Piękno starości – “kominka”

2014/01/30 § コメントする

Od dawna, dokładniej od 6 lat interesują mnie odnowione stare domy, tzw. 古民家(kominka).

sam1W Tokio w spacerze znalazłam kawiarnię w komince. Ona się znajdowała wśród nowych rodzinnych domów. Tylko ona była drewniana i przyciągnęła mnie swoim urokiem. W środku biała ściana, wąskie i drewniane schody o ciemnym brązowym kolorze, siedziałam sobie na bardzo wygodnym fotelu, zamówiłam lunch dnia czyli curry z kurczakiem.

…w związku z tym, że nie piszę bloga o jedzeniu, pozwolę sobie przejść do tematu – piękno starości w architekturze.

Słowo kominka generalnie oznacza stary dom, sprzed II wojny światowej. Najczęściej z epoki Taisho(1912-26). Typowe takie domy są w stylu tradycyjnym japońskim czyli bez gwóździ, z drzew kasztana, brzostownicy japońskiej na wierzchu, sosna na wzmocujące części i japoński cedr na widoczne części. A na dachu strzecha. Jeśli mieszkańca dobrze dba o swój dom, to spokojnie 200-300 lat się trzyma.

Jednak po II wojny światowej dużo z takich domów zostało zniszczone lub niezadbane. Jednocześnie z rozwojem kraju i ludzie wyprowadzili się z takich domów na miasta i wartość takich domów była zbagatelizowana, a dzisiaj, po długim czasie doceniają piękno i cenność takich domów i ludzie są chętni do odnowienia i renowacji takich domów.

ffc4420e    engawa_mon_01   4913ca92e70e67b89d675adc6bba7d92

Najsłynniejsze domy o takim stylu to Shirakawa-go (http://www.japan-guide.com/e/e5950.html) na prefekturze Gifu, ale w samim Tokio , a nawet na całej Japonii (oprócz Hokkaido) znajdziemy takie kominki i w puste domy wprowadzą nowe pomysły – kawiarnia, kameralna sala koncertowa, hotele, restauracje itd.

kominka_4

Niektórzy mieszkańców też podejmują decyzję na odświeżenia swoich domów ze względu na stare i niewygodne wyposażenia tak jak łazienka, toaleta albo kuchnia. Architekci się starają, żeby sprzęty i wszystkie wyposażenia na co dzień były jak najbardziej współczesne, a z drugiej strony żeby kominki(stare domy) trzymała dalej specyficzną i ciepłą atmosferę z długą rodzinną historią.

広告

Domy jak słoneczniki

2013/04/13 § 13件のコメント

285156_2331644053432_4842301_n

Na który kierunek macie największe okno w domu?

Jaki jest największy powód, że wybieraliście mieszkanie/dom, w którym teraz mieszkacie?

W Japonii znacznie popularne i lubiane jest mieszkać w domu z dużym oknem z balkonem na południe.

To nie jest modą tylko na teraz, ale od bardzo dawna uważano, że najwygodniej się mieszka w domu z oknami wychodzącymi na południe.

Jest to dlatego, że wtedy mamy dużo słońca, a szczególniej są następujące powody;

1. czystość to przyjemność

ze względu na szerokość geograficzną w Japonii przez cały rok świeci słońce dłużej niż w Polsce, ale najwięcej można korzystać ze światła słońca właśnie w domu z dużym oknem wychodzącym na południe. Chociaż trudno jest ukrywać, że Japonki raczej się chowają ze słońca, w sensie, że nie życzą sobie się opalać za bardzo, ale ze światłem to już jest inna sprawa. Lepiej mieć jasno w swoim domu i dużo słońca, bo ubrania z pralki szybciej schną i na puszystym i ciepłym futonie(布団/futon/cienki materac, kołdra oraz pościele w japońskim stylu) spod słońca wyjątkowo przyjemnie się śpi.

297019_2484225427871_316973345_n2. wilgotność jest wrogiem?

W lecie w Japonii jest gorąco, cykady głośno grają i jest duszno.

