Jak czytają Japończycy?

2012/05/22 § 7件のコメント

Ostatnio jest bardzo głośno, że młodzież nie czyta.

Myślę, że to nie jest tylko u nas, lecz dość uniwersalna tendencja.

Jednakże uważam, że Japończycy stosunkowo często czytają – nie koniecznie książki, ale też czasopisma(tygodniki/miesięczniki), e-book itd.. Dziś opiszę nasz zwyczaj do czytania.

1. gazeta

Jak mamy abonament na gazetę, to codziennie rano(ok. 5.00) rozdaje się do każdej skrzynki. Niezależnie, czy to jest dom czy blok, dosłownie do każdej skrzynki dojdzie gazeta. Dostawa gazety to niezła praca dla młodzieży; kiedyś było to typowa praca dla uczniów w liceum, którzy pochodzą z dalekich domów, ponieważ bardzo często siedziba dostawy gazety ma akademik, w którym mogą mieszkać pracownicy bezpłatnie.

Poza tym owszem jest dostępna w kioskach, convinience store itp.

Coraz mniej ludzi czyta gazetę, szczególnie wśród młodych ludzi mieszkające sami to ta tendencja jest widoczna. Ponieważ ten abonament kosztuje koło 3.000 jenów(≒20 butelek wody 0,5l) i jedna gazeta ma tyle informacji(mniej więcej 32 str.) a niektórzy nie są skłonni poświęcić na to czas.

2. czasopismo

Czasopism o modzie to u nas jest sporo i nie potrafię tym razem opisać, a tu bardziej chodzi mi o literackie czasopisma. Kilka wydawnictw publikuje raz na miesiąc lub dw miesiące grube i fascynujące czasopismo. W tym jest krótkie(czasem bywa się też długie) powieści, esseje, reportaż itd., które są stworzone tylko dla tego czasopisma przez znanych pisarzy, essejstów, dziennikarzy i od czasu do czasu aktorzy.

yom yom( wrzęto z japońskiego słowa 読む 読む; czytać czytać) i 文藝春秋(Bungei szundżu) są dobre przykłady.

3. powieści

D
Ponieważ w japońskich miastach jeżdżą się głównie komunikacją i czasami to długo trwa. Wtedy takie kieszonkowe książki to w sam raz.  Pokrywy też są rozmaite – w gruncie bunko bony mają papierowe pokrywy, a też można kupić je z materiału.obrze układane są japońskie książki. 文庫本(bunko bon; dosł. książka szufladowa) to o rozmiarze 105X148. Papier jest tak cięki i lekki, że ten typ układania jest tak zwany “kieszonkowy”.

Nie wiem, czy dzięki temu, ale 50% Japończyków czyta 1 lub 2 książki na miesiąc; 3 i więcej 28%; w ogóle nie czyta – 22%. (Dane z 2003r.)

 

4. zwyczaje i wydarzenia

W niektórych szkołach dzieci codziennie rano 10-15 minut czytają książki, jakiekolwiek tylko im się zechce.  Ten zwyczaj zaczęła

japońska władza ok. 10 lat temu, bo ówczas głośno było, że dzieci w ogóle nie czytają. Jak chodziłam do szkoły, to udawłam, jakby czytam trochę grubą książkę. W gimnazjum też zmuszeli nam czytać, więc powoli czatałam. Ale ja czytam tak powolutku, że 15 minut wcale nie wystarczyło się przegapić na parę stroń i bardzo często po 15 minut nie mogłam zrozumieć o co chodziło. 😛

 

W ostatnich kilka lat w kawiarniach, w domach kultury i w innych miejscach organizuje się “読書会(dokusio-kai)”, czyli zebranie, na którym uczestnicy wspólnie spędzają czas czytając taki sam utwór, a później po przeczytaniu rozmawiają o niniejszym utwórze. Na początku oni się nie znają, ale na takim zebraniu mają wspólne tematy do rozmowy i bardzo często przyjaźnią łatwiej niż tylko przy kawie.

 

 

Książki daje nam dużo tylko wtedy, kiedy jesteśmy na to otwarci.

Uważam, że czas na czytanie książek płynie powoli i przyjemnie, ale z drugiej strony trzeba się trochę postarać, aby dostać i spędzać taki czas. To co, wyłączmy telewizor, zostawmy komórkę daleko i cicho, a teraz poznajmy jakiś nowy świat? 🙂

Jedziemy po kraju – różnica “podróży”

2012/05/09 § 1件のコメント

Dzisiejsze pytanie jest takie – czy podróż kształci?

 

Moim zdaniem zdecydowanie TAK.

Natomiast zastanawiam się, czy słowa “podróż/旅・旅行(tabi, ryokou)” oznacza identycznie między nami.

 

Być może w słownikach znajdziemy, że są odpowiedne słowa, ale według mojego wrażeń i zrozumienia, są trochę inne. Tzn. po polsku “podróż” to czys w pociągach, autokarach itd. i u “podróż kształci”, to słowo ma znaczenie bardziej “podróż za granicą( i fizycznie i psychicznie)”. A po japońsku, “tabi” dotyczy i w kraju i za granicą, nawet mi się wydaje, że  częściej podróż krajowy.

 

Każde miasto(polskie i japońskie) ma swój klimat i coś, co przyciąga nas, jednak u nas każde miasto często reklamuje, biura podróży bez przerwy oferują plan krajowej podróży/wycieczki i może Japończycy sami lubią podróżować.

