Trudność w tłumaczeniu

2017/04/15 § 2件のコメント

Od dawna nie lubię horroru ani opowiadań tego typu.

Japonia jest słynna z filmów jak Ring (Sadako) czy inne utworów horroru. Rzeczywiście w Japonii jest dużo miejsc, gdzie “pojawiają się” duchy i wiele jest opowiadań związanych z duchami, jakie chronią żyjących i przestraszają nas, bo zmarli z żalem do tego świata.

 

Ostatnio miałam okazję posłuchać rakugo przez Francuza. Zacytował fragment ze znanego utworu Sarayashiki (皿屋敷/inaczej; Bancho Sarayashiki). Wyjaśnił nam jak trudne jest przekazać coś (w tym przypadku rolę ducha) słowami i rękoma. Ten francuski rakugoka występował przed Francuzami – pokazał nam dany fragmencik po francusku. “Bohaterka” o imieniu Okiku pojawia się co noc i mieszkaniec (lub służący) rezydencji mówi 「あ!お菊だぞ!」czyli “Look! Okiku is coming…”.

Nie rozumiałam jak on wyrażał ten krótki tekst, a mnie zastanowiło wtedy jak można byłoby przetłumaczyć to na polski.

800px-Yoshitoshi_Ogiku

  1. Zobacz! Okiku idzie!

-> Byłoby najbardziej dosłowne. Ale Okiku nie ma nóg!

2. Popatrz! Okiku pojawia się!

-> Może nienaturalne…

3. Ej! Widzisz? Jest tam Okiku!

-> Straci nuans, że ona “przychodzi” do nas.

 

I jest dyremat. Okiku jest z nami? Okiku przylatuje? Znów ona jest?

Tłumaczenie, owszem wymaga słownictwa, ale również… wyobrażeni.

 

広告

Następna stacja…

2016/01/22 § コメントする

Taki rytm i tempo mnie bardzo fascynują.

Z tokijskiej linia Yamanote i warszawskich linii metra.

Jak Wam się podobają? 🙂

 

 

Nie zaczynajmy od 2.

2013/08/18 § 6件のコメント

OLYMPUS DIGITAL CAMERAMiesiąc temu mój kolega zaczął nową pracę w innym kraju. Dla niego to nowa przygoda, trzeba wzbudować nowe życie od zera.

Moment. Tu bardziej naturalnie brzmi “od początku”?

Wtedy jaka jest różnica?

Jeszcze bardziej skomplikuje tą sprawę ten fakt, że w języku japońskim, na pierwszy rzut oka różnica nie jest widać; bo mówi się zaczynać od 0 / zaczynać od 1.

Do dziś nie zwróciłam na to uwagę i nie potrafiłam odróżnić jeden od drugiego w znaczeniu.

Zaczęłam myśleć jak brzmi po polsku;

Od początku. – “Jeszcze raz, od początku.”

Od zera. – “Zaczęłam się uczyć francuskiego od zera.”

Znacznie jest różnica, ale trudno jest mi wyjaśnić to nuanse po japońsku, a jeszcze mnie zastanawia czy różnica wygląda dokładnie tak samo w obu językach.

<od początku>

Są różne etapy w jakiejś czynności, a jesteśmy już na którymś etapie.

Tego momentu coś się nam pomyliło lub pojawił się jakiś problem i musimy wrócić do pierwszego etapu czyli do początku.

= Raczej pasuje “Zaczynać od 1.(pierwszego)” czyli 一から始める/ ichi(ici) kara hajimeru(hadżimeru).

Przy użyciu tego skupimy się na procedurę danej czynności i wiemy jak to robić porządnie, krok po kroku.

Na przykład na wykładzie pewien profesor przed studentami wyjaśnia wzór matematyczny.

Słuchają studenci, ale w pewnym momencie przestało im się rozumieć co profesor mówi.

Przyznają się, że nie rozumieją o co mu chodzi i proszą, żeby ten profesor powtórzył od początku.

もう一度、一から(始めから、最初から)お願いします。

Mouichido, ichi kara(hajime kara, saisho kara) onegai shimasu.

(Prosimy powtórzyć jeszcze raz od początku (ichi=1, hajime i saisho=początek).