Zanim jest dużo słońca, jednak tuż przed latem mamy porę deszczową, tzw. Tsuyu(梅雨). Czyli prawie codziennie pada deszcz albo jest pochmurno.

Wtedy się często bywa w domach walka z pleśnią. Przy oknach, w łazience, wszędzie może być polem bitwy. Powodem jest przede wszystkim wilgotność.  Mówi się, że w takich(na południe) domach można łapać najwięcej szans pojawienia się słońca w tej porze i można “najwygodniej” przeżyć.

3. raczej bez śniegu, ale…

Zima w większości części Japonii nie jest na mrozie. Aczkolwiek wieje suchy wiatr i niestety, w domu jest zimno. Tradycyjna konstrukcja domu ma na to duży wpływ. Okna, które nie do końca są specjalnie projektowane przeciw zimnie, pozwalają zimnie stopniowo wchodzić do domu. Mówiło się o architekturze, że dobry dom jest dostosowany do lata. I faktycznie, do upału mamy różne rozwiązania. Pod tym względem, skoro dom nie jest zbyt gotowy na zimę, lepiej uzyskać więcej słońca z okien na południu.

100323_img03Dzisiaj już nie uważa się, że dom z oknami wychodzącymi na południe to nie zawsze jest najlepszy, ponieważ bezpośrednie światło słoneczne szybko niszczy meble, podłogę, książki itp. Jednak wciąż taki dom ma powodzenia u Japończyków widocznie np. w cenie; jeśli dom z oknami wychodzącymi na wschodnie kosztuje 50 milionów jenów, to taki sam dom na północ wynosi cenę 45 milionów, a na południe w cenie 55 milionów.

Jeżeli obserwujemy ‘pasmo’ domów z pociągu, to większość domów uśmiecha do słońca jak słoneczniki. 🙂

źródło ostatniego(3) zdjęcia; http://www.muji.net/ie

Dziennikarz Tetsuya Chikushi

2011/11/03 § コメントする

Dalej piszę o tym dziennikarzu – Tetsuya Chikushi.

W ostatnym poście zbierałam jego opisy oraz jego wrażenia z Polski.

A tym razem chciałabym przedstawić jego zdania, które uważam, że jest ciekawe,  na różne tematy.

1. japońska architektura

Przynajmniej dla niego (i ma nadzieję, że w ogóle dla Japończyków oraz również dla obcokrajowców)

architektura japońska jest piękna i fascynująca. On zastanowił się dlaczego tak jest, a jeden z jego wniosków to tak;

 japońska tradycyjna architektura jest drewniana.

Drewniana architektura wygląda mniej więcej;

 kiyomizu-dera(świątynia Kiyomizu) w Kioto

 jakaś restauracja na wyspie Awadżi

 jeden z modelów współczestej architektury

 obraz z budowania.

Ostatnio odbywa się również (nawet coraz więcej) budowle z betonu ze względu kosztu i siły,

jednak drewniane budowle są bardzo siłe – mówi się, że dobre domy z drewna są w stanie się używać przez 100 lat.

A może to ponieważ jestem z Japonii, ale moim zdaniem drewniana architektura ma swój klimat, taki ciepły.

2. najlepsza kawa w Europie

Według niego najlepszą kawą można się napić w Niemcach.

Z tego, co on słyszał, to kawa ma dużo poziomów; różne są jakość pod samą nazwą.(Kilimanjaro, Blue Mountain itd.)

Na przykład jest taka tendencja, że Japonia kupuje kawę według nazwy i więc niektórych(podkreślam, że nie wszystkie!) sklepach czy kawiarniach sprzeda się  kawę nazywaną Kilimanjaro o nienajlepszej jakości.

Natomiast Niemcy generalnie kupują kawę przede wszystkim według jakości albo aromatu.

(O tym ja nie orientuję się i ta książka była publikowana w 1988 roku, więc być może teraz wygląda inaczej.)

—–

Ponieważ on jest dziennikarzem, zawsze miał swoją opinię na politykę oraz wobec kogoś znanego.

