pomarańcza cafe – raport naszej akcji

2012/01/24 § 4件のコメント

W ostatnim weekendzie odbyła się kawiarnia pełna Polski nazywająca “pomarańcza cafe”.

Co to w ogóle jest pomarańcza cafe? – Jest kawiarnia, w której można spróbować polskich ciast(makowiec i sernik) i

na jej ścianach wisiano zdjęcia  z Polski.

Mam koleżankę z pracy w tokijskiej kawiarni i jesteśmy bliskie.

Poznałyśmy się 3 lata temu i byłyśmy w kontakcie w ciągu mojego pobytu w Polsce. Ona jest absolwentką szkoły dla cukierników i na początku nie wiedzała co to ta Polska, gdzie ona leży, ale przeze mnie zainteresowała Polską i czytając moje opowiadania o Polsce albo oglądając moje zdjęcia z Polski, zaproponowała mnie, żebyśmy zrobiły coś polskiego w Tokio.

Tak się stało i mimo tego, że teraz mieszkamy bardzo daleko(2 godziny pociągiem!), udało nam się poprowadzić tą kawiarnię.

Ręcznie przygotowałyśmy menu; ciasta – sernik i makowiec, napoje – latte piernikowe, kawa, herbata pomarańczowa, i au lait z syropen imbirowym.

Ciasta były trochę “pomarańcza-cafezowane”, ponieważ oboje były z skórkami pomarańcza. Ale zdolna koleżanka moja świetnie piecze polskie ciasta, choć nigdy nie tego spróbowała ani widziała, tylko miała przepis z internetu. Taka jest prawdziwa geniusz, jestem z niej naprawdę dumna!:)

Latte piernikowe to mój pomysł. napiłam się smoothie piernikowe w Toruniu i  mi się tak spodobało, że chciałam koniecznie przedstawić Japończykom. (Jednak później się okazało, że Starbucks już miał to napoje.)

Wystawa fotograficzna miała tytuł  “いろ・いろ・オレンジ(rozmaite rzeczy pomarańczowe)”. Wybierałam 10 zdjęć z Polski (kłamię. Jedno z nich jest z Włoch;P), które mają gdzieś coś pomarańczowego.

Dowiedziałam się, że są przeróżne kolory pomarańczowe i każdy kolor (dokładniej; każde zdjęcie) ma we mnie bardzo cenne wspomnienia.

Oto fartuch, szyłam na nich(dla mnie i dla koleżanki) litery “pomarańcza”:))

Bardzo się ucieszyłam, że spodobało się koleżance.

Wynajmowałyśmy naprawdę fajne miejsce w Kichijoji, dzielnica na zachodni Tokio.

Przez 3 dni przyszło 60 osób do naszej kawiarni! To bardzo dużo!!

Niektóre znajdowały informację o tej kawiarni na Twitterze i przyszły z Hyogo, Osaki czy Shizuoki(!!!). Dzięki temu wydarzeniowi poznałam tyle nowych ludzi, którzy interesują się Polską, ale nie mieli szans zobaczyć Polskę własne oczy poza książkami turystycznymi.

Wszyscy klienci mówili nam dziękuję, ale my jeszcze bardziej dziękujemy.

Na ankiecie wpisali same miłe słowa, rozmawiali ze sobą wesoło, a ja osobiście strasznie się ucieszyłam z tego, że moi znajomi, którzy ostatnio nie kontaktowaliśmy, przyszli i mogliśmy znowu porozmawiać jak dawno.

Serdecznie dziękuję wszystkim – klienci, kolegom w Polsce, nauczycielom(bo bez nich nie zainteresowałabym tym krajem!), pracownikom tego miejsca i koleżance. Jestem bardzo, bardzo szczęśliwa i chciałabym ponownie poprowadzić “pomarańcza cafe”!

Japończycy wszystkożerni – japońskie chleby

2012/01/12 § 3件のコメント

Co spożywają się Japończycy?

 

Ryż?

 

Prawda.

My jemy ryż dużo więcej niż Polacy i mówiąc szczerze bardzo tęskniłam za japońskim ryżem.

 

Ale nie tylko ryż!

Również jemy chleb, makaron, kukurydzę, ziemniaki… prawie wszystko.