Prawie wszystkie miasta, miasteczka czy prefektury mają co reklamować – najczęściej przyroda, architektura(świątynie itp.) i dania miejskie. Niżej dając przykład, co jest najbardziej znane w tym miejscu, przedstawiam ranking najpopularniejszych miast na podróż(wśród Japończyków);

1.(najchętniej podróżuje się) Okinawa – atmosfera tropikalna, przepiękne morze, Shuri-jo(zamek królewski podczas królestwa Ryukyu), owoce tropikalne, dania ryukyuskie

2. Hokkaido – przede wszystkim piękna przyroda(Shiretoko i nie tylko), inny klimat od Honshu, Asahiyama zoo, świeże owoce morza

3. Kyushu – dużo dobrych gorących źródeł, zamki oraz miejsca historyczne, ramen(japonizowany chinski makaron) i sake

4. Osaka – ciekawa kultura zachodnio-japońska(rozróżni się od wschodniej kultury), park wystawy światowej, takoyaki(japońskie piłki naleśnikowe z ośmiorcą) i okonomiyaki(japońskie naleśnikowy-omlet z kapustą, owocami morza itd.)

5. Kioto – sporo zabytków, wyjątkowa atmosfera, wyrafinowane japońskie dania

6. Tokio – interesująca harmonia w chaosie kultur, zabytki i metropolia, świetna gastronomia ze świata

7. Hiroshima – świątynia Itsukushima, Kopuła Bomby Atomowej, ostrygi

 

 

W telewizji zbyt często leci program podróżowy, od czasu do czasu niektóre prefektury przygotowują reklamy w mediach lub plakaty na stacjach. Można powiedzić, że przez cały rok widać jakaś promocja którejś części Japonii.

Poza tym nie tylko starszy ludzie, ale też studenci i młodzi ludzie często wybierają się gdzieś daleko, pociągiem, autokarem lub samochodem(u studentów to najczęściej pożyczonym). Studenci jednak raczej nie są na stanie podróżować Shinkansenem…

 

3 dniowej podróży koszt jest mniej więcej równy z wynagrodzeniem pracy(na niepełnym etacie, tzw. アルバイト) za pół miesięcy.

 

Ostatnio ciągle się zastanawiam, dlaczego jest taka różnica, że niektórzy z Polaków nie bardzo podróżują po Polsce, a za granicą chętnie wyjeżdżają. Przecież każde polskie miasto ma coś charakterystycznego. Myślę, że być może ta sprawa dotyczy jedzenie, a nie co zwiedzać, bo dania specyficzne cały czas mnie przyciągają z całej Japonii!:)

Kawa czy herbata? – inna kultura na imponujący czas

2012/05/03 § 4件のコメント

Z kolei dziś chciałabym opisać różnicę z kawą i herbatą między Polską a Japonią.

 

Przez jakiś dłuższy czas miałam wrażenie, że Europa to świat kawy, a skoro Polska leży na Europie, to prawdopodobnie tam się pije dużo kaw. Jednak od tego momentu, kiedy przyleciłam do Polski parę lat temu, wydawało mi się, że Polska jest krajem herbat.

 

Dlaczego takie wrażenie?

 

Dlatego, że w tym kraju służy się herbatę w czajniczku, a kawę w filiżance. Jak dostanę czajniczek, to z tego można pić 3-4 filiżanki herbaty.

Poza tym większość kawiarni ma dużo gatunków herbat i można wybierać według poczucia, atmosfery oraz stanu zdrowia. W niektórych kawiarni można nawet powąchać tych herbat w słonikach.
Czasami są również dużo wybór do kaw. Coś tam karmelowy, z syropem malinowym itd., ale podziwiam się akurat herbatami.

Natomiast u nas niedużo kawiarni ma tyle wybór do herbat. Chociaż z butelek plastykowych pije się najczęściej zieloną herbatę, w kawiarni pije się chyba najczęściej czarną. Co ciekawe, to Japończycy, szczególnie kobiety z chęcią piją herbatę czarną z mlekiem. Od czasu do czasu dostajemy herbatę w czajniczkach, ale niezawsze.

 

Jako ciekawostka – ostatnio stosunkowo popularny jest masala czaj, jednak stabilnym faworytem wśród nas i nie tylko jest słotka Matcha(抹茶), czyli zielona herbata. Sama matcha jest bardzo gorzka, ale latte albo frapuccino o smaku matcha czy słodycze o smaku matcha to po prostu pycha!

 

A jeśli chodzi o kawy w Japonii to nasza kultura kaw jest dość charakterystyczna i interesująca. Muszę się przyznać, że jest tak rozmaita, że nie potrafię wszystko opisać(w dodatku ja nie piję kawy). Pije się z puszki, rozpuszczalną, coraz więcej osób ma ekspres do kawy w swoim domu i w kawiarni też się pije oczywiście.

 
Chyba najpopuralniejsza jest kawa amerykańska, czyli espresso + gorąca woda. Co jeszcze ciekawe, to w niektórych cukierniach leje się klientom おかわり(okawari/napełnienie… na pewno się spotkałam odpowiednie słowo w polszczyznie, ale jakoś nie przyjdzie mi do głowy:( ). A te okawari można dostać ile jak chce w cenie za jedną filiżankę.

Dzięki tej obsłudze uczniowie i studenci mogą długo siedzieć i sobie porozmawiać albo się uczyć. Jak pobliża się sesja egzaminacyjna to takie cukiernie są pełne młodzieży!

 

Ja osobiście uwielbiam herbaty owocowe i ziołowe. Można byłoby powiedzieć, że w Polsce jest dostęp do tych herbat w każdym sklepie. A w Japonii też można kupić, ale mało jest rodzajów i są drogie. Dlatego nie raz przywiozłam jako pamiątka dla koleżanek pudełka herbat owocowych i byłyśmy zadowolone:)

 

Do zobaczenia!

Where Am I?

Japonia na bakier5月, 2012 のアーカイブを表示中です。