Nie jestem Twoją mamą

2016/01/31 § 3件のコメント

IMG_0889Od paru lat mnie zastanawia sposób zwracania się do członków rodziny.

W mojej rodzinie tego nie ma, natomiast u niektórych rodzin czasem zdarza się ciekawy sposób zwracania się do innych.

W Japonii jest tendencja taka, że w jednym domu (i nie tylko) mówi się do siebie z punktu widzenia najmłodszego członka. Na przykład w pewnej rodzinie (małżeństwo, syn i córka) mama do taty mówi “Tato”, a tata do mamy “Mamo”, rodzice do syna “Onīchan (starszy brat)”, a do córki po imię. Dziadkowie też do siebie mówią “Babciu (mąż do żony)” i “Dziadku (żona do męża)”.

 

Nawet w małżeństwie bez dzieci też zdarza się, że do siebie mówią “Mamo” czy “Tato”.

Jeśli mają zwierzęta w domu to wtedy jest święty powód do tego, ale bez nich i tak czasem zaczynają zwracać się wzajemnie w ten sposób.

Usłyszałam ostatnio historii w radiu, iż 10-letni chłopak rozmawiał ze swoimi kolegami w szkole o imionach swoich rodziców, a on nie wiedział (!). Potem na kolacji pytał rodziców “Przepraszam, ale jak macie na imię?”

 

Znalazłam statystykę pokazującą procenty w jaki sposób mówią do siebie w japońskich małżeństwach (źródło);

<żona do męża>

*ogólnie*

  • tata, papa – 30%
  • imię – 11%
  • imię + san, kun (san to końcówka grzecznościowa, a kun to tak jak Tomasz -> Tomek, Jan -> Jasiek itd. czyli zdrobnienie) – 25%
  • pieszczotliwe imię – 22%
  • inne – 12%

*małżeństwo z dziećmi*

  • tata, papa – 50%
  • imię – 9%
  • imię + san, kun – 18%
  • pieszczotliwe imię – 14%
  • inne – 9 %

*małżeństwo bez dzieci*

  • tata, papa – 11%
  • imię – 14%
  • imię + san, kun – 31 %
  • pieszczotliwe imię – 29%
  • inne – 15%

 

<mąż do żony>

*ogólnie*

  • mama – 22%
  • imię – 34%
  • imię + san, chan (chan to żeńska wersja kun’a) – 16%
  • pieszczotliwe imię – 14%
  • inne – 14%

*małżeństwo z dziećmi*

  • mama – 39%
  • imię – 22%
  • imię + san, chan – 13%
  • pieszczotliwe imię – 9%
  • inne – 17%

*małżeństwo bez dzieci*

  • mama – 6%
  • imię – 46%
  • imię + san, chan – 19%
  • pieszczotliwe imię – 19%
  • inne – 10%

Ogólnie są zgodzeni z tym, że do siebie mówią Mama czy Tata, natomiast czasem wolą po imiona, ponieważ kobieta nie jest mamą swojego męża i w drugą stronę również.

A co ma być w tym “inne”; np. “Ej”, “Hej” – prawdopodobnie ze wstydu 🙂

IMG_0796A propos są różne sposoby na wyrazy swoich partnerów przed innymi ludźmi.

<o swojej żonie>

妻(tsuma/żona), 嫁(yome/młoda panna), 女房(nyōbō/房 pierwotnie znaczy pokój, stąd dawno temu oznaczało służące w rezydencji kobiety ze swoimi pokojami czyli z klasą), 家内(kanai/osoba w środku domu), 愚妻(gusai/dosłownie głupia żona, ale obniżając swoją stronę, wyraża się szacunek wobec drugiej osoby), おっ母(okkaa/mama, trochę brzmi jak z wsi), 上さん(kami-san/żona, do której ciągle się kłaniam) itp.

<o czyjejś żonie>

夫人(fujin/małżonka), 奥様(oku-sama/małżonka) itd.

<o swoim mężu>

亭主(teishu/mąż, główna osoba domu), 旦那(dan’na/mąż, a pierwotnie pochodzi ze słowa buddyjskiego coś w rodzaju patron lub osoba, która daje pieniądze, która nami opiekuje), 主人(shujin/mąż, główna osoba domu czy rodziny)

<o czyimś mężu>

旦那さん(dan’na + san), ご主人(go;forma grzecznościowa dla rzeczowników, +shujin)

Myślę, że to ciekawy zwyczaj, choć ciężko do pamiętania 🙂

W mlecznym bielu… Léonard Tsuguharu Foujita

2016/01/26 § 2件のコメント

b0226219_1424772

“Rok w Prefekturze Akita”

Odkąd zobaczyłam olbrzymy obraz pt. “Rok w Prefekturze Akita (秋田の行事/Akita no Gyōji)”, japoński (francuski) malarz Tsuguharu Fujita (Leonard Foujita/藤田 嗣治) mnie fascynuje.

img_7-2

znane zdjęcie – kochał koty.