OLYMPUS DIGITAL CAMERA  <od zera>

Zero to jest 0, czyli według pojęcia zera to znaczy, że nic nie ma.

Być może, że są metody tego zrobić, a może nie – tego jeszcze nie wiemy.

= Dokładnie tak samo oznacza “Zaczynać od 0(zera)” tj. 0から始める、スタートする/zero kara hajimeru(hadżimeru) lub sutaato(start) suru.

Na przykład panu A. się nudzi w życiu w mieście i przez długi czas marzył o życiu na wsi.

Po 40 latach pracy się decyduje na nowe życie i kupił sobie puste pole.

Teraz planuje przede wszystkim zbudować dom, uprawiać warzywa oraz hodować zwierzęta.

Na nic z tych on nie ma doświadczenia.

文字通り、ゼロから始める田舎暮らし。

Mojidoori(modżidoori), zero kara hajimeru(hadżimeru) inaka gurashi.

(Życie na wsi dosłownie od zera)

—-

Odróżniają się one tylko cyframi, ale widocznie jest różnica w znaczeniu i nuanse.

Może mało Japończyków zwraca uwagę na tą różnicę i nieświadomie używa poprawnie albo niepoprawnie(!).

Chcemy być naiwni?

2013/07/22 § 3件のコメント

Jakiś czas temu zauważyłam, że słowo “naiwny” nie brzmi po polsku zbyt przyjemnie.

Według słownika ten przymiotnik pochodzi z francuskiego, a jeszcze dawniej – łaciny (nativus) i ma znaczenie w polszczyźnie; łatwowierny, dziecinny i pełen prostoty. To lepiej nie przekazać Polakom, że ktoś jest naiwny.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERAW języku japońskim też istnieje identycznie brzmiący przymiotnik “ナイーブ/naiibu”. On też jest importowany z francuskiego języka, ale my wzięliśmy pozytywną stronę z oryginału – u nas to znaczy ; delikatny, niewinny szczery i niewyszukany. Można drugiemu przekazać, że on jest naiwny. Ale to oczywiście to zależy od przypadku, bo w pewnym kontekście ナイーブ może znaczyć negatywnie. Popatrzmy;

 

1. 彼って身体は大きいのに、見かけによらずナイーブな性格だね。

/ On jest dobrze zbudowany, ale wbrew pozorom ma naiwną cechę, co nie?

// naiwnya w sensie: delikatna

2. 彼女ってちょっとナイーブすぎて。一緒にいると疲れちゃう時があるよ。

/ Ona jest trochę za naiwna. Czasem to mnie męczy.

// naiwna w podobnym sensie jak po polsku: nie zna się na ludziach.

3. これはナイーブな話題ですから、後ほどゆっくり、お話ししましょう。

/ To zbyt naiwny temat, więc porozmawiajmy później w spokoju.

// naiwny w sensie: sensacyjny

 

W wielu przypadkach Japończycy nie czują się źle, jeśli ktoś im powie, że “jesteś naiwny”. Wielu z nich odbierze jako komplement.

Synonimy do tego słowa w japońskim znaczeniu czyli pozytywnym; 純朴(dżunboku)、繊細(sensai)、素直(sunao)、あどけない(adokenai)

A jeśli chcemy podkreślić negatywne znaczenie, to używamy; うぶ(ubu)、世間知らず(seken-sirazu)、お人好し(すぎる)(ohito-yoshi (sugiru))

 

To jest bardzo interesujące, że jedno słowo z samego pochodzenia i brzmi prawie identycznie, a jeden język wziął negatywne znaczenie, a drugi odwrotnie.

Nowość

2013/01/07 § コメントする

Z okazji roku węża (mój rok!:)) i rocznicy złożenia pracy dyplomowej zachęcam Was na nową stronę “3 słoik”.

Tam można obejrzeć album fotograficzny “Polaków Czas Własny” o charakterze… zobaczycie:)

 

Oraz opisuję o ludziach w mojej pamięci.

Planuję również umieszczać inne projekty ze znajomymi.

 

Serdecznie zapraszam!

http://3sloik.wordpress.com/

Jezus, Maria!

2012/10/01 § 11件のコメント

Kiedyś długo nad tym się zastanawiałam – jak mogę wyrazić uczucie, które Polacy oraz inni ludzie mówiące po języku, w którym ma duży wpływ Chrześcijaństwo, wymawiają “Jezus!”, “O Matko Boska!”, “Jezus, Maria!”, “O Boże!” itd.

Moje usta, mój język oraz mój fałd głosowy pozwalają i potrafią wymawiać te słowa. Oczywiście.

Jednak gdzieś tam w moim mózgu, czy w sercu mówi, że to nie moje słowo. Chyba silnej wiary nie mam do Buddyzmu, ale to prawda, że jeżeli wymawiam słowo “Bóg”, to mam na myśli coś innego niż on w Chrześcijaństwie.

 

Rozumiem, że wyrażenie “Jezus!” nie ma bardzo silnie związanego z Jezusem jako ikon. Mam też wrażenie, że ludzie nie modlą się, mówiąc “Matko Boska!”. W związku z tym myślę, że mam również prawo używać tych słów. Więc sobie wymawiam – brzmią jak żart. Czuję się, jakbym czytała coś ze scenariusza. Ale zamiast takich przydatnych słówi  i wyrazów, jak bym mogła mówić po “naturalnie brzmiącym” polsku?

A po japońsku jak się mówi?

To zależy. Zależy od sytuacji, kontekstu, osoby, płci, wieku, charakteru tej osoby… od wszystko zależy.

Postaram się podać przykłady poniżej;

 

zdziwienia (-)

えー! Eee! / bardzo spontanicznie się wymawia. Raczej dla wszystkich, niezaleźnie od czegoś.

まじで! Madżi de! / raczej dla młodzieży.

ほんとに!?(ほんまに!?) Honto ni!? (Honma ni!?) / trochę formalniej brzmi niż “madżi de”, dosłownie “mówisz serio!?” i ma właśnie taki niuans. Honma ni!? się mówi ogólnie  Kansai, czyli na zachodniej części Japonii.

はぁ!? Haa!? / bardzo niegrzecznie brzmi. Nigdy nie mówiłabym tak przed starszymi ludźmi oraz publicznością. “Co Ty!?” coś w tym stylu.

あら! Ara! / bardziej zarezerwowane dla kobiet (nie dziewczyny, lecz raczej damy).

うわ! Uła! / mam wrażenie, że weselszy i otwartrzy ludzie tak mówią, lub spontaniczna reakcja na strach-wzbudzące owady, węży itd.

あらま! Arama! / raczej spokojniejsza reakcja u kobiet.

やだ! Jada! / też dla kobiet. najczęściej wtedy, kiedy coś (w miarę pilna rzecz) się przychodzi do głowy po długim zapomnieniu.

 

zdziwienia (+)

すごい! Sugoi! / w niuansie “coś takiego!” “niesamiwite!”  Różnymi intonacjami dużo ludzi używa.

よっしゃ! Jossza! / w obliczu cudu oraz sukcesu. Bardziej młodzieżowe słowo.

うおー! Ułooo! / bardzo energicznie. Wielkie zdziwienie z radością. Bardziej dla mężczyzn, ale nie tylko.

やった! Jatta! / Czysta radość. Dla wszystkich ludzi, ale częściej  młodzież używa (?).

 

rozczarowanie

あーあ。 Aaa. / Dla wszystkich. Najłatwiej się wymawia, więc zawsze się przyda.

あぁ、もう・・・ Aa, mou… / Ręce opadają.

はぁ・・・ Haa… / westchnięcie.

最悪。 Saiaku. / nie do końca brzmi grzecznie. Nie ma nadziei. Jest najgorsze.

やだ。 Jada. / “ja” to od “嫌 ija”, czyli “nie lubię/nie podoba mi się”. Ma też niuans “nie chce mi się”.

 

“O Boże!”, “Jezus!” itd. też mają różne wersje wśród ludzi – Jezu, Jejku, Jeju, Matko, Matko Boska, Jezus Maria itp. i te słowa z intonacjami  opisują różne niuanse (tak mi się wydaje).  Język polski staje się naturalnym mówiącym językiem tylko włącznie z takimi słowami, ponieważ religia i wiara mają jak najbardziej wielki wpływ na mentalność ludzi, a język żyje wśród ludźmi. A co ciekawe, to u języka już nie ma bardzo wyraźniego myśli, że Bóg od “O, Boże!” to Pan Bóg lub za każdym razem mówiąc “Matko Boska!” wyobraża się ikony Matki Boskiej.

 

Podobne przykład u japońskiego.

Przy jakiejś okazji składamy życzenia innym albo sobie, na przykład “うまく行きますように。 Umaku ikimasu youni / (życzę) powodzenia, wszystkiego dobrego”, “(体調が)早くよくなりますように。 (Taiczou ga) Hayaku yoku narimasu youni / niech wyzdrowie jak najszybciej”.

 

I jeśli dodajemy jakiś gust, to zdecydowanie delikatne nacisnięcie rąk. Jednak większość Japończyków nie ma na myśli, że modli się do Buddy lub do któregoś swojego Boga. Może do gwiazd. Może ogólnie do nieba. Możliwych odpowiedzi jest sporo. To prawda, że jesteśmy bardzo słabo związani z religią, ale w samim języku to jeszcze słabiej.

 

Teraz jestem ciekawa, jakie są jeszcze wyrażenie, których normalnie używamy, a z obcego punktu wydzenia jest widać, że mają duży wpływ kultury. Ponieważ takie rzeczy mamy całkiem nieświadomie.

Odwaga i chęć do mówienia

2012/03/24 § コメントする

Dzisiaj wybierałam się na konkursie języka japońskiego.

Po prostu byłam pod wrażeniem, że tyle ludzi się uczy naszego języka i jeszcze podziwiam się, że bardzo dużo ludzi z nadmierną odwagą próbowali mówić przed publicznością po języku obcym. Domyślam się, że jeszcze więcej osób chcieli wziąć udział na tym konkursie, bo dziś był finał.

Ich chęć i ambicja do nauki japońskiego jest niesamowita. Nauczyć się języka obcego to wyjątkowo ciężka praca, to prawda,

ale dziś czułam różnicę, o której przez dłuższy czas przeżuwałam.

Dla nauki języka obcego trzeba mieć motywację i trochę talentu językowego. Długo myślałam, że przede wszystkim należy nam mieć właśnie talent językowy. A ja zdecydowanie tego nie mam. Byłam zazdrosna wobec tych ludzi mające ten talent, ale jednocześnie powoli rosnęło mi się taki pomysł, że jednak interesuje mnie czy w ogóle publiczność właśnie taka osoba, która ma coś do powiedzenia.

Co to ma znaczyć.

Na przykład często spotykam się takich obcokrajowców, którzy bez przerwy mówią jak kaczki. Mówią dużo dużo i biegle, ja słucham, ale  często nie rozumiem o co im chodzi, choć tak cudownie znają obcy język. A potem tylko pamiętam, że dobrze znają ten język tak jak native speaker.

Natomiast czasem się spotykam taką sytuację – ktoś próbuje opowiadać o czymś po języku obcym, ale nie wie jak można wyrażyć o co mu chodzi. Na początku ludzie wokół niego mają zamieszenie i niektórzy poddawają go słuchać, ale stopniowo uważnie słuchają i powoli zaczynają go zrozumieć. A potem, jaka radość czeka na nich, kiedy udało im się dogadywać?

Miałam kiedyś kolegę, który wtedy(rok lub 2 lata temu) znał w miarę słabo polski i angielski. Można było powiedzieć, że nie miał talentu językowego. Ale on wobec Polaków próbowali coś powiedzieć, mówiąc raz po polsku raz po angielsku i czasem nawet po japońsku. Najpierw widocznie pokazali Polacy “?” nad głowami, ale mój kolega bardzo się starał omówić o czymś(tematu już nie pamiętam) i po wolutku Polacy pokazali rozumienie i w końcu zrozumieli się! Było super doświadczenie.

Wracając do dzisiejszego konkursu, słuchałam wszystkich głośników i teraz jestem przekonana, że trzeba mieć coś gorącego w sercu, czyli coś do powiedzenia. Doskonale pamiętam przemówienia, na których czułam silny temat, nawet ci głośnicy popełnili trochę błędów gramatycznych albo coś.

Naprawdę się cieszę, że dziś tam byłam.

Jeszcze raz dałabym serdeczne oklaski dla tych, którzy wzięli udział na tym konkursie i nie tylko! Brawo!

Where Am I?

Japonia na bakierjęzyk polski カテゴリーを表示中です。