śś – świat śnieżny

2012/10/28 § 11件のコメント

Dziś pada śnieg. Jeszcze nie byłam przygotowana na to, ale trudno. Jeszcze nie mam czapki, zimowych opon, ale mam herbaty, miód, książki itd.:)

Z okazji pierwszej opady śniegu (jp. 初雪/hatsuyuki), ten wpis będzie o nastroju początku zimy.

—-

W Japonii tylko (prawie) połową część  pokrywa śnieg. Jakość śniegu odróżni się jego wilgotnością. Wzdłuż japońskiego (wschodniego) morza czyli w prefekturach Akita, Niigata, Toyama pada śnieg o wisokiej wilgotności. Natomiast na Hokkaido oraz przy Oceanie Spokojnym pada bardziej suchy śnieg. Szczególnie Hokkaido jest słynne jeśli chodzi o śnieg, bo mówi się, że jakość śniegu na Hokkaido jest znakomita na narty. Dlatego odbyła się zimowa igrzyska olimpijska (1972r.), oraz dziś sporo Australijczyków przyjeżdża na Hokkaido na narty. W sumie to fajny pomysł, bo jak u nas jest zima, to u nich jest lato:) prawdziwa egzotyka:)

 

Natomiast w naszym stolicy też pada śnieg. To może 2, 3 razy w roku, a rzadko zostanie do następnego dnia.

Dlatego pamiętam, kiedy mieszkałam w Yokohamie (tam też śnieg jest rzadkość), to w dniu padającym śniegu nikomu się nie chciało uczyć, 2, 3 lekcje były odwołane , wszyscy wychodziliśmy na boisko i się bawiliśmy. To było w podstawówce.

A w Sapporo, w którym się wychowałam od 10 roku życia, w zimą w szkołach, gimnazjach i liceach organizowano (na pewno teraz również!) wycieczki narcialskie w ramach zajęciach gimnastycznych i ćwiczyliśmy jeździć na nartach cały dzień. Niektórych miejscowości na Hokkaido, z tego co słyszałam, zamiast jeździenia na nartych ćwiczą jeździć na łyżwach.

—-

Kiedyś czytałam, że Inuici mają bardzo bogate słownictwo na śnieg (100 słów? Ale z tego co teraz sprawdzam, to chyba to przesada, a mimo tego na pewno więcej niż 1 słowo.). Nic dziwnego, bo oni dosłownie żyją ze śniegiem i w śniegu, więc dla nich padający śnieg i wilgotny śnieg na ziemi są zupełnie coś innego.

 

A w naszym języku też istnieje dużo słów na śnieg. Ciekawe to jest, przecież niektórzy Japończyków skończą swoje życie nigdy nie widząc śniegu!

Oto nasz słownictwo (źród.; http://d.hatena.ne.jp/bluesapphire/20051210/1134274319):

– opada śniegu

こな雪, つぶ雪, わた雪, ぼたん雪, たま雪, はい雪, もち雪, べた雪, みず雪, みぞれ雪 (10 słów)

– pokrywa śnieżna

新雪, こしまり雪, しまり雪, かた雪, こおり雪, ざらめ雪, しもざらめ雪, こしもざらめ雪 (8 słów)

– słownictwo literackie

あわ雪, うす雪, 大雪, こごめ雪, ささめ雪, しずり雪, 白雪, 人工雪, たびら雪, どか雪, 友待つ雪, なごり雪, なだれ雪, にわか雪, ぬれ雪, 根雪, 班雪, 初雪, ふすま雪, ふぶき, べた雪, 蛍雪, 万年雪, み雪, 横雪, 忘れ雪 (26 słów)

!!! 44 słów!?

Zdziwiłam się. Znałam tylko parę słów! Niektóre słów, szczególnie z trzeciej kategolii pojawiają się tylko u konkretnego pisarza, więc słownictwo na codzień to zdecydowanie jeszcze mniej.