Raz dobze mówił a raz za ostro i za szczerze, więc mówi się o nim i dobrze i niedobrze, ale o tym nie dotykam, bo to zbyt skomlikowana dyskusja.

Na koniec przedstawiam filmik z YouTube. (Przepraszam ale to po japońsku i bez napisów)

W tym filmiku mówi – w telewizji komentował zawsze krótko na jakieś tematy, ale 30 sekund oraz 1 minut wcale nie jest wystarczający czas, żeby wypowiedzieć wszystko, co on myśli. A w tym wywiadzie ma więcej czasu.

(…)

Teraz Japonia choruje na raka jeśli chodzi o politykę. Trzeba inwestować pieniądze polityczne na przyszłość i przeszłość, czyli dla dzieci, młodzież oraz dla starszych, ale wcale nie działa taki system. Ważne odżywianie(pieniądze) dokądś indziej. Po prostu nasz kraj idzie na gorsze, a zastanawiam się, czy sami Japończycy wracają na to uwagę. Można powiedzieć, że Japonia choruje na raka – na początku nigdzie nie jej boli, ale w jakimś punkcie – to już ostatni punkt, czyli koniec.

(…)

Już nie występuję w telewizji zbyt często jak wcześniej, więc oglądam sobie różne programy i słucham różnych komentarzy od dziennikarzy – myślę, że nie zdążą ostrzegać o tym problemu z powodu braku czasu w programach. Rzeczywiście zajmowałem tyle czasu(koło 5 minut), żebym powiedział taką prostą rzecz.

—–

Wtedy on również chorował na raka(dlatego że nosi czapkę).

O nim tyle od mojej strony. Jeszcze mało wiem o nim – chciałabym więcej czytać jego książki  i je o nim.

Do usłyszenia! 🙂

witraży to Europa

2011/10/25 § 4件のコメント

O wytrażach – Lubię oglądać witraże w kościołach. 

Gdzieś, kiedyś poczytałam jak się robi witraże i 
dowiedziałam się, że to bardzo ciężka praca.
 
 
Nieważne czy one są wielkie czy malutkie, za każdym razem robią specyficzną atmosferę.
 
Ale zawsze widzimy je w kościołach – nie widać ich od zewnętrza.
 
 
Taki charakter pomaga kościołom być tajne, ale z drugiej strony myślę, 
że jednocześnie przez witraże kościoły wyglądają zamknięte, w sensie
nie pozwalają obcym podglądać.
 
 
Wiadomo, że większość kościołów pozwala obcym
(tu “obcy” oznacza osoby, które mają inne religie) sobie wejść i poglądać.
Jednakże zawsze, jak wejdę i oglądam wytraże to czuję jakby one mówią;
 
“i co? jestem pięknym witrażem, tak? 
moje piękno możesz zobyczyć dopiero wejdziesz tu,
ale już przed wejściem wiedziałaś, że jestem piękne, prawda?”
 
Czyli jakby ludzie “ą, ę”.
 
 
Może już zastanawiacie się, czyżby ja naprawdę lubię witraże?
Tak, bardzo lubię. Bez ironii.
 
 
Chodzi mi o to, że z tego charakteru widzę ogólnoeuropejski, cyzli trochę zamknięta w siebie,
ale jak ktoś obcy weidzie z tęsknotą, ciekawością lub czasem zazdrością(ale taką lekką), to
“chętnie” pokaże swoje piękno, bo jest z siebie dumna.
 
 
Natomiast tak przypominam sobie japońskie świątynie
(biorę je jako przykład z takiego względu, że oboje są religijne budynki), to
mam wrażenie, że jak patrzy się od zewnętrza, to można mniej więcej domyślać się
jak wygląda środek.
 
 
Być może nieładnie brzmi, ale ostatnio często tak uważam.
 
 
Mimo wszystko dalej ubielwiam oglądać witraże i wiedzieć o Europie.

Where Am I?

Japonia na bakierarchitektura カテゴリーを表示中です。