Następna stacja…

2016/01/22 § コメントする

Taki rytm i tempo mnie bardzo fascynują.

Z tokijskiej linia Yamanote i warszawskich linii metra.

Jak Wam się podobają? 🙂

 

 

広告

Ciepły wiatr z ładnym głosem – wywiad z panem Kazuaki Kouchi

2015/12/24 § 2件のコメント

O muzyce okinawskiej już wpisałam dawno (ten post), a w międzyczasie miałam okazję pojechać na Okinawę i poznać śpiewaka muzyki tego typu.

To było zupełnie szczęśliwy przypadek – byłam z kuzynką w barze i miałyśmy malutki podzielony pokój. W pewnym momencie popukał nasze drzwi i wszedł młody pan, proponując prywatny dla nas mini koncert (taka była koncepcja baru, a myśmy nie wiedziały).

Zaśpiewał parę piosenek okinawskich i wymieniliśmy parę słów. Bardzo przyjemnie rozmawiało nam się i na końcu dostałam jego płytę.

To spotkanie było rok temu, a jesteśmy nadal w kontakcie. Od czasu do czasu słucham jego programu radiowego i płyty.

Tym razem on, pan Kazuaki Kouchi, zgodził się ze mną prowadzić wywiad, choć on jest pisemny, więc z wielką radością pozwolę sobie tutaj udostępnić.

Biografia pana Kazuakiego (幸地和秋);

12358441_864519316997708_954507068_n

w stroju koncertowym

Pochodzi z wyspy Kume, pref. Okinawa. Od 2009 roku uczy się u piosenkarza Kouei Tsuha (津波恒英). Dostawał najlepsze nagrody w kilku konkursach. Śpiewa nie tylko w Japonii ale również w Chinach i w Singapurze. Jest członkiem zespołu “Seamens” oraz ma swój program radiowy “Myślimy o muzyce okinawskiej z Kazuakim Kouchim! (幸地和秋と民謡を考えよう!)”.

To zaczynamy wywiad!

***

– Co pana zachęcało do śpiewania? Czy lubił pan śpiewać od dawna?

– Jako dziecko lubiłem śpiewać i jak jeszcze chodziłem do przedszkola to śpiewałem enkę (rodzaj muzyki japońskiej, na której się śpiewa o miłości, tęsknocie, melancholię itd.). Zainteresowałem się muzyką okinawską w domu seniorów, kiedy słuchałem śpiewu przez Ojii i Obaa (dziadkowie i babcie) to wzruszyłem się na ich słowa, potem naturalnie myślałem, że sam chcę zaśpiewać.

– Co jest według pana najpiękniejszym cechem muzyki okinawskiej?

– Słowa i tradycja.

12358003_864519243664382_936668910_n– Czy w dzisiejszych czasach też komponuje się nowe utwory? Czy są różnicy w słowach i melodii w zależności od epok albo miejsca?

– Pojawiają się ponad 100 nowych piosenek rocznie. Niby Okinawa Okinawą, lecz każda wyspa, każdy region ma inne dialekty i kultury, więc muzyka też brzmi inaczej.

– Czy pan ma jakieś wyjątkowe wspomnienia w swojej karierze jako muzyk?

– Wzruszam się za każdym razem kiedy widzę uśmiechy i łzy na twarzach słuchaczy.

– Jakie inne rodzaje muzyki panu się jeszcze podobają? Jakie pan ma hobby?

– Lubię spokojną muzykę, na przykład ballady. Jeśli chodzi o hobby to mam za dużo i sam się nie ogarniam. (*z tego co wiem to pan Kazuaki interesuje się przynajmniej motocyklem, samochodami i gotowaniem)

– Na końcu proszę mi powiedzieć jakie są pana plany na przyszłość i marzenie.

– Konkretnych planów jeszcze nie mam, natomiast chciałbym śpiewać w innych państwach. Moje marzenie to żeby ludzie na świecie skojarzyło muzykę okinawską z moim nazwiskiem.

– Dziękuję bardzo.

– Dziękuję.

***

Młody muzyk jeszcze opowiadał, że jest mnóstwo śpiewaków muzyki okinawskiej, chociaż tylko ze śpiewem to raczej ciężko stać na życie i coraz więcej osób rezygnuje z tej muzycznej drogi.

Obecny problem to mało jest kto może uczyć śpiewania lub grania na tradycyjnych instrumentach, co powoduje barom bez tańcowania i śpiewania (w barach na Okinawie ciężko sobie wyobrazić wieczór bez tańca i śpiewu) i coraz mniej młodych osób interesuje się tym typem muzyki.

pic_focus10_01

w barze. Jak gra muzyka to wszyscy tańczą albo całym sobą albo rękoma.

To teraz posłuchamy jak pan Kazuaki śpiewa jeden z najpopularniejszych utworów muzyki na jego dziedzinie – “Warabi Gami (童神/bogowie w dzieciach *w okinawskiej kulturze wierzy się, że w niemowlętach siedzą bogowie)”, kołysanka okinawska.

Jeszcze tu jest link do najnowszego (24.12.2015) odcinku jego programu radiowego – goście są właśnie jego zespół Seamens, są ubierani świątecznie i rozmawiają, rozmawiają (uwielbiam ich akcent w języku), gadu gadu i zabrakło im czasu na śpiewanie :O 😉

A tutaj jego występ w restauracji. Dziewczynka bawi się w tańcu 🙂

Serdeczne podziękowanie panu Kazuakiemu, życzę Wam Wesołych Świąt!

W końcu takie życie. The Blue Hearts

2015/09/26 § 2件のコメント

W tym roku znów nadejdzie ta pora “melancholijna”.

Nawet gdy wcale nie chcemy i nie mamy zamiaru wpaść w depresję, pogoda, ciśnienie, chłodne powietrze bardzo nas zachęca do tego stanu. (Chociaż dla mnie raczej tegoroczne wyjątkowo gorące lato było bardziej uciążliwe…)

22610-thebluehearts-qgx6Raz na jakiś czas mam ochotę na posłuchanie tego zespołu – The Blue Hearts,

a dopiero w ostatnich latach odkryłam, że ich słowa są niby proste, a mają wytrawne smaki czyli jednak rozumienie ich słów to zależy od odbiorca, co on ma w sobie, stan psychiczny, samopoczucie itd. Raz człowiekowi chce się zatańczyć i oszaleć z nimi, a raz chce się płakać.

Ten zespół THE BLUE HEARTS czyli Niebieskie Serca, był założony w 1985 roku i cieszył dużo młodych (i nie tylko) ludzi do 1995 roku. Utwory ich pisali głównie Hiroto Kōmoto (wokal) i Masatoshi Mashima (gitara), a nazwa grupy nie ma szczególnego znaczenia, po prostu wymyślali taką nazwę, aby uczniowie w podstawówce zrozumieli, wszyscy łatwo zapamiętali i żeby nie było widać po nazwie jaką muzykę grają.

Ich (szczególnie wokalisty) pokazy wyglądają dość ekstrymalnie – gimnazjalistę Hiroto zainspirował brytyjski zespół Sex Pistols i stąd jego zainteresowanie rock i punk. Jego rodzice prowadzili pralnię chemiczną w pref. Okayama, a synowi nie chciało się pracować (opowiadał na wywiadzie, że chciał żyć ze słodyczami, siedząc przed telewizją), a Mashima zastrzegał Hiroto, że ma potencjał i trzeba się starać – dlatego grali razem.

Chciałabym przedstawić 2 utwory, które uważam za jedne z najlepszych;

  1. 1000のバイオリン (Sen ichi no baiorin / 1000 skrzypiec)

oryginalne słowa

Jedną gumką do ścierania jak Himalaje 

Chcę robić coś fajnego

Długopisem jak pocisk (odrzutowy)

Chcę robić coś ekstra

(…)

Zdaje się, że komuś pożyczyłem kasę

ale to już nieważne

Wspomnienia nad blachą dachową

roztopiły się jak lody

  2.  情熱の薔薇 (Jōnetsu no bara / Róża pasji)

oryginalne słowa

Czyżby to wieczność, czy to prawda, czy czas tak dalej płynie

czy jest coś, co wiekami się nie zmieni

Jeśli wszystko, co widziałem, słyszałem i zapamiętywałem do dzisiaj

było nieprawdziwe, to by dopiero było śmiesznie

rozumiesz mnie?

Odpowiedź mamy w głębi serca gdzieś głęboko w sercu

Łzy są stamtąd – z głębi serca

Jak najmniejsze szczęście i jak najmniejsze nieszczęście

zbieramy ich jak najwięcej

rozumiesz mnie?

(…)

573e02ba

Nie ma lekko, ale nie jest aż tak źle.

Fajni ‘Słonie’ – Mr. Elephants

2015/05/08 § 5件のコメント

Zu3sT6BzUważam, że jestem szczęśliwa, bo znam fajnych ludzi.

Na początku studiów w Tokio poznałam pewnego chłopaka, który też zaczął studiować polonistykę na tym samym roku co ja.

Nie pamiętam jakie odnosiłam pierwsze wrażenie na niego, ale on miał – i wciąż ma – wpływ na moje myślenie i właśnie on przedstawił mi ciekawych ludzi, bo sam jest bardzo interesującą osobą.

 

…Już przestaję opisać o tej konkretnej osobie.

Chciałabym w tym wpisie zanotować informację o jego zespole muzycznym.

Ten mój kolega zakochał się w muzyce jazz podczas studiów (z tego co pamiętam) i jako perkusista to może późno, ale zaczął grać na perkusji (drum) po 20 roku życia (czy od?).

Słuchałam najpierw z grzeczności jak on grał na juwenali. Bardzo mi się spodobał ich koncert i chciałam, żeby kontynuowali grać też po studiach, myśląc w głębi serca, że choć mogą nie chcieć albo nie móc, bo każdy ma swoje ważniejsze sprawy.

 

A jednak wciąż grają.

Życie im się układa w różnych kierunkach – studia w zagranicy, ślub, przeprowadzka z Tokio, praca…

Oni sami pokazują, że największe (może jedno z największych) hobby i miłość do tego ich łączą.

Bardzo często chyba się nie widują, ale spotykają się w studiu muzycznym, a nie na piwie.

141019_MrElephants_102

Koncertują od czasu do czasu i mają swoich fanów, często to są znajomi znajomych, ale uważam, że to bardzo fajny sposób na rozszerzenie koła znajomości 🙂

Wydali 2 płyty, na których jest czuć “ludzie z krwią”.

Będąc w Polsce nie mogę przychodzić na ich koncerty, ale wierzę w to, że muzyka nie zna granic, przedstawiłabym Wam ten zespół o nazwie “Mr. Elephants”. Fajni ludzie, fajna muzyka.

Mam nadzieję, że Wam się spodoba i Słonie będą mieli polskich fanów 🙂

strona oficjalna: http://mr-elephants.com/#_=_

YouTube: https://www.youtube.com/user/MrElephants2010

facebook: https://www.facebook.com/Mr.Elephants?_rdr

(Słonie są otwarci na Wasze opinie i na propozycje 😀 )

śś – świat śnieżny

2012/10/28 § 11件のコメント

Dziś pada śnieg. Jeszcze nie byłam przygotowana na to, ale trudno. Jeszcze nie mam czapki, zimowych opon, ale mam herbaty, miód, książki itd.:)

Z okazji pierwszej opady śniegu (jp. 初雪/hatsuyuki), ten wpis będzie o nastroju początku zimy.

—-

W Japonii tylko (prawie) połową część  pokrywa śnieg. Jakość śniegu odróżni się jego wilgotnością. Wzdłuż japońskiego (wschodniego) morza czyli w prefekturach Akita, Niigata, Toyama pada śnieg o wisokiej wilgotności. Natomiast na Hokkaido oraz przy Oceanie Spokojnym pada bardziej suchy śnieg. Szczególnie Hokkaido jest słynne jeśli chodzi o śnieg, bo mówi się, że jakość śniegu na Hokkaido jest znakomita na narty. Dlatego odbyła się zimowa igrzyska olimpijska (1972r.), oraz dziś sporo Australijczyków przyjeżdża na Hokkaido na narty. W sumie to fajny pomysł, bo jak u nas jest zima, to u nich jest lato:) prawdziwa egzotyka:)

 

Natomiast w naszym stolicy też pada śnieg. To może 2, 3 razy w roku, a rzadko zostanie do następnego dnia.

Dlatego pamiętam, kiedy mieszkałam w Yokohamie (tam też śnieg jest rzadkość), to w dniu padającym śniegu nikomu się nie chciało uczyć, 2, 3 lekcje były odwołane , wszyscy wychodziliśmy na boisko i się bawiliśmy. To było w podstawówce.

A w Sapporo, w którym się wychowałam od 10 roku życia, w zimą w szkołach, gimnazjach i liceach organizowano (na pewno teraz również!) wycieczki narcialskie w ramach zajęciach gimnastycznych i ćwiczyliśmy jeździć na nartach cały dzień. Niektórych miejscowości na Hokkaido, z tego co słyszałam, zamiast jeździenia na nartych ćwiczą jeździć na łyżwach.

—-

Kiedyś czytałam, że Inuici mają bardzo bogate słownictwo na śnieg (100 słów? Ale z tego co teraz sprawdzam, to chyba to przesada, a mimo tego na pewno więcej niż 1 słowo.). Nic dziwnego, bo oni dosłownie żyją ze śniegiem i w śniegu, więc dla nich padający śnieg i wilgotny śnieg na ziemi są zupełnie coś innego.

 

A w naszym języku też istnieje dużo słów na śnieg. Ciekawe to jest, przecież niektórzy Japończyków skończą swoje życie nigdy nie widząc śniegu!

Oto nasz słownictwo (źród.; http://d.hatena.ne.jp/bluesapphire/20051210/1134274319):

– opada śniegu

こな雪, つぶ雪, わた雪, ぼたん雪, たま雪, はい雪, もち雪, べた雪, みず雪, みぞれ雪 (10 słów)

– pokrywa śnieżna

新雪, こしまり雪, しまり雪, かた雪, こおり雪, ざらめ雪, しもざらめ雪, こしもざらめ雪 (8 słów)

– słownictwo literackie

あわ雪, うす雪, 大雪, こごめ雪, ささめ雪, しずり雪, 白雪, 人工雪, たびら雪, どか雪, 友待つ雪, なごり雪, なだれ雪, にわか雪, ぬれ雪, 根雪, 班雪, 初雪, ふすま雪, ふぶき, べた雪, 蛍雪, 万年雪, み雪, 横雪, 忘れ雪 (26 słów)

!!! 44 słów!?

Zdziwiłam się. Znałam tylko parę słów! Niektóre słów, szczególnie z trzeciej kategolii pojawiają się tylko u konkretnego pisarza, więc słownictwo na codzień to zdecydowanie jeszcze mniej.

—-

Następnie kilka piosenek związanych ze śniegiem. Ostatni mój wpis był o muzyce z tropikalnych wysp Okinawy, a dziś śnieżna muzyka… czas leci tak szybko jak nie wiem co:)

1. 雪の華(Yuki no hana/kwiat śnieżny) 2003r./ 中島美嘉 Mika Nakashima

słowa

2. 粉雪(Konayuki / śnieg puder) 2005r./ レミオロメン Remioromen

słowa

3. ロマンスの神様(Romans no kamisama / dosłownie; bóg romansu) 1993r. / 広瀬香美 Koumi Hirose

słowa

Koumi Hirose ma tytuł tak zwaną “Królowa Zimy”, ponieważ był taki czas, że dużo Japończyków poznało ją z tą piosenką, a jej utwory leciały na nachyleniach narcialskich.

4. 津軽海峡冬景色(Tsugaru kaikiou fuyu geshiki / widok na bełt Tsugaru) 1977r. / 石川さゆり Sayuri Ishikawa

słowa

To jest tak zwana Enka. Enka to rodzaj japońskiej muzyki, który śpiewa o tęsknocie, nostalgii, miłości itp.

—-

Na koniec ciekawostka.

Słuchając słowa “bałwan”, jaki obraz i jakie słowo jeszcze kojarzycie?

W Polsce najprawdopodobniej taki;

i czasami “bałwan” oznacza, że ktoś jest głupi.

 

 

 

 

A w Japonii obraz bałwana jest taki;

 

 

 

i wcale nie ma ukrytego znaczenia w słowie “雪だるま / yuki daruma”.

 

Czym się różnią nasz bałwanki?  Z mojej obserwacji – bałwana na Zachodzie (z punktu widzenia Japonii) robią 3 kułkami, a u nas 2. To dla mnie było wielkie odkrycie, bo przy narysowaniu ta ciekawostka naprawdę się przyda.

Zima jest długa i w zimą jest zimno, ciemno, pochmurno i łatwo wpaść w smutek. Ale damy radę. Jest dużo zalet zimy! Ubieramy się ciepło, pijemy herbatę, czytamy książki, słuchamy zimowej muzyki, spacerujemy w ciepłych dniach i czekamy na wiosną:)

Gorączka i Spokój – Muzyka Okinawska

2012/10/20 § 6件のコメント

Najpierw bez mojego komentarza zachęcam Was do posłuchania;

Jakie jest Wasze pierwsze wrażenie na muzykę okinawską?:)

Muzyka okinawska (nie jestem pewna, czy tak brzmiało ten gatunek w polszczyźnie, bo nie znalazłam oficjalnej deklaracji.) brzmi trochę inaczej od “japońskiej” muzyki, która jest znana w świecie.

Muzyka okinawska ma kilka rodzaje, dlatego ta nazwa wskazuje ogólnie muzykę, która pochodzi z wysp Okinawy. Okinawa była niezależnym królestwem (Królestwo Riukiu) do 19 wieku i po II wojny światowej nie należała do “Japonii”, o których już tutaj nie opiszę szczególnie, bo nasz profesor wikipedia wszystko nam powie; http://pl.wikipedia.org/wiki/Kr%C3%B3lestwo_Riukiu

Ma kilka rodzajów np.; tradycyjny styl, który grano w zamku królewskim, styl na scenę, na komedię, na imprezę,  styl , który rozwijał wśród ludzi, styl popularny, dla dzieci itd.

Symboliczny styl na imprezy praz festiwale jest “Eisaa” z tańcem. Tradycyjnie Eisaa jest grana w nocy dni zmarłych. Każde Czounaikai (tak jak gmina w Polsce, tylko, że jest mniejsze) ma ekipę Eisaa i ta ekipa zwiedza każdy dom w tej miejscowości, grając, śpiewając i tańcząc Eisaa, żeby przodkowie w tym domu mogą spokojnie wracać do “tamtego” świata. Potem taka ekipa dostaje alkochole oraz pieniądze (na podziękowanie) i dalej idą.

W Eisaa śpiewa się głównie  o miłości lub jest w stylu komedyjnym. Podczas II wojny światowej robiono cenzurę i musieli zmieniać słowa, które według wówczesnego rządu nie są odpowiedzialne ze względu na wojnę. A po wojnie też trochę się zmieniało, bo pogląd moralny mieszkańcych było już inny niż przed wojną.

Oto Eisaa;

Jeszcze inny styl, raczej muzyka do tańca na końcu imprezy, “Kaczaasii”.

Kaczaasii tj. “mieszać” w dialekcie na Okinawie. Ruch rąk tego tańca wygląda jakby coś miesza nad głową, skąd podano taką nazwę.

Można powiedzieć, że każdy Okinawiec potrafi tańczyć Kaczaasii’ego, bo z jakieś okazji (wesele, impreza domowa, koncert…) i nie tylko, bardzo często tańczą.

Ciekawostka: Piwo Orion, które stoi w szklance na stole jest najpopularniejszym okinawskim piwem.

Nie tylko na Okinawie, ale też w całej Japonii, jak znajdujemy lampiony Orion’a o kolorach niebiesko-biało-czerwone (trzy kolory:)), to prawdopodobnie ta knajpa ma piwo Orion lub w ogóle jest knajpą okinawską. (Jeśli chodzi o kuchnię okinawską, to też jest bardzo ciekawa, ale może innym razem opiszę.)

No i jak najbardziej istnieje muzyka okinawska o współczesnym stylu.

Tamten filmik na począdku jest piosenka “涙そうそう/Nada sousou/Łzy mi się leci (nieustannie)”. Napisałam poprawnie, pisze się 涙 na łzy i czyta się Nada. Jest to dialekt na Okinawie. Po “standardowym/tokijskim” języku czyta się Namida.

Słowa tej piosenki

mniej więcej tak bym przetłumaczyła;

 Patrząc na stary album powiedziałam “dziękuję”.
 moja droga (osobie,), która zawsze jest w moim sercu i mnie wiwatuje.
 W dniu pogodnym, a nawet deszczowym, tamten uśmiech mam zawsze w sercu.
 Mimo że wspomnienie robi się słabokolorowo i wyjdzie daleko
 Jak szukam śladu i go znajdę, w takim dniu łzy mi uciekają

Ta piosenkarka Rimi Natsukawa (夏川りみ) jest świetną piosenkarką pochodzącą z Okinawy. Jej głos jest niesamowicie przezroczysty, szczególnie na wysokiej tonie.

Kolejna współczesna muzyka jest z zespołu Orange Range.

Oni śpiewają nie tylko w stylu okinawskim, ale pochodzą z Okinawy i doskonale integrują element Okinawy z ogólną japońską muzyką popularną. Zwłaszcza w piosence poniżej, “キズナ/Kizuna/Więzy” jest dobrze czuć element z Okinawy. Instrument mzyczny Sansin (skrzypce okinawskie) ma na to duży wpływ.

Tu znajdziemy słowa

Ciekawostka 2: skala u muzyce okinawskiej ma ciekawy charakter. Normalnie w skali składa się tak;

C, D, Es, F, G, A, B, C

a u nich nie ma D i A, więc wygląda tak; C, Es, F, G, B, C

jak gramy tą skalę na którymkolwiek instrumencie, to już wokół nas tropikalny lekki wietrzyk delikatnie wieje:)

Wyspy Okinawy są bardzo interesujące, nie tylko z punktu wydzenia turystycznego, ale też historia, która jest zupełnie inna niż ona reszty Japonii, kultura, mieszkańcy, ich mentalność, sposób myślenia, kuchnia, architektura itd., ciągle nas przyciągają.

Super Karisuma; Kyari-pamyu-pamyu

2012/03/31 § コメントする

Zawsze trudno definiować jaki jest przeciętny człowiek.

Jednak u nas istnieje słowo “カリスマ(karisuma)”.

Co to oznacza? Dosłownie to znaczy charyzma, ale mi się wydaje, że dzisiaj w Japonii to słowo jest nadużywane.

Karisuma, po japońsku, oznacza ktoś kto robi coś nowego oraz wybitnego na jakiejś dziedzinie. Na przykład Karisuma z kuchni, z mody, Karisuma-model czyli model/modelka charyzmatyczny/a…

 

Ale szczerze mówiąc Karisuma-modelów(większość z nich jest kobietami)jest tak dużo, że  trudno odróżnićich od normalnych


 modelów. Prawdopodobnie daje się ten tytuł modelom, którzy zastąpi się nie tylko w czasopismach, lecz również w telewizji, radio itd..

 

Przez jakiś czas miałam plaktyki w wydawnictwie, w którym się edytuje czasopisma subkulturalne. Jedno jest adresowane do licealistów, a jedno do wszystkich, którzy mieszkają w Tokio i nie tylko, bo ono przedstawi jakie jest życie głównie w Tokio.

 

W czasopiśmie dla licealistów nagle pojawiła się dziewczyna(tzn. znaleźliśmy ją w mieście!), która kocha Harajuku(jedno z najsubkulturalnych dzielnic w Tokio).

 

Ona została modelką w tym czasopiśmie i często zastępowała w bardzo oryginalnych ubraniach.

Ma na imię きゃりーぱみゅぱみゅ(Kyari-pamyu-pamyu), bardzo cieszy popularnością, bo przez jej ubrania, makiarz, wszystko pokazuje częściowo modę w Harajuku.

Jeden z muzyków, oglądając jej charyzmę, zaproponował współpracę. Napisał piosenkę dla niej i Kyari śpiewała, oczywiście, że w oryginalnym ubraniu.

 

 

Taka subkultura pojawi się właśnie w Harajuku i teraz chyba Kyari jest autorytetem dla tych, którzy interesują się taką kulturą.

Na przykład miałam wywiad z licealistkami o subkulturze i one mi opowiadały jak lubią Kyari, że jest bognicą dla nich, przez niej kupiły sztuczne rzęsy i uczyły się jak trzeba się malować, żeby wyglądały podobnie do Kyari.

 

Karisuma-modelka Kyari-pamyu-pamyu ma duży wpływ na lubiących Harajuku oraz subkultury.

No i mi też podoba jej piosenka PON PON PON oraz filmik – dobry lek na smutno. 🙂

 

Do usłyszenia!

Where Am I?

Japonia na bakiermuzyka japońska カテゴリーを表示中です。