Imprezujemy jak rakieta – uchiage

2013/02/16 § 5件のコメント

11866034_110194202_1largeWszyscy z grupy są skupieni się na jakiś projekt, prezentację, organizowanie wydarzenia itd., wtedy jakiś wspólny cel do osiągnięcia. Pracujemy, pracujemy i pracujemy.

 

 

 

 

 

 

 

I nareszcie jesteśmy po!!

11866034_110190475_1large

Cieszymy się poczuciem spełnienia i otwartości i oczywiście, chce nam się napić.

Przy piciu rozmawiamy jak ciężko było to całe przygotowanie i razem przypominamy sobie o jakichś kłopotach, w których przeżyliśmy. Czujemy ze sobą silnie związani, przecież jesteśmy tzw. 戦友(sen’yu/współbojownik).

 

Taka impreza nazywa się 打ち上げ(uciage/dosł. wystrzelenie np. rakiety), tak zwany after party.

Ale chyba wystrzelenie kojarzy startem. Dlaczego nazywamy taką imprezę “wystrzelenie”?

 

To słowo pochodzi ze słownictwa muzycznego. Zwłaszcza w teatrze Kabuki, długi śpiew o nazwie 長唄(nagauta) kończy się głośnym akcentem bębnów. Ten sposób grania się nazywa uciage i skąd pochodzi – sposób uciage u bębnów tylko się pojawia pod koniec.

 

Impreza nazywa się uciage wyłącznie po wspólnych wysiłkach. Jeżeli jest to jakieś wydarzenie jak egzamin, na który każdy osobno się stara i przygotowuje, to wtedy ten wyraz nie pasuje.

 

11866034_110214735_1large

Na uciage, na których do tej pory brałam udział, było zawsze wesoło.

Przede wszystkim mamy wspólny gorący, świeży temat do rozmowy i już jesteśmy po napięciu. Domyśleć się można bardzo łatwo jaka jest atmosfera:)

ciekawostka; czasem na uciage zdarza się niespodziewany romans nawet, bo przy intensywnych wysiłkach odnajduje się prawdziwa osobowość i dopiero na imprezie(ważne, że to przy alkoholu) przyznaje się, że w kogoś się zakochał(a).

 

Skoro impreza nosi nazwę, mamy święte prawo uciagować:)

広告

Wspomnienie ze suchego zimowego dnia – tagliatelle w sosie mleka sojowego

2013/02/02 § 4件のコメント

Dziś przypominam sobie o mojej koleżance, która pracuje w kafejce i wymyśli różne dania sezonowe. Ponieważ jej kafejka się znajduje dość daleko od mojego byłego tokijskiego mieszkania, mogłam ją odwiedzić tylko raz, ale do tej pory pamiętam smak makarony z jej przepisu.

Niestety nie umiem powtórzyć dokładnie tak samo jak ona ugotowała, ale próbuję gotować coś podobnego w moim stylu.

Tagliatelle w sosie mleczka sojowego z suszonymi pomidorami i brokułami

składniki (2 porcje)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

– makaron tagliatelle  160g

– pół szklanki mleka sojowego (mleko soj. naturlne, a nie o smaku waniliowym itd.)

– 4 suszone pomidorki

– pół głowy brokuły

– ząbek czosnku

– 1/4 imbiru

– łyżka mąki

– oregano, suszone cebulki, sół i pieprz do smaku

1. Makaron ugotować w dużej ilości osolonej wody, al. dente.

2. brokuły i suszone pomidory pokroić w małe. Rozgrzać na patelni 3 łyżki oleju ze słoika suszonych pomidorów i czosnek. Jak zacznie ładnie pachnąć czosnkiem, dodać brokuły, pomidorki i starty imbir. W średnym ogniu.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

3. jak warzywa się podsmażą, zmniejszyć ogień na drobne, dolać mleko sojowe i zasypiać oregano, suszone cebulki i mąkę.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

4. wzmocnic ogień do średniego, dolać 1 chochlę gotowanej wody z garnku z makaronem. Pozcekać aż sos się robi gęstszy, a potem dorzucać makaron.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

5. Na talerze nałożyć porcję makaronu i doprawić do smaku.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Można dodać mozzarellę na etapie 4., wtedy nie bardzo jest czuć smak mleka sojowego.

Koleżanka jeszcze dodała dynię i prażone pestki dyni:)

Na paterni sos wydaje się trochę za dużo, ale z tagliatelle’m to okaże się, że w sam raz.

Dzięki imbirowi po posiłku dobrze nam się rozgrzeje. Jeśli chodzi o mleko sojowe, to w niektórych supermarketach w Polsce jest już dostęp, tylko kupmy tylko naturalne, nie ze smakiem do picia.

Zachęcam do spróbowania smaku na zimny dzień.

Smacznego:)

Where Am I?

Japonia na bakier2月, 2013 のアーカイブを表示中です。