Kotodama – język żyje. A słowa?

2012/12/02 § 4件のコメント

423642_3290422062283_1250908197_n

Ostatnio zauważyłam, że łatwiej mi idzie w czytaniu po obcym języku, jeśli chodzi o słowa. Nie chodzi mi o słownictwo. Jeżeli natomiast czytam po języku ojczystym, to uciekam z niektórych słów lub określeń np.; あなただって、そうですよね。(anatadatte, soudesuyone./ To dotyczy też Państwa, prawda?), 政治家(seidżika/polityci) itd., to z dość osobistych powodów, ale jak ja czytam/słyszę tych słów to już czuję się nieswojo i zaczyna mi się bać.

I zastanawiam się dlaczego. Doszłam do wniosku, że nie tylko zależy od osobistych powodów (ekstrymalnie trauma), ale również od tego, że każde słowo ma jakąś moc i taka moc właśnie działa przy dotyku tych słów.

 

Przychodziło mi do głowy pojęcie „言霊/kotodama”, które jest określone tylko w japońskim języku (w tej chwili). Jako słowo, kotodamę się tłumaczy “dusza słowa”, “duch słowa”, “moc słowa”, “magiczne słowo” lub “słowo mocy”.

Na bazie jest takie pomysł, że słowo deklaruje rzeczy i pomysły. Słowami można odciąć od chaosu to co mamy na myśli.

 

Konkretnie kotodama jest mocą, która ma możliwość zrealizowania to, co przemawiamy mimo niekonieczności. 

 

Oto 3 przykłady;

1. Jutro planujemy wycieczkę. Wg prognoza pogody będzie pochmurno. Wszyscy mamy nadzieję, żeby nie padało, a jedna koleżanka mówi; być może będzie padało – wszystkim się zaczyna bać. I następnego dnia niestety deszcz pada.

2. Mała dziewczynka chciała pomóc swojej mamie przynosieniem naczyń. Mama to pozwala, mówiąc “uważaj, żebyś ich nie wypuszczała.” Dziewczynka uważnie niesie, niesie, cały czas myśląc, że trzeba bardzo uważać, żeby naczynia się nie roztłukły. Ale w końcu roztłukło jej się całkiem niechcący.

3. Koleżanka życzy swojemu koledze udanego jazdy, ale obawia się, że być może ta jazda nie będzie bezpieczna do końca, dlatego dodaje “気をつけてね / kiotsukete ne / uważaj na siebie”. Kolega podczas podróży myśli “MUSZĘ uważać na siebie” – i miał mały wypadek.

—-

168991_1822925975798_1701064_n

 

Czyli duchy zamieszkują w słowach. “Ma to coś wspólnego z duchami, duszą i wibracją.” to  cytat Ueshiby senseia z Aikido. W Japonii się uważa, że jak  mówimy (nie tylko myśleć), to te słowa wibracją wspierają jakąś moc i tą mocą czasem realizuje się to, co normalnie nie jest możliwe.

Tak więc tutaj się okaże, że moje wrażenie, które opisałam powyżej nie miało racji, bo chodziło mi o czytanie, a kotodama dotyczy tylko mówienie.

Czasem Japończycy mówią “縁起でもない / engi demo nai / dosł. to nie na szczęście” na przemowanie niekoniecznych obaw. Uważam, że to też pochodzi z pomysłu kotodama i tym słowem Engi demo nai wyczyścią potężne obawy.

A: 先生、おばあちゃんのこと何か言ってた?

Czy pan doktor coś wyjaśnił o naszej babci?

B: いや、別に何も。

Nie, nie specjalnie.

A: もし、このまま良くならなかったらどうしよう…

Co mam zrobić, jeśli ona nie będzie wyzdrowiała…

B: やめてよ、縁起でもない。

Ej przestań, engi demo nai.

—-

 

Oczywiście, że kotodama działa odwrotnie. Jeżeli życzymy wszystkiego dobrego i to mówimy, to dobre nastroje również się wspiera.

Czy zgadzacie się z tym pomysłem, że słowa ksztautują świat?:)

広告

§Kotodama – język żyje. A słowa?」への4件のフィードバック

  • Aga より:

    W Polsce mamy podobne zjawisko językowe w dwóch odmianach. Można coś ,,wykrakać”, czyli przepowiedzieć coś złego. Np. -,,Niby nie miało padać, ale ta chmura wygląda nieciekawie.” – ,,Nie mów tak, bo wykraczesz”.
    Druga wersja to ,,zapeszanie”. Jeśli głośno mówimy o tym, że spodziewamy się pomyślnego rozwoju sytuacji możemy ,,zapeszyć” szczęście. To tak jakby szczęście miało usłyszeć, że o nim mówimy, speszyć się i jednak nieprzyjść, jak ktoś bardzo nieśmiały. Dlatego właśnie, gdy Polakowi życzyć szczęścia można usłyszeć ,,Nie dziękuję, żeby nie zapeszyć”. Zapeszanie i krakanie często jest odwracane przez pukanie w niemalowane drewno (zwykle pod blatem stołu).
    Czyli i tak źle, i tak nie dobrze. Mówimy o szczęściu – nie przyjdzie, mówiąc o pechu – przyciągamy nieszczęście. Za to oprócz nie malowanego drewna mamy jeszcze parę śmiesznych przesądów odwracających sytuację (jak plucie przez lewe ramię itp.).

    • ayasugi より:

      Bardzo dziękuję za ciekawą informację! Fajnie wiedzieć obyczaje u innych:) Tylko problem jest taki, że wiedzieć to nie wystarczy, trzeba sami doświadczać i czuć jaka jest odpowiedzialna sytuacja na te obyczaje. I to jest właśnie trudne!!

  • Mateusz Bajorek より:

    Całkowicie nie związane z tematem, ale jest sporawa część galerii z Omakaia z Twoich warsztatów z kaligrafii 🙂 https://picasaweb.google.com/115708075653655806803/20121119Omakai?authkey=Gv1sRgCPCzq6r9lZmDlAE#5818149208415061282

Dodaj komentarz (śmiało!:))

以下に詳細を記入するか、アイコンをクリックしてログインしてください。

WordPress.com ロゴ

WordPress.com アカウントを使ってコメントしています。 ログアウト / 変更 )

Twitter 画像

Twitter アカウントを使ってコメントしています。 ログアウト / 変更 )

Facebook の写真

Facebook アカウントを使ってコメントしています。 ログアウト / 変更 )

Google+ フォト

Google+ アカウントを使ってコメントしています。 ログアウト / 変更 )

%s と連携中

これは何 ?

Japonia na bakier で「Kotodama – język żyje. A słowa?」を表示中です。

メタ情報

%d人のブロガーが「いいね」をつけました。