Jak nie kochać banana? – smak z dzieciństwa

2016/03/31 § 4件のコメント

東京ばな奈 (Tokyo banana) to dla Japończyków jedna z najpopularniejszych pamiątek z Tokio. Jest w kształcie banana ok. 7cm i w puszystego biszkoptu jest krem bananowy.

IMG_0203

to akurat było dla koleżanki.

 

banana_main

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tokyo banana weszła na rynek w 1991 roku. Tokio ani Japonia nie jest słynna produkcją bananów, ale każdy Japończyk ma jakieś wspomnienia związane z bananami i dla większości to smak dzieciństwa, dlatego wybrali to owoce.

Uwielbiam ten produkt, ale nie chce mi się dla siebie kupić i jeść w domu…

Oczywiście nie jestem pierwszą osobą, która o tym pomyślała i znalazłam przepis w cookpad, japońska strona kulinarna 🙂

<a la Tokyo banana>

#składniki

krem;

IMG_1589

  • 1 bardzo dojrzały banan
  • 1 jajko
  • 3 łyżki cukru
  • 150ml mleka (nie miałam mleka więc wzięłam sojowe)
  • 2 łyżki mąki pszennej

 

biszkopt;

  • 2 jajka
  • 30g mąki pszennej
  • 30g cukru

 

#wykonanie

krem;

ugnieć banana. Mieszać z mlekiem i jajkiem (całe). Dodać cukier i dobrze mieszać. Przesiewając mąkę dalej mieszać. Przelać w garnek i rozgrzać na średnim ogniu, cały czas uważnie mieszając. Gdy krem robi się trochę gęstszy, zmniejszyć ogień na mały i dalej mieszać. Kiedy mamy gęsty krem, odstawić go na chłodnym miejscu.

IMG_1591

mniej więcej taka gęstość, bo kiedy studzimy robi się gęstszy.

biszkopt;

Białka oddzielić od żółtek i ubić je(białka) na sztywno. Następnie dodać cukier i dalej ubijać, dodawać po kolei żółtka i dalej ubijać, dodawać kolejno mąkę (tutaj już nie mieszać energicznie). Przygotowane ciasto wylać na blachę (wyłożoną papierem do pieczenia) 18cm x 18cm. Piec około 15 min na złoty kolor w temperaturze 180 stopni.

 

Według oryginalnego przepisu pokroimy ciasto na 4 i zwinąć krem, robiąc kształt banana, ale nie byłam pewna czy dałabym na to radę, więc zrobiłam roladę;

IMG_1593

wygląd jest daleko od Tokyo banana, ale smak boski :))

Warto spróbować prawdziwej Tokyo banana, ale polecam też wersję domową, bo to proste i smaczne.

Na koniec ciekawostka związana z bananami.

Kiedyś na targach sprzedało się banany w energicznym i trochę śmiesznym sposób.

Kiedyś jak banany dopłynęły to część ich była już bardzo dojrzała, że nie nadała się normalnie sprzedać w sklepach. Dlatego sprzedawcy promowali  taki towar i zachęcali do kupienia.

 

023

pasta do zębów dla dzieci z ery Showa. O smaku bananowym i truskawkowym.

広告

Następna stacja…

2016/01/22 § コメントする

Taki rytm i tempo mnie bardzo fascynują.

Z tokijskiej linia Yamanote i warszawskich linii metra.

Jak Wam się podobają? 🙂

 

 

Ciepły wiatr z ładnym głosem – wywiad z panem Kazuaki Kouchi

2015/12/24 § 2件のコメント

O muzyce okinawskiej już wpisałam dawno (ten post), a w międzyczasie miałam okazję pojechać na Okinawę i poznać śpiewaka muzyki tego typu.

To było zupełnie szczęśliwy przypadek – byłam z kuzynką w barze i miałyśmy malutki podzielony pokój. W pewnym momencie popukał nasze drzwi i wszedł młody pan, proponując prywatny dla nas mini koncert (taka była koncepcja baru, a myśmy nie wiedziały).