Malarz się urodził w 1886 roku w Tokio. Jego ojciec chciał, żeby jego syn został się lekarzem, lecz młody Tsuguharu zawsze chciał być malarzem. Kiedy swojemu ojcowi powiedział o tym, nic nie na to mówił tylko dał mu pieniądze na pędzle i farb.

 

Zaczął studiować sztukę, ale niestety profesorom uczelni nie podobały się dzieło Fujity. W tamtych czasach japońskim malarzom opanował impresjonizm, a jego styl klasyczny nie został wtedy akceptowany.

W 1913 roku, mając 26 lat, czując potrzeby wyjazdu na ziemię, gdzie w społeczeństwie akceptowało i lubiło się sztukę różnego typu, wyjechał do Paryża. Chciał tam mieszkać z jego pierwszą żoną Tomiko, aczkolwiek wybuchła się I wojna i musieli podjąć ciężką decyzję na rozwód (Później miał parę żoń Francuzek i Japonek).

 

20120306030748010

Francuzi mówili do niego “Tsuguji” – rozpoznajemy go? 🙂

Kochał paryjskie życie – na spotkaniach towarzyskich przebierał się za kobiety, tańczył, śpiewał itd., dlatego ludzie z sympatii nazwali go “FouFou (trzpiot)”, a tak naprawdę to  malarz w ogóle nie mógł pić alkoholu i zawsze przed wyjściem na imprezy coś malował (czyli pracował). W tym czasie mocno uświadomił, że jest Japończykiem i zawsze był sobą.

 

Jego obrazy miały wielkie powodzenia we Francji – docenili jego biel (grand fond blanc) oraz w obrazach skórę mleczno-białą.

leonard_foujita_cafe

“W kawiarni” jego wycięcie Paryża.

20120306021546527

“Honorowa Śmierć na Attu”

W 1929 roku wrócił do Japonii. Gdy jego ojczyzna walczyła z Chinami, chciał się służyć dla swojego kraju, dlatego namalował obrazy wojenne. Natomiast Japończycy znów nie potrafił rozumieć malarza świeżo wracającego z Zachodu, ocenili go negatywnie, a nawet jako pomocnik do wojny. Prawdopodobnie jego styl “piękno tragedii w tragedii” nie podobał się Japończykom (lubiono wtedy pokazanie silnej, odważnej Japonii). Z tego powodu Foujita został zmuszony do ponownego wyjazdu mimo ogromnej miłości do ojczyzny. “Nie wyrzuciłem Japonię ja, tylko ona mnie wyrzuciła” to jego słowa.

 

Po powrocie do Francji otrzymał obywatelstwo francuskie (1955r.), zmienił wiarę na chrześcijaństwo kiedy miał 72 lat i nosił imię Leonard.

W jego ostatnich latach zaprojektował małą kaplicę pod Paryżem (La Chapelle Notre-Dame de la Paix), tzw. Chapelle Foujita (kaplica Foujita) i 2 lata później po zbudowaniu skończył swoje życie wielki malarz.

 

ce0c34e8Podczas jego ostatniego pobytu w Japonii, po śmierci francuskiej żony, bezradny malarz przyjaźnił się z Masakichi’m Hirano w pref. Akita. Pan Hirano chciał pomóc Foujicie i poprosił o duży projekt za bardzo duże honorarium. Malarz dokonał ten projekt, zamykając się w magazynie ryżu, słuchając pieśni regionalnych z Akity, w ciągu 15 dni. Tak się powstało dzieło “Rok w Prefekturze Akita”, które zobaczyłam w muzeum prefekturalnym Akita.

 

Bardzo ciekawa postać jako emigranta i jako artysta, którego zna świat.

Następna stacja…

2016/01/22 § コメントする

Taki rytm i tempo mnie bardzo fascynują.

Z tokijskiej linia Yamanote i warszawskich linii metra.

Jak Wam się podobają? 🙂

 

 

Where Am I?

Japonia na bakier1月, 2016 のアーカイブを表示中です。