Właściwie myślę, że jesteśmy wszystkożerni, bo jemy ryby surowo, ośmiornicę i tyle krewetek.

(kiedyś czytałam jakiś artykuł – wszystkie krewetki z całego świata pływają do Japonii:P)

 

Kiedyś jedzono wieloryb, teraz na Okinawie usze świnii(choć są dobre!) itd…

(tylko nie psów czy kotów – bo czasami obcokrajowcy krzywdo rozumieją o nas)

Ale chciałabym poświęcić dziś na chleby, szczególnie te, które zostały wymyślone w Japonii.

 

Japończycy historycznie specjalizują przetwarzanie różnych rzeczy.

Na przykład dawno dawno temu importowali nitkę z Chin i eksportowali materiał, tkaniny.

Do Japonii przywędrowano chleb mniej więcej w 16 wieku. Co zaskakujące, to

織田信長 (Nobunaga Oda; 1534-82 japoński shogun, czyli przywódca) ubielwiał chleb i codziennie jadał.

Jednak po niego śmierci Japończycy znowu jadali głównie ryż.

 

1. あんぱん anpan

W epoce Meiji (1868-1912) pewien piekarz (wujek Kimura:))

wymyślił あんぱん (anpan – chleb(bułka) z 餡 an; powiedźmy dżem fasolowy).

Pragnął, żeby chleb byłby popularniej w Japonii i myślał, że może z an byłoby dobre.

Do tej pory jest naprawdę kochany.

 

 

 

2. クリームパン kuriimupan (bułka z kremem)


W latach 1890 pewien piekarz (wujek Nakamura;)) zjadł puff cream (sorry, nie znam tego słowa po polsku) i bardzo się wzruszył.

Potem jemu się zechciało upiec chleb jak puff cream, tak więc składł krem (do ciasta, ten żółty krem) w środku bułki.

Ja osobiście ubielwiam tą bułkę!

 

3. メロンパン melonpan (dosłownie; bułka melonowa)

Ta bułka się pojawiła kiedyś w ciągu 1900-1920. Ale nie wiadomo dokładnie.

Dolna część jest miękka, a górna to twardsza jak ciasteczko do herbaty. Dlaczego ma nazwę “melonowy” to też nie wiadomo, ale najwiarygodniejsza teoria jest tak, że ona ma pięknięcia czy paski jak u melona i z tego wzięła taką nazwę.

 

Też jest bardzo lubiana, nie tylko przez Japończyków, lecz też przez obcokrajowców.

 

Ostatnio bywa się melonpan z kawałeczkami czakolady, z kremem w środku, z nadzieniem czekoladowym, z kawałkami i kremem prawdzywego melona z Hokkaido itd.

(już mam wielką ochotę na słodkie chleby, ale jakoś muszę się trzymać)

 

4. カレーパン kareepan (bułka z curry)

Nie wiadomo od kiedy ona istnieje, ale mówi się, że w 1927 roku kucharz Nakata wymyślił bułkę o takim rodzaju.

 

Jej wygląd wszystko mówi – curry jest w środku. Generalnie jest smażona w głębokim oleju, ale ostatnio unikamy z oleju ze względu zdrowia, tak  że też są pieczone.

 

I tak dalej i tak dalej.

Właściwie dużo jest “japonizowanych chlebów”, a dziś tylko przedstawiłam częściowo.

Gdyby jesteście zainteresowani, to śmiało spróbować własnym językiem:)), bo myślę, że warto!

 

Notatki:

-nazwa do chlebów mamy “パン pan”, a to wzięło z portugalskiego,

bo nasz pierwszy kontakt z chlebem był dzięki Portugalii.

-ostatnio coraz popularniejsze są chleby z mąki ryżowej. Prawie nie ma różnicy od wyglądu,

ale są bardziej miękkie i dobrze smakują.

-widzę różnicę bułek z kremem w każdej piekarnii.

każda piekarnia generalnie czymś specjalizuje; np. kupuję  chleb normalnie w bliskim sklepie,

ale bardzo chętnie pojadę pociągiem do ulubionej piekarni po bułkę z kremem.

Nawet czasopisma od czasu do czasu poświęcą tylko piekarnie z całego miasta, Tokio, lub Japonii.

 

Do zobaczenia!

Where Am I?

Japonia na bakier1月, 2012 のアーカイブを表示中です。