Między innymi lubiła pracę dla firmy Higeta Shōyu, producent sosu sojowego. Ponieważ oni zaufała jej i nie mieli specjalnych wymagań, co pozwoliło jej swobodnie rysować.

120405_2044

120405_2044

img_0

( 3 plakaty: sos sojowy, jogurt i proszek pielęgnujący dla niemowląt)

Później przeszła na akwarelę, za którą jest znana do dzisiaj.

300_508

241_MBardzo lubiła duńskiego pisarza Hansa Christiana Andersena i dla wersji japońskojęzycznej jego utworów chętnie rysowała(Calineczka, Dzieczyna z Zapałkami i Mała Syrenka). Mając 47 lat pojechała do Danii żeby zobaczyć rodzinne miejsce ulubionego pisarza.

Również miała okazję podróżować do ZSRR . Była tam członkiem japońskiej delegacji (1963r.). Z tych dwóch podróż życia zostawiła liczne rysunki.

 

41XH5M5GDYL._SL500_AA300_W 1972 roku dostała nagrodę graficzną na Bolońskich Targach Książki dla Dzieci za utwór “ことりの くる ひ(kotori no kuru hi/dzień przyjścia ptaszka)”.

 

Chihiro Iwasaki njchętniej rysowała dzieci i umiała szkicować w różnych pozycjach bez modeli, jeżeli to byli ludzie.

Zmarła na raka mając 55 lat, a w swoich ostatnich dniach mówiła, że chce rysować bez pożądliwości, a o co konkretnie jej chodziło w tych słowach to do tej pory nie wiadomo.

 

Inne utwory malarki: http://www.pinterest.com/maxineandmisaoa/いわさきちひろ-chihiro-iwasaki/

E38090EFBC95E38091E38286E381B3E3818DE3828AE38292E38199E3828BE5AD90E381A9E38282EFBC88EFBC91EFBC99EFBC96EFBC96E5B9B4EFBC89

広告

Dan-Sha-Ri – miej mniej, a Tobie bogatsze umysłów

2014/09/10 § 2件のコメント

rubbermaid_homefree_series_closet_kit_3p40-580x434Za oknem coraz chłodniej, a w głowie pełen wspomnień z wakacji.

Oby tak było u Was.

Czy mamy tylko wspomnienia, czy również materialnie mamy coś z mijającego lata?

Dzisiaj przedstawiam pomysł, który w ostatnich latach robi się u Japończyków stopniowo popularniej.

Nazywa się Dan-Sha-Ri (断捨離) – oczyszczenie siebie i wokół siebie.

Sam pomysł pochodzi ze sposobu myślenia jogi; 断行(dangyo/zerwanie)=dan, 捨行(shagyo/wrzucenie)=sha i 離行(rigyo/opuszczenie)=ri.

U jogi te słowa mają prawdopodobnie głębsze znaczenia, ale u Dan-Sha-Ri chodzi o sprzątanie i uporządkowanie domu i z tego jeszcze swojej myśli.

 

Ten pomysł najpierw zaproponowała Hideko Yamashita, konsultantka.

Dan; zerwanie z nowymi rzeczami, które nam nie są potrzebne

Sha; wrzucenie niepotrzebnych rzeczy z domu

Ri; opuszczenie od rzeczy, nie przylgnięcie do rzeczy

 

W Japonii jest idea “Mottainai(marnotrawny?)” i ona jest uszanowana, traktowana za piękną ideę, natomiast według Dan-Sha-Ri przesadne opanowanie “Mottainai” w głowie może uniemożliwić nam wrzucać niepotrzebne rzeczy (w tych; już nieużywane przez nas rzeczy i mające potencjał zmienienia się w niepotrzebne), a takie rzeczy zajmują miejsce w naszych domu, głowie i nerwach i nie pozwalają nam zarezerwować większe miejsce na ważne tematy. To powoduje ucisk w fizycznym i psychicznym znaczeniu.

 

Popatrzymy na swoje rzeczy subiektywnie czyli czy ja to potrzebuję czy nie.

A pytanie nie może brzmieć; czy  ta rzecz jeszcze nadaje się do czegoś czy nie.

 

Proces wykonania Dan-Sha-Ri wygląda następująco.

1. Segregowanie

najważniejszym etapem jest właśnie segregacja. Dokonujemy ją rzeczy z jednego pokoju lub wybranego kącika w domu następującymi krokami;

1) Kategorie (książki, ubrania, biżuteria, kable…)

2) do 3 pudełek – potrzebne, niepotrzebne oraz ‘trudno zdecydować’

3) zastanówmy się nad rzeczami ‘trudno zdecydować’ jeszcze raz, wracając do kroku 2. Zmniejszymy ilość z tych ‘trudno…’ na pół.

20130408_henmiemiri_29

2. Ponowne segregowanie

zostawmy te rzeczy przez ok. 30 dni i powtórzmy procedurę 1.

 

3. Zbycie niepotrzebnych towarów

nie uratujemy z powrotem rzeczy z pudełka “niepotrzebne”, ale trzeba coś z tym zrobić. Łatwo jest wrzucać do pojemnika na śmieci, natomiast może komuś się przydadzą. Dlatego weźmy pod uwagę 1) przekazanie znajomym i 2) sprzedanie na stronie (każdy zna jakieś darmowe tablicy internetowe:)). Ewentualnie możemy też pomyśleć o 3) cyfryzacji czyli chować np. zdjęcia w komputerze w pomocy skanera i kartki pamięci i kabli. W ten sposób towary nie zajmują się dużego miejsca w szafie, a zawsze możemy je oglądać. Nasze pierwsze w życiu torebeczki z przedszkola, których zamek już nie nadają się do użycia, mogłyby w końcu wylądować do kosza – zróbmy oczywiście im zdjęcie.

 

4. Wrzucenie

rzeczy nienadające się do kroku 3. i których nie będziemy używali w ciągu roku, wrzucamy. Tu nie należy się wahać, to potrzebny etap w życiu.

Mimo że sam podmiot znika sprzed nas, wspomnienie o nim zostaje w pamięci na zawsze.

 

o05000333129358209895. Trzymanie tego stanu

1) kiedy kupujemy nowy towar, zastanawiamy się czy na pewno wszystkie z naszej kolekcji prezentują się najlepiej. Moglibyśmy odkładać któryś ze starszych?

2) przy drogich zakupach się zatrzymujemy, a przed promocją, wyprzedażą i przecenami nie byliśmy nigdy ślepi? Sklepy internetowe są otwarte na 24h, czyżby kiedyś nie kupiliśmy w nich spontanicznie, zrobiliśmy przelew ciach i nie dostaliśmy towary jako niespodzianki, zapominając w ogóle o swoim zamówieniu? Tak marnujemy pieniądze i miejsca. Zastanówmy się przed takimi zakupami przez 2 dni…

 

3) trzyamy porządek, który sami odzyskaliśmy po tych krokach. To akurat nie jest łatwo.

 

Dan-Sha-Ri polega nie tylko na uporządkowaniu mieszkania, lecz również na zdrowiu psychicznym.

Według badań naukowych oraz więcej ludzi denerwują się w życiu codziennym – może ten sposób by nam pomógł?

Dla miłośników jogi, jak Wam się podoba taka interpretacja jogi? 🙂

Where Am I?

Japonia na bakier9月, 2014 のアーカイブを表示中です。