—-

Następnie kilka piosenek związanych ze śniegiem. Ostatni mój wpis był o muzyce z tropikalnych wysp Okinawy, a dziś śnieżna muzyka… czas leci tak szybko jak nie wiem co:)

1. 雪の華(Yuki no hana/kwiat śnieżny) 2003r./ 中島美嘉 Mika Nakashima

słowa

2. 粉雪(Konayuki / śnieg puder) 2005r./ レミオロメン Remioromen

słowa

3. ロマンスの神様(Romans no kamisama / dosłownie; bóg romansu) 1993r. / 広瀬香美 Koumi Hirose

słowa

Koumi Hirose ma tytuł tak zwaną “Królowa Zimy”, ponieważ był taki czas, że dużo Japończyków poznało ją z tą piosenką, a jej utwory leciały na nachyleniach narcialskich.

4. 津軽海峡冬景色(Tsugaru kaikiou fuyu geshiki / widok na bełt Tsugaru) 1977r. / 石川さゆり Sayuri Ishikawa

słowa

To jest tak zwana Enka. Enka to rodzaj japońskiej muzyki, który śpiewa o tęsknocie, nostalgii, miłości itp.

—-

Na koniec ciekawostka.

Słuchając słowa “bałwan”, jaki obraz i jakie słowo jeszcze kojarzycie?

W Polsce najprawdopodobniej taki;

i czasami “bałwan” oznacza, że ktoś jest głupi.

 

 

 

 

A w Japonii obraz bałwana jest taki;

 

 

 

i wcale nie ma ukrytego znaczenia w słowie “雪だるま / yuki daruma”.

 

Czym się różnią nasz bałwanki?  Z mojej obserwacji – bałwana na Zachodzie (z punktu widzenia Japonii) robią 3 kułkami, a u nas 2. To dla mnie było wielkie odkrycie, bo przy narysowaniu ta ciekawostka naprawdę się przyda.

Zima jest długa i w zimą jest zimno, ciemno, pochmurno i łatwo wpaść w smutek. Ale damy radę. Jest dużo zalet zimy! Ubieramy się ciepło, pijemy herbatę, czytamy książki, słuchamy zimowej muzyki, spacerujemy w ciepłych dniach i czekamy na wiosną:)

Jezus, Maria!

2012/10/01 § 11件のコメント

Kiedyś długo nad tym się zastanawiałam – jak mogę wyrazić uczucie, które Polacy oraz inni ludzie mówiące po języku, w którym ma duży wpływ Chrześcijaństwo, wymawiają “Jezus!”, “O Matko Boska!”, “Jezus, Maria!”, “O Boże!” itd.

Moje usta, mój język oraz mój fałd głosowy pozwalają i potrafią wymawiać te słowa. Oczywiście.

Jednak gdzieś tam w moim mózgu, czy w sercu mówi, że to nie moje słowo. Chyba silnej wiary nie mam do Buddyzmu, ale to prawda, że jeżeli wymawiam słowo “Bóg”, to mam na myśli coś innego niż on w Chrześcijaństwie.

 

Rozumiem, że wyrażenie “Jezus!” nie ma bardzo silnie związanego z Jezusem jako ikon. Mam też wrażenie, że ludzie nie modlą się, mówiąc “Matko Boska!”. W związku z tym myślę, że mam również prawo używać tych słów. Więc sobie wymawiam – brzmią jak żart. Czuję się, jakbym czytała coś ze scenariusza. Ale zamiast takich przydatnych słówi  i wyrazów, jak bym mogła mówić po “naturalnie brzmiącym” polsku?

A po japońsku jak się mówi?

To zależy. Zależy od sytuacji, kontekstu, osoby, płci, wieku, charakteru tej osoby… od wszystko zależy.

Postaram się podać przykłady poniżej;

 

zdziwienia (-)

えー! Eee! / bardzo spontanicznie się wymawia. Raczej dla wszystkich, niezaleźnie od czegoś.

まじで! Madżi de! / raczej dla młodzieży.

ほんとに!?(ほんまに!?) Honto ni!? (Honma ni!?) / trochę formalniej brzmi niż “madżi de”, dosłownie “mówisz serio!?” i ma właśnie taki niuans. Honma ni!? się mówi ogólnie  Kansai, czyli na zachodniej części Japonii.

はぁ!? Haa!? / bardzo niegrzecznie brzmi. Nigdy nie mówiłabym tak przed starszymi ludźmi oraz publicznością. “Co Ty!?” coś w tym stylu.

あら! Ara! / bardziej zarezerwowane dla kobiet (nie dziewczyny, lecz raczej damy).

うわ! Uła! / mam wrażenie, że weselszy i otwartrzy ludzie tak mówią, lub spontaniczna reakcja na strach-wzbudzące owady, węży itd.

あらま! Arama! / raczej spokojniejsza reakcja u kobiet.

やだ! Jada! / też dla kobiet. najczęściej wtedy, kiedy coś (w miarę pilna rzecz) się przychodzi do głowy po długim zapomnieniu.

 

zdziwienia (+)

すごい! Sugoi! / w niuansie “coś takiego!” “niesamiwite!”  Różnymi intonacjami dużo ludzi używa.

よっしゃ! Jossza! / w obliczu cudu oraz sukcesu. Bardziej młodzieżowe słowo.

うおー! Ułooo! / bardzo energicznie. Wielkie zdziwienie z radością. Bardziej dla mężczyzn, ale nie tylko.

やった! Jatta! / Czysta radość. Dla wszystkich ludzi, ale częściej  młodzież używa (?).

 

rozczarowanie

あーあ。 Aaa. / Dla wszystkich. Najłatwiej się wymawia, więc zawsze się przyda.

あぁ、もう・・・ Aa, mou… / Ręce opadają.

はぁ・・・ Haa… / westchnięcie.

最悪。 Saiaku. / nie do końca brzmi grzecznie. Nie ma nadziei. Jest najgorsze.

やだ。 Jada. / “ja” to od “嫌 ija”, czyli “nie lubię/nie podoba mi się”. Ma też niuans “nie chce mi się”.

 

“O Boże!”, “Jezus!” itd. też mają różne wersje wśród ludzi – Jezu, Jejku, Jeju, Matko, Matko Boska, Jezus Maria itp. i te słowa z intonacjami  opisują różne niuanse (tak mi się wydaje).  Język polski staje się naturalnym mówiącym językiem tylko włącznie z takimi słowami, ponieważ religia i wiara mają jak najbardziej wielki wpływ na mentalność ludzi, a język żyje wśród ludźmi. A co ciekawe, to u języka już nie ma bardzo wyraźniego myśli, że Bóg od “O, Boże!” to Pan Bóg lub za każdym razem mówiąc “Matko Boska!” wyobraża się ikony Matki Boskiej.

 

Podobne przykład u japońskiego.

Przy jakiejś okazji składamy życzenia innym albo sobie, na przykład “うまく行きますように。 Umaku ikimasu youni / (życzę) powodzenia, wszystkiego dobrego”, “(体調が)早くよくなりますように。 (Taiczou ga) Hayaku yoku narimasu youni / niech wyzdrowie jak najszybciej”.

 

I jeśli dodajemy jakiś gust, to zdecydowanie delikatne nacisnięcie rąk. Jednak większość Japończyków nie ma na myśli, że modli się do Buddy lub do któregoś swojego Boga. Może do gwiazd. Może ogólnie do nieba. Możliwych odpowiedzi jest sporo. To prawda, że jesteśmy bardzo słabo związani z religią, ale w samim języku to jeszcze słabiej.

 

Teraz jestem ciekawa, jakie są jeszcze wyrażenie, których normalnie używamy, a z obcego punktu wydzenia jest widać, że mają duży wpływ kultury. Ponieważ takie rzeczy mamy całkiem nieświadomie.

Walka w Muzeach

2012/07/11 § 2件のコメント

Ostatnio bardzo się ucieszyłam z tego, że w końcu udało mi się odwiedzić Muzeum Narodowe w Warszawie. Przez 5 lat ciągle chciałam

zobaczyć „Bitwa pod Grunwaldem” Jana Matejki na własne oczy, a poza tym zrobiło mnie wielkie wrażenie ich zbiór sztuki. Jednocześnie było to dobra okazja na odkrycie; jaką tendencję mają japońskie muzea, czym się one odróżnią od nich w innych państwach, które do tej pory odwiedzałam.

W dzieciństwie często zwiedzałam muzea z mamą, jeszcze nie wiedząc co to za sztuka. Oglądając Gogh’a, myślałam, że moja koleżanka w szkole jeszcze ładniej rysuje od tego malarza. Nigdy nie miałam (i nadal nie mam) dobrej pamięci na nazwiska malarzy, ale pamiętam, że mieszkając w Japonii miałam okazje zobaczyć malarstwo Vermeera, Monet, Manet oraz mask Tutanchamona.

A później podróżując w Europie, w muzeach widzę od czasu do czasu tabliczki „ten utwór jest chwilowo pożyczony jakiemuś muzeum” i dopiero wtedy zauważam, że miałam naprawdę szczęście, bo zobaczyłam arcydzieła będąc w Japonii. A z drugiej strony jaka to była szkoda dla tych, którzy bywali w tym muzeum, gdzie powinny być te arcydzieła podczas tymczasowych wystaw w Japonii.

I na takie wystawy przychodzi masa ludzi jak rzeka płynie, a porównając do muzeów zagranicznych oni musią zdecydowanie szybciej obejrzeć słynne utwory. Ale potem im zostanie ten fakt, że obejrzeli arcydzieło.

Jakby tego było mało, oni ciągle pragną zobaczyć takie rzeczy na miejscu i tam wyjeżdżają. Dlatego w Luwrze czy w Muzeum Brytyjskim zawsze Japończycy są widzialni.

Natomiast tymczasowe wystawy w Europie są bardziej pomyślane – nie tylko postawią jakieś ładne utwory, ale również coś jest świetnie skombinowane lub związane.

Nawet jeżeli wystawa jest w muzeum narodowym ona jest bardzo ciekawa i twórcza. Być może to dlatego że mają już na stałej ekspozycji wielkie i poważne arcydzieła i na tymczasową ma się potrzeby czegoś współczesnego lub wspaniały miks nowości z przeszłością.

Fakt jest faktem, japońskie wystawy w muzeach narodowych są bardzo ciekawe i widocznie mamy szczęście, bo mieszkając na małych wyspach tak często mamy kontakt z światowymi arcydziełami. Ale patrząc na tablicy przy utworach z długimi wprowadzeniem oraz komentarzami przez specjalistów mam wrażenie, że są raczej twarde wystawy i myślę, że nadal jest możliwość rozpatrzenia, żeby wystawa była jeszcze bardziej przyciągająca.

zdjęcia: 1. muzeum narodowe w Tokio,  2. kolejka czekająca na wejście do pewnej wystawy,  3. nowe centrum sztuki w Tokio

Manier przy kasie?

2012/06/03 § 10件のコメント

Jedziemy po kraju – różnica “podróży”

2012/05/09 § 1件のコメント

Dzisiejsze pytanie jest takie – czy podróż kształci?

 

Moim zdaniem zdecydowanie TAK.

Natomiast zastanawiam się, czy słowa “podróż/旅・旅行(tabi, ryokou)” oznacza identycznie między nami.

 

Być może w słownikach znajdziemy, że są odpowiedne słowa, ale według mojego wrażeń i zrozumienia, są trochę inne. Tzn. po polsku “podróż” to czys w pociągach, autokarach itd. i u “podróż kształci”, to słowo ma znaczenie bardziej “podróż za granicą( i fizycznie i psychicznie)”. A po japońsku, “tabi” dotyczy i w kraju i za granicą, nawet mi się wydaje, że  częściej podróż krajowy.

 

Każde miasto(polskie i japońskie) ma swój klimat i coś, co przyciąga nas, jednak u nas każde miasto często reklamuje, biura podróży bez przerwy oferują plan krajowej podróży/wycieczki i może Japończycy sami lubią podróżować.

Prawie wszystkie miasta, miasteczka czy prefektury mają co reklamować – najczęściej przyroda, architektura(świątynie itp.) i dania miejskie. Niżej dając przykład, co jest najbardziej znane w tym miejscu, przedstawiam ranking najpopularniejszych miast na podróż(wśród Japończyków);

1.(najchętniej podróżuje się) Okinawa – atmosfera tropikalna, przepiękne morze, Shuri-jo(zamek królewski podczas królestwa Ryukyu), owoce tropikalne, dania ryukyuskie

2. Hokkaido – przede wszystkim piękna przyroda(Shiretoko i nie tylko), inny klimat od Honshu, Asahiyama zoo, świeże owoce morza

3. Kyushu – dużo dobrych gorących źródeł, zamki oraz miejsca historyczne, ramen(japonizowany chinski makaron) i sake

4. Osaka – ciekawa kultura zachodnio-japońska(rozróżni się od wschodniej kultury), park wystawy światowej, takoyaki(japońskie piłki naleśnikowe z ośmiorcą) i okonomiyaki(japońskie naleśnikowy-omlet z kapustą, owocami morza itd.)

5. Kioto – sporo zabytków, wyjątkowa atmosfera, wyrafinowane japońskie dania

6. Tokio – interesująca harmonia w chaosie kultur, zabytki i metropolia, świetna gastronomia ze świata

7. Hiroshima – świątynia Itsukushima, Kopuła Bomby Atomowej, ostrygi

 

 

W telewizji zbyt często leci program podróżowy, od czasu do czasu niektóre prefektury przygotowują reklamy w mediach lub plakaty na stacjach. Można powiedzić, że przez cały rok widać jakaś promocja którejś części Japonii.

Poza tym nie tylko starszy ludzie, ale też studenci i młodzi ludzie często wybierają się gdzieś daleko, pociągiem, autokarem lub samochodem(u studentów to najczęściej pożyczonym). Studenci jednak raczej nie są na stanie podróżować Shinkansenem…

 

3 dniowej podróży koszt jest mniej więcej równy z wynagrodzeniem pracy(na niepełnym etacie, tzw. アルバイト) za pół miesięcy.

 

Ostatnio ciągle się zastanawiam, dlaczego jest taka różnica, że niektórzy z Polaków nie bardzo podróżują po Polsce, a za granicą chętnie wyjeżdżają. Przecież każde polskie miasto ma coś charakterystycznego. Myślę, że być może ta sprawa dotyczy jedzenie, a nie co zwiedzać, bo dania specyficzne cały czas mnie przyciągają z całej Japonii!:)

Kawa czy herbata? – inna kultura na imponujący czas

2012/05/03 § 4件のコメント

Z kolei dziś chciałabym opisać różnicę z kawą i herbatą między Polską a Japonią.

 

Przez jakiś dłuższy czas miałam wrażenie, że Europa to świat kawy, a skoro Polska leży na Europie, to prawdopodobnie tam się pije dużo kaw. Jednak od tego momentu, kiedy przyleciłam do Polski parę lat temu, wydawało mi się, że Polska jest krajem herbat.

 

Dlaczego takie wrażenie?

 

Dlatego, że w tym kraju służy się herbatę w czajniczku, a kawę w filiżance. Jak dostanę czajniczek, to z tego można pić 3-4 filiżanki herbaty.

Poza tym większość kawiarni ma dużo gatunków herbat i można wybierać według poczucia, atmosfery oraz stanu zdrowia. W niektórych kawiarni można nawet powąchać tych herbat w słonikach.
Czasami są również dużo wybór do kaw. Coś tam karmelowy, z syropem malinowym itd., ale podziwiam się akurat herbatami.

Natomiast u nas niedużo kawiarni ma tyle wybór do herbat. Chociaż z butelek plastykowych pije się najczęściej zieloną herbatę, w kawiarni pije się chyba najczęściej czarną. Co ciekawe, to Japończycy, szczególnie kobiety z chęcią piją herbatę czarną z mlekiem. Od czasu do czasu dostajemy herbatę w czajniczkach, ale niezawsze.

 

Jako ciekawostka – ostatnio stosunkowo popularny jest masala czaj, jednak stabilnym faworytem wśród nas i nie tylko jest słotka Matcha(抹茶), czyli zielona herbata. Sama matcha jest bardzo gorzka, ale latte albo frapuccino o smaku matcha czy słodycze o smaku matcha to po prostu pycha!

 

A jeśli chodzi o kawy w Japonii to nasza kultura kaw jest dość charakterystyczna i interesująca. Muszę się przyznać, że jest tak rozmaita, że nie potrafię wszystko opisać(w dodatku ja nie piję kawy). Pije się z puszki, rozpuszczalną, coraz więcej osób ma ekspres do kawy w swoim domu i w kawiarni też się pije oczywiście.

 
Chyba najpopuralniejsza jest kawa amerykańska, czyli espresso + gorąca woda. Co jeszcze ciekawe, to w niektórych cukierniach leje się klientom おかわり(okawari/napełnienie… na pewno się spotkałam odpowiednie słowo w polszczyznie, ale jakoś nie przyjdzie mi do głowy:( ). A te okawari można dostać ile jak chce w cenie za jedną filiżankę.

Dzięki tej obsłudze uczniowie i studenci mogą długo siedzieć i sobie porozmawiać albo się uczyć. Jak pobliża się sesja egzaminacyjna to takie cukiernie są pełne młodzieży!

 

Ja osobiście uwielbiam herbaty owocowe i ziołowe. Można byłoby powiedzieć, że w Polsce jest dostęp do tych herbat w każdym sklepie. A w Japonii też można kupić, ale mało jest rodzajów i są drogie. Dlatego nie raz przywiozłam jako pamiątka dla koleżanek pudełka herbat owocowych i byłyśmy zadowolone:)

 

Do zobaczenia!

Chipsy wspaniałe

2012/04/10 § コメントする

 

Mniej czy więcej niektórzy z nas mamy czasami wielką ochotę na chipsy.

Dobrze wiemy, że nie są bardzo zdrowe, ale nam tak smakują!

W Japonii również ją chipsy, jednak czuję troszkę różnicy i to zachęciło mnie do pisania.

 

1. składniki

Chipsy to po prostu ziemniaki. Kartofle. Pyle. (jakiś dialekt jeszcze?;))

Ziemniaki same są chyba najważniejsze, dlatego czasem na pakietach są napisane “polskie ziemniaki” –

domyślam się, że to oznacza, mają gwarancję jakości, dobrego smaku oraz świeżości.

A w Japonii, jeśli chodzi o kartofle do chipsów, to zdecydowanie ich najsłynniejsze pochodzenie jest Hokkaido(Północna wyspa).

Jeśli na pakietach znajdą się trzy literki “北海道”, to już jest wiadomo, że te ziemniaki są dobre.  – zresztą większość chipsów w tym kraju jest z tego regionu.

 

2. tłuszcz

Chipsy są w ogóle smażone w głębokim tłuszczu.

Nie wiem, jaki jest “normalny” olej(lub tłuszcz) do chipsów, ale czasami spotykam specjalne napiski(i w Polsce i w Japonii), że są smażone w roślinnym oleju.  Skoro piszą, jakby są wyjątkowe, to być może tekie chipsy są zdrowsze niż z “normalnego” tłuszcza.

Natomiast od czasu do czasu w Japonii się bywają takie chipsy, które są upieczone w piecu.

Mi się wydaje, że są zdrowsze, ale w ten sposób trudno jest zatrzymać teksturę chipsów(są onomatopeje; パリッ、サクッ).

 

3. smaki

Dla mnie egzotyczny i interesujący smak to przede wszystkim “papryka”.  Nigdy nie widziałam tego smaku u siebie.

(ciekawostka: w Japonii bardzo rzadko się dodaje paprykę(obojętnie, czy są mielone czy pokrojone) jako przyprawa.)

Albo zielone cebule. Choć łatwo sobie wyobrazić ich smak. Ale są takie dobre…;)

 

A u nas też są oryginalne smaki(chociaż zawsze myślałam, że są normalne smaki!).

Według pewnej ankiety, najpopularniejszy smak to コンソメ(Consomme), czyli rosół. Drugie miejsce – のり塩(wodorost Nori i sół),

z kolei czosnek, czarny pieprz, ser, sos sojowy, BBQ(gril), masło, majonez, chilli, curry, Kimci itd..

(ciekawostka2: według tej ankiety “przeciętny Japończyk” jada chipsy 2, 3 razy w miesiącu)

 

4. reklamy

Na koniec przedstawiam reklamy z znanych marek.

 

1) 湖池屋 (Koikeya)

 

2) Calbee

 

No to teraz zjedźmy chipsy, ale tylko trochę!:)

Where Am I?

Japonia na bakierróżnica między PL a JP カテゴリーを表示中です。