Zaśpiewał parę piosenek okinawskich i wymieniliśmy parę słów. Bardzo przyjemnie rozmawiało nam się i na końcu dostałam jego płytę.

To spotkanie było rok temu, a jesteśmy nadal w kontakcie. Od czasu do czasu słucham jego programu radiowego i płyty.

Tym razem on, pan Kazuaki Kouchi, zgodził się ze mną prowadzić wywiad, choć on jest pisemny, więc z wielką radością pozwolę sobie tutaj udostępnić.

Biografia pana Kazuakiego (幸地和秋);

12358441_864519316997708_954507068_n

w stroju koncertowym

Pochodzi z wyspy Kume, pref. Okinawa. Od 2009 roku uczy się u piosenkarza Kouei Tsuha (津波恒英). Dostawał najlepsze nagrody w kilku konkursach. Śpiewa nie tylko w Japonii ale również w Chinach i w Singapurze. Jest członkiem zespołu “Seamens” oraz ma swój program radiowy “Myślimy o muzyce okinawskiej z Kazuakim Kouchim! (幸地和秋と民謡を考えよう!)”.

To zaczynamy wywiad!

***

– Co pana zachęcało do śpiewania? Czy lubił pan śpiewać od dawna?

– Jako dziecko lubiłem śpiewać i jak jeszcze chodziłem do przedszkola to śpiewałem enkę (rodzaj muzyki japońskiej, na której się śpiewa o miłości, tęsknocie, melancholię itd.). Zainteresowałem się muzyką okinawską w domu seniorów, kiedy słuchałem śpiewu przez Ojii i Obaa (dziadkowie i babcie) to wzruszyłem się na ich słowa, potem naturalnie myślałem, że sam chcę zaśpiewać.

– Co jest według pana najpiękniejszym cechem muzyki okinawskiej?

– Słowa i tradycja.

12358003_864519243664382_936668910_n– Czy w dzisiejszych czasach też komponuje się nowe utwory? Czy są różnicy w słowach i melodii w zależności od epok albo miejsca?

– Pojawiają się ponad 100 nowych piosenek rocznie. Niby Okinawa Okinawą, lecz każda wyspa, każdy region ma inne dialekty i kultury, więc muzyka też brzmi inaczej.

– Czy pan ma jakieś wyjątkowe wspomnienia w swojej karierze jako muzyk?

– Wzruszam się za każdym razem kiedy widzę uśmiechy i łzy na twarzach słuchaczy.

– Jakie inne rodzaje muzyki panu się jeszcze podobają? Jakie pan ma hobby?

– Lubię spokojną muzykę, na przykład ballady. Jeśli chodzi o hobby to mam za dużo i sam się nie ogarniam. (*z tego co wiem to pan Kazuaki interesuje się przynajmniej motocyklem, samochodami i gotowaniem)

– Na końcu proszę mi powiedzieć jakie są pana plany na przyszłość i marzenie.

– Konkretnych planów jeszcze nie mam, natomiast chciałbym śpiewać w innych państwach. Moje marzenie to żeby ludzie na świecie skojarzyło muzykę okinawską z moim nazwiskiem.

– Dziękuję bardzo.

– Dziękuję.

***

Młody muzyk jeszcze opowiadał, że jest mnóstwo śpiewaków muzyki okinawskiej, chociaż tylko ze śpiewem to raczej ciężko stać na życie i coraz więcej osób rezygnuje z tej muzycznej drogi.

Obecny problem to mało jest kto może uczyć śpiewania lub grania na tradycyjnych instrumentach, co powoduje barom bez tańcowania i śpiewania (w barach na Okinawie ciężko sobie wyobrazić wieczór bez tańca i śpiewu) i coraz mniej młodych osób interesuje się tym typem muzyki.

pic_focus10_01

w barze. Jak gra muzyka to wszyscy tańczą albo całym sobą albo rękoma.

To teraz posłuchamy jak pan Kazuaki śpiewa jeden z najpopularniejszych utworów muzyki na jego dziedzinie – “Warabi Gami (童神/bogowie w dzieciach *w okinawskiej kulturze wierzy się, że w niemowlętach siedzą bogowie)”, kołysanka okinawska.

Jeszcze tu jest link do najnowszego (24.12.2015) odcinku jego programu radiowego – goście są właśnie jego zespół Seamens, są ubierani świątecznie i rozmawiają, rozmawiają (uwielbiam ich akcent w języku), gadu gadu i zabrakło im czasu na śpiewanie :O 😉

A tutaj jego występ w restauracji. Dziewczynka bawi się w tańcu 🙂

Serdeczne podziękowanie panu Kazuakiemu, życzę Wam Wesołych Świąt!

W końcu takie życie. The Blue Hearts

2015/09/26 § 2件のコメント

W tym roku znów nadejdzie ta pora “melancholijna”.

Nawet gdy wcale nie chcemy i nie mamy zamiaru wpaść w depresję, pogoda, ciśnienie, chłodne powietrze bardzo nas zachęca do tego stanu. (Chociaż dla mnie raczej tegoroczne wyjątkowo gorące lato było bardziej uciążliwe…)

22610-thebluehearts-qgx6Raz na jakiś czas mam ochotę na posłuchanie tego zespołu – The Blue Hearts,

a dopiero w ostatnich latach odkryłam, że ich słowa są niby proste, a mają wytrawne smaki czyli jednak rozumienie ich słów to zależy od odbiorca, co on ma w sobie, stan psychiczny, samopoczucie itd. Raz człowiekowi chce się zatańczyć i oszaleć z nimi, a raz chce się płakać.

Ten zespół THE BLUE HEARTS czyli Niebieskie Serca, był założony w 1985 roku i cieszył dużo młodych (i nie tylko) ludzi do 1995 roku. Utwory ich pisali głównie Hiroto Kōmoto (wokal) i Masatoshi Mashima (gitara), a nazwa grupy nie ma szczególnego znaczenia, po prostu wymyślali taką nazwę, aby uczniowie w podstawówce zrozumieli, wszyscy łatwo zapamiętali i żeby nie było widać po nazwie jaką muzykę grają.

Ich (szczególnie wokalisty) pokazy wyglądają dość ekstrymalnie – gimnazjalistę Hiroto zainspirował brytyjski zespół Sex Pistols i stąd jego zainteresowanie rock i punk. Jego rodzice prowadzili pralnię chemiczną w pref. Okayama, a synowi nie chciało się pracować (opowiadał na wywiadzie, że chciał żyć ze słodyczami, siedząc przed telewizją), a Mashima zastrzegał Hiroto, że ma potencjał i trzeba się starać – dlatego grali razem.

Chciałabym przedstawić 2 utwory, które uważam za jedne z najlepszych;

  1. 1000のバイオリン (Sen ichi no baiorin / 1000 skrzypiec)

oryginalne słowa

Jedną gumką do ścierania jak Himalaje 

Chcę robić coś fajnego

Długopisem jak pocisk (odrzutowy)

Chcę robić coś ekstra

(…)

Zdaje się, że komuś pożyczyłem kasę

ale to już nieważne

Wspomnienia nad blachą dachową

roztopiły się jak lody

  2.  情熱の薔薇 (Jōnetsu no bara / Róża pasji)

oryginalne słowa

Czyżby to wieczność, czy to prawda, czy czas tak dalej płynie

czy jest coś, co wiekami się nie zmieni

Jeśli wszystko, co widziałem, słyszałem i zapamiętywałem do dzisiaj

było nieprawdziwe, to by dopiero było śmiesznie

rozumiesz mnie?

Odpowiedź mamy w głębi serca gdzieś głęboko w sercu

Łzy są stamtąd – z głębi serca

Jak najmniejsze szczęście i jak najmniejsze nieszczęście

zbieramy ich jak najwięcej

rozumiesz mnie?

(…)

573e02ba

Nie ma lekko, ale nie jest aż tak źle.

Fajni ‘Słonie’ – Mr. Elephants

2015/05/08 § 5件のコメント

Zu3sT6BzUważam, że jestem szczęśliwa, bo znam fajnych ludzi.

Na początku studiów w Tokio poznałam pewnego chłopaka, który też zaczął studiować polonistykę na tym samym roku co ja.

Nie pamiętam jakie odnosiłam pierwsze wrażenie na niego, ale on miał – i wciąż ma – wpływ na moje myślenie i właśnie on przedstawił mi ciekawych ludzi, bo sam jest bardzo interesującą osobą.

 

…Już przestaję opisać o tej konkretnej osobie.

Chciałabym w tym wpisie zanotować informację o jego zespole muzycznym.

Ten mój kolega zakochał się w muzyce jazz podczas studiów (z tego co pamiętam) i jako perkusista to może późno, ale zaczął grać na perkusji (drum) po 20 roku życia (czy od?).

Słuchałam najpierw z grzeczności jak on grał na juwenali. Bardzo mi się spodobał ich koncert i chciałam, żeby kontynuowali grać też po studiach, myśląc w głębi serca, że choć mogą nie chcieć albo nie móc, bo każdy ma swoje ważniejsze sprawy.

 

A jednak wciąż grają.

Życie im się układa w różnych kierunkach – studia w zagranicy, ślub, przeprowadzka z Tokio, praca…

Oni sami pokazują, że największe (może jedno z największych) hobby i miłość do tego ich łączą.

Bardzo często chyba się nie widują, ale spotykają się w studiu muzycznym, a nie na piwie.

141019_MrElephants_102

Koncertują od czasu do czasu i mają swoich fanów, często to są znajomi znajomych, ale uważam, że to bardzo fajny sposób na rozszerzenie koła znajomości 🙂

Wydali 2 płyty, na których jest czuć “ludzie z krwią”.

Będąc w Polsce nie mogę przychodzić na ich koncerty, ale wierzę w to, że muzyka nie zna granic, przedstawiłabym Wam ten zespół o nazwie “Mr. Elephants”. Fajni ludzie, fajna muzyka.

Mam nadzieję, że Wam się spodoba i Słonie będą mieli polskich fanów 🙂

strona oficjalna: http://mr-elephants.com/#_=_

YouTube: https://www.youtube.com/user/MrElephants2010

facebook: https://www.facebook.com/Mr.Elephants?_rdr

(Słonie są otwarci na Wasze opinie i na propozycje 😀 )

Hawaje w Japończykach

2014/07/06 § 2件のコメント

Czas na wakacje, już się szykujecie?:)

Jeden z najpopularniejszych miejsc na wakacje wśród Japończyków to… Hawaje.

11780-01

 

Co jest interesujące to na Hawaje wylądują z Japonii od roku 1964 (turystycznie).

Przed tym te tropikalne wyspy oficjalnie przyjęły dużo japońskich imigrantów od 1885 roku(a nielegalnie podobno od 1868r.), a wtedy jeszcze istniało Królestwo Hawajów. Ale w tym wpisie skupię się na temacie turystycznym:)

W 1964 roku Japonia otworzyła swoje drzwi dla obywateli – nastąpiła liberalizacja ograniczenia podróż zagranicznych.

essay_phot1W tym roku spełniło swoje marzenie aż 35.000 Japończyków! Chociaż koszt był bardzo drogi; za 7 dni kosztowało 18 razy pensji podstawowej (tyle, ile dostaje człowiek tuż po studiach). A wrażenie stąd niesamowite. Mało wiedzy o zachowaniu w obcym kraju, niepewność, ale takiego rajskiego krajobrazu nigdy w życiu nie widzieli. Myślicie o Okinawie? Tak, te wyspy znajdują się zdecydowanie bliżej i taniej by wyszło, aczkolwiek Okinawa nie była jeszcze turystycznymi wyspami jak teraz – nie było jeszcze tyle inflacji co teraz, poza tym nie było promowane.

 

Wówczas cieszył publiczność program telewizyjny “Up Down Quiz”, w którym proponowali nagrodę podróż na Hawaje z hasłem;

“Zaproszenie na Hawaje. 10 dobrych odpowiedzi i poleć na wymarzone Hawaje!”

 

W 1987 roku pobiło liczba milion podróżujących na Hawaje rocznie.

Cena podróży też powoli się obniżyła – podróż na wymarzone Hawaje była już osiągalna, student nawet jeśli starannie pracuje po zajęciach też był w stanie tam pojechać. Do tego wtedy Japonia miała dobrą gospodarkę tzw. バブル景気(baburu-keiki/gospodarka “banki”). Krótkookresowo bogaci Japończycy, szczególnie Japonki chętnie kupiły towary luksusowych mark w sklepach wolnocłowych.

 

5-600Teraz między naszym krajem a Hawajami jest 11-12 kursów okrężnych dziennie i wciąż dużo Japończyków lata w tym kierunku. Ślub na tych tropikalnych wyspach jest dość popularnym pomysłem, a celebryci z chęcią się wybierają tam na Święta Noworoczne lub na miesiąc miodowy.

 

Myślę, że u Polaków jest podobne uczucie do Chorwacji, natomiast różnica polega na tym, że z Japonii na Hawaje trzeba lecieć czyli siedzieć w samolocie przez 6,5 godzin (a powrót 9 godzin!). Chociaż wiadomo, że Japonia to wyspa i wszędzie poza krajem trzeba lecieć.

 

Na koniec taka piosenka z 1948 roku: 憧れのハワイ航路(Akogare no Hawai kouro/Wymarzony kurs via Hawaje)

Wtedy jeszcze nie można było lecieć tam, gdzie chcieli, a tę piosenkę napisała tekściarka Miyuki Ishimoto, wyobrażając sobie kurs morski przez Hawaje – nabrała inspirację z regularnego kursowania statków pocztowych (Yokohama – Hawaje – San Francisco)

 

Miłych wrażeń z wakacji!

Edokko – Pożary i kłótnie to kwiaty Edo!

2014/04/09 § コメントする


o0500038012125965784Miasto stołeczne jest generalnie inne niż pozostałe miasta danego kraju. Tokio nie jest wyjątkiem, choć obecnie mieszkańcy w Tokio pochodzą z różnych regionów Japonii i z całego świata i trudno powiedzieć jaki jest cech Tokijczyków.

 

Natomiast w Edo, poprzednia nazwa Tokio (zmiana nazwy nastąpiła w 1868r.), mieszkali “Edojczycy (jestem otwarta na inną propozycję jak ich nazwać ;))”, tzw. Edokko po japońsku(江戸っ子), którzy mieli oryginalny charakter, kulturę i bardzo ciekawą mieli tendencję w mówieniu.

 

1. Korzenie Edokko i ich charakter

Wyrażenie Edokko pojawiło się w piśmie po raz pierwszy w 1770 roku. Przed tym pisało się o mieszkańcach w Edo 江戸もの(Edo-mono/człowiek z Edo). Nie każdy mieszkaniec był nazwany jako Edokko, tylko ta nazwa jest rezerwowana dla takiego człowieka, którego ojciec i dziadek też się urodził i wychowywali się w Edo.

Ich charakter to jednym słowy taki;

To jest fragment z filmu “Otoko wa tsurai yo (It’s Tough Being a Man)”.

Skłonni do kłótnia ale nie lubi dyskutować i lubi sobie żartować, mówić kalambur, nieśmiały ale życzliwy, człowiek z poczuciem sprawiedliwości.

Nie boi się na coś wydawać pieniądze, nie zastanawia się długo nad drobnymi kłopotami, biznes to nie dla nich – ich nie za bardzo interesuje zrobienie duży majątek. Mówi się, że ich kultura tak się scharakteryzowała, ponieważ wtedy w Edo mieszkało ponad 1.000.000 osób i byli zmuszeni skromnie i harmonijnie i oczywiście też wesoło żyć w stolicy.

 

Tasuke,_the_Edoman

Pod tym względem nie każdy człowiek mieszkający długo w Edo nosił nazwę Edokko (bo byli dumni z tej nazwy), bo gdyby byli sami tacy ludzie to stolica dawnej Japonii nie funkcjonowałaby. Według dokumentacji mieszkańcy na alejach (w widocznych domach z alei 町人/Chounin), którzy najczęściej raczej nie mieli takiego charakteru. Edojczykami byli strażacy, stolarzy… z pracy spontanicznej. Stereotyp Edokko wówczas był ciemnota czy analfabetyzm, ale i nie zawsze byli opisani negatywnie. W literaturze, dramacie i opowiadaniach często pojawił się (i wciąż!) Isshin-Tasuke (一心太助) jako typowy Edojczyk. On jest sprzedawcą ryb.

 

Poza tasuke znane postaci jako Edokko to są np. bohater z powieści “Panicz(坊ちゃん/Bocchan)” Soseki Natsume lub Kankichi Ryotsu (両津勘吉z mangi i anime “Kochi Kame(こち亀; cała nazwaこちら葛飾区亀有公園前派出所/Kochira Katsushika-ku Kameari-koen-mae Hashutu-jo”.

 

 

2. Język

Zasadniczo Edokko mówili po japońsku (po tokijsku? trudno to określić, w każdym razie w takim języku “standardowym”), ale u nich jest słychać charakterystyczny rytm. Tak jak w filmiku powyżej i w tym (rakugo/japońskie werbalne przedstawienie);

Mówca, artysta nazywa się Shinsho Kokontei V, tytuł opowieści “Furoshiki”. Szczególnie 2:14- i 3:55- będzie słychać jak brzmi rozmowa między Edokko. Mam wrażenie, że bardzo szybko mówią i w takim rytmie jak wrząca woda w czajniku.

I faktycznie oni zmienili czasem słowa dla swojej wygody mówienia i dla płynnego rytmu.

To są przykłady (“standardowe” słowo -> jak się wymawia u Edokko);

– お日様 (ohisama/słońce) -> oSHIsama (słychać jak oshsama)

– 東(higashi/wschód) -> SHIgashi (tak samo jak powyżej, słychać jak SHgashi)

-質屋(shichiya/lombard) -> HIshiya                              // czyli zamieszanie dźwięków HI i SHI.

– 回す(mawasu/kręcić coś) -> bun-mawsu

– 掛ける(kakeru/wieszać, nalewać, nasypać) -> bukkakeru

– 始める(hajimeru/zaczynać) -> Oppajimeru

– 付ける(tsukeru/dodawać, przyklejać) -> Kuttsukeru                 // prefiksy. chyba to są trudne do wymowy…

– 台所(daidokoro/kuchnia) -> deedokoro

– 買い物(kaimono/zakupy) -> Keemono                          //    polega na łatwość i szybkość wymowy. kombinacja samogłosek AI/AE/OI -> EE, UI -> II

-まっすぐ(massugu/prosto) -> Mattsugu               // też wygodniej im było.

<charakterystyczne słownictwo>

– これっきし (korekkishi/nie więcej, raz na zawsze)

-しゃけ(shake/łosoś) // wg standardowego japońskiego jest 鮭/sake.

– あばよ(abayo/cześć, żegnaj)

– まん真ん中(man-mannaka/sam środek)

 

Po Wysokim Wzrostem Gospodarczy w Japonii dużo osób zamieszkało w Tokio i teraz trudno poznać prawdziwego Edokko. (ale jeszcze są!:))

Natomiast Japończykom jest komfortowo należeć do jakichś towarzystw jak klub, koło zainteresowań, grupowanie wg typów krwi i nie wykluczymy tutaj grupowanie wg prefektur, miejsc pochodzących, choć ono jest widać nie tylko w Japonii. Ich poczucie jedności to niesamowite, tak, skoro odróżniają się od innych nazwą tak jak Hamakko (człowiek z Yokohamy), Dosanko (z Hokkaido), Uchinaa (z Okinawy) i oczywiście Edokko. Tylko Edokko jest wyjątkiem, bo my sami nie możemy zostać Edokko (Tokiokko można)…

Where Am I?

Japonia na bakierz filmikiem カテゴリーを表示